Terroryzm

Terroryzm

Szef chorwackiej dyplomacji jedzie do Egiptu w związku z porwaniem w Kairze obywatela tego kraju. Na filmie opublikowanym w środę w internecie dżihadyści, prawdopodobnie z Państwa Islamskiego, grożą zabiciem porwanego w lipcu mężczyzny, jeśli władze Egiptu w ciągu 48 godzin nie uwolnią "muzułmańskich kobiet" z więzienia.

Wyrok w procesie brata szefa Al-Kaidy i 66 innych osób sądzonych za terroryzm i utworzenie terrorystycznego ugrupowania zapadnie 10 sierpnia - podały egipskie media, powołując się na sąd w Kairze.

Malik Ishaq, przywódca zakazanej organizacji Laszkar-e-Dżangwi, która dokonywała w Pakistanie zamachów przeciwko szyitom, został zabity podczas próby ucieczki z więzienia - oświadczyła w środę policja. Ishaq znajdował się na amerykańskiej liście terrorystów.

Próby wykorzystywania naszego terytorium do działań różnych organizacji terrorystycznych są realne - mówił we "Wstajesz i wiesz" gen. Marek Dukaczewski, były szef WSI, odnosząc się do informacji, że służby specjalne monitorują 200 osób, które mogą stanowić zagrożenie terrorystyczne dla Polski. Jego zdaniem ważne jest, żeby uświadamiać to obywatelom i informować ich o tym na bieżąco.

W dwóch eksplozjach samochodów pułapek w Bagdadzie zginęło w środę co najmniej 26 osób, a 58 zostało rannych - poinformowały irackie władze. Do tej pory nikt nie przyznał się do przeprowadzenia zamachu.

Co najmniej 29 osób zginęło, a 60 zostało rannych w środę w wyniku eksplozji kilku ładunków wybuchowych w mieście Gombe w północno-wschodniej Nigerii - poinformował Czerwony Krzyż. Na razie nikt nie przyznał się do zamachów.

Zamachowiec samobójca, który w poniedziałek w mieście Suruc przy granicy z Syrią zabił 32 osoby, a kilkadziesiąt ranił, był prawdopodobnie obywatelem Turcji pochodzenia kurdyjskiego - dowiedziała się agencja Reutera z anonimowego źródła w rządzie w Ankarze.

Wujek mężczyzny odpowiedzialnego za zabicie w zeszłym tygodniu czterech żołnierzy piechoty morskiej i marynarza w Chattanooga, w stanie Tennessee, został zatrzymany w Jordanii i przebywa w areszcie - poinformował prawnik osadzonego Abdel Kader al-Katib.

Turecka Narodowa Organizacja Wywiadowcza (MIT) od końca czerwca wysyłała powtarzające się sygnały o niezwykle wysokim ryzyku przeprowadzenia zamachów terrorystycznych w kraju, jednak służby Ankary nie były w stanie wyśledzić w porę żadnego z zamachowców. Żadnego - ponieważ turecką granicę przekroczyło w ostatnich tygodniach siedmioro dżihadystów. W poniedziałek przy granicy z Syrią wysadził się prawdopodobnie jeden z nich. Nie wiadomo, gdzie jest pozostała szóstka.