Tychy

Tychy

Tragedia w myjni samochodowej. Nie żyje 65-latek

65-letni mężczyzna wpadł do kanału technicznego w myjni samochodowej w Tychach (woj. śląskie). Reanimację rozpoczęli świadkowie, potem mężczyzną zajęli się ratownicy medyczni. Poszkodowany trafił do szpitala, gdzie niestety zmarł.

On walczy o życie w szpitalu, jego żona i dziecko zginęli

Byli małżeństwem od roku. Spodziewali się dziecka. 30-latek prowadził. Jechali wolno, bo godzinę wcześniej doszło na tej trasie do śmiertelnego wypadku i auta stały w korku z powodu działań policji. Kierowca bmw zjeżdżał z górki. Uderzył w auto małżeństwa od tyłu, oni dobili do auta z przodu. Kobieta i dziecko nie żyją, mężczyzna jest w ciężkim stanie. To piłkarz śląskiego klubu.