Wielki pożar fabryki aerozoli na Pomorzu. Trudna akcja strażaków

Pożar fabryki w Charnowie
Płonie fabryka aerozoli na Pomorzu. "Nikomu nic się nie stało"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Telewizja Słupsk
Gęsty dym unosił się w niedzielę nad Charnowem pod Ustką (Pomorskie). To skutek wielkiego pożaru zakładu produkującego aerozole. Po całodziennej, trudnej akcji strażacy podali, że pożar został zlokalizowany, a ogień się nie rozprzestrzenia. Dogaszanie może potrwać do rana.
Artykuł zawiera materiały przesłane na KONTAKT24

W niedzielę przed godziną 13 w miejscowości Charnowo w gminie Ustka doszło do pożaru na terenie zakładu produkującego aerozole. Jak wyjaśnił kpt. Piotr Basarab, oficer prasowy straży pożarnej w Słupsku, obiekt tworzy kilka połączonych hal. Do tego dochodzą zbiorniki z gazami oraz cieczami wykorzystywanymi w produkcji.

Rzecznik pomorskiej PSP mł. asp. Dawid Westrych powiedział, że pożar został zlokalizowany około godziny 19, co oznacza, że ogień nie rozprzestrzenia się. - Dalsze działania strażaków związane z dogaszaniem pożaru potrwają jeszcze przez najbliższe kilka godzin - dodał Westrych.

Pożar fabryki aerozoli, Charnowo
Pożar fabryki aerozoli, Charnowo
Źródło zdjęcia: Kontakt24 / Pg

Nie jest znana przyczyna pożaru. Będzie to przedmiotem policyjnego śledztwa.

Strażacy o pożarze fabryki w Charnowie. Trudna akcja, użyto robota gaśniczego

Po wybuchu pożaru gęsty, czarny dym nad fabryką był widoczny z dużej odległości. Żywioł objął sześć tysięcy metrów kwadratowych.

Z okolicy zostało ewakuowanych 20 mieszkańców i ośmiu pracowników zakładu - w chwili wybuchu pożaru była tam tylko ochrona. Kolejnych ewakuacji nie ma w planach. Nikt nie został ranny.

Według informacji strażaków wśród substancji, które płonęły, były alkohole. - W tym momencie te najbardziej niebezpieczne substancje wypaliły się - zapewnił w niedzielę wieczorem st. bryg. Tomasz Banach. - Dym, który się wydobywa, jest monitorowany zdalną detekcją grupy specjalistycznej, grupy chemicznej. Będziemy starali się zminimalizować zadymienie - dodał.

Pożar fabryki w Charnowie
Pożar fabryki w Charnowie
Źródło zdjęcia: Telewizja Słupsk

Jak informował wcześniej w niedzielę kpt. Piotr Basarab strażacy "pracują w bardzo ciężkich warunkach, zagrożenie jest duże". - Schładzamy zbiorniki, które są zagrożone wybuchem wskutek oddziaływania wysokiej temperatury - zaznaczył. - W tle cały czas słyszymy wybuchy, jest duże zagrożenie wybuchowe gazami pożarowymi - dodał.

W akcji wykorzystano robota gaśniczego. - Wjeżdża w miejsca najbardziej niebezpieczne, żeby jak najmniej strażaków narazić na zagrożenia - tłumaczył st. bryg. Tomasz Banach.

Do 60 zwiększono liczbę zastępów państwowej i ochotniczej straży pożarnej obecnych na miejscu (to około 200 strażaków). Na miejsce wezwano także grupę chemiczną oraz zespół dronowy, który monitorował pożar z powietrza. Akcję komplikowała wysoka temperatura oraz specyfika materiałów znajdujących się w zakładzie.

Pożar fabryki w Charnowie
Pożar fabryki w Charnowie
Źródło zdjęcia: Telewizja Słupsk

Apel do mieszkańców

Gmina Redzikowo apelowała szczególnie do mieszkańców miejscowości Bydlino o zachowanie ostrożności w związku z pożarem i możliwością przemieszczania się dymu oraz występowania w powietrzu szkodliwych substancji. Zalecane jest pozostanie w domach, ograniczenie wychodzenia na zewnątrz oraz zamknięcie okien i drzwi.

Wszystko wskazuje na to, że akcja gaśnicza potrwa co najmniej do poniedziałkowego poranka. - Dogaszanie będzie trwało wiele godzin, ale chcemy zakończyć główne natarcie, żeby pożar się już nam nie rozprzestrzeniał - oszacował st. bryg. Tomasz Banach.

Źródło: Google Maps
Źródło: tvn24.pl, PAP
Czytaj także: