Wielka Brytania

Wielka Brytania

Każdy pensjonariusz brytyjskich domów opieki oraz członek personelu, u którego występują objawy zakażenia koronawirusem, będzie poddawany testom - przekazało w środę brytyjskie Ministerstwo Zdrowia. Na początku tygodnia media na Wyspach podały w wątpliwość przekazywane przez władze bilanse ofiar śmiertelnych epidemii w takich ośrodkach, powołując się między innymi na dane z innych europejskich krajów.

W niektórych europejskich krajach około połowa wszystkich zgonów po zakażeniu koronawirusem ma miejsce w domach opieki - wynika z danych zebranych przez naukowców z London School of Economics. Według brytyjskich mediów, może to oznaczać, że podawane codziennie przez rząd Wielkiej Brytanii bilanse ofiar są niedoszacowane, ze względu na to, że obejmują jedynie pacjentów znajdujących się w szpitalach, u których zakażenia potwierdzono testami.

To, co się dzieje, jest całkowicie niewyobrażalne, a nie jesteśmy jeszcze w momencie szczytowym - podkreśla lekarz pracujący na oddziale intensywnej terapii w londyńskim szpitalu University College. Pielęgniarka z miejscowego OIOM-u przyznaje, że jest gorzej niż po zamachach z 2005 roku. Niemal wszyscy pacjenci to osoby chore na COVID-19.

Brytyjski premier Boris Johnson został przeniesiony na szpitalny oddział intensywnej terapii po tym, jak z powodu zakażenia koronawirusem pogorszył się stan jego zdrowia. Na prośbę Johnsona obowiązki szefa rządu przejął tymczasowo minister spraw zagranicznych Dominic Raab.