Drony

Drony

Amerykańska Centralna Agencja Wywiadowcza (CIA) od dwóch lat utrzymuje bazę samolotów bezzałogowych w Arabii Saudyjskiej - ujawniły amerykańskie media. Utworzono ją, by likwidować członków Al-Kaidy na Półwyspie Arabskim, którzy działają z Jemenu.

- Tortury są szkodliwe, a bezzałogowe drony użyteczne, lecz nie decydujące - mówił w poniedziałek generał Stanley McChrystal, były dowódca wojsk USA w Afganistanie. Przyznał, że w Iraku Amerykanie popełnili zbyt wiele błędów, począwszy od tego, że zajęli kraj, o którym prawie nic nie wiedzieli.

Akurat tego można być pewnym - w najbliższych latach Stany Zjednoczone nie zrezygnują z używania bezzałogowych samolotów do walki z terrorystami, mimo że akurat ta forma walki jest i kontrowersyjna i krytykowana. Zbyt często bowiem dochodzi do pomyłek i zamiast terrorystów, giną cywile. Drony mają jednak potężnego sprzymierzeńca. Gorącym zwolennikiem ich używania jest John Brenner - do niedawna doradca Baracka Obamy, a za chwilę szef CIA.

Fotoradary umieszczone na śmigłowcach i dronach miałyby pomóc Inspekcji Transportu Drogowego kontrolować kierowców - twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna". "Nie ma takiego projektu" - napisał na Twitterze minister transportu. Zaprzeczył również GITD. "Nie planujemy zakupić i wykorzystywać do nadzoru nad ruchem drogowym żadnych statków powietrznych" - brzmi oświadczenie GITD.

Prezydent USA Barack Obama mianuje na stanowisko dyrektora Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) Johna Brennana, który dotychczas był jego głównym doradcą ds. walki z terroryzmem. Urzędnik jest uznawany za architekta obecnej strategi eliminowania domniemanych terrorystów za pomocą nalotów.

Amerykanie "oddelegowal" prowadzenie wojny z islamskimi bojówkami w Jemenie lotnictwu Arabii Saudyjskiej - twierdzi brytyjski "Times". Niektóre naloty maja wręcz przeprowadzać saudyjskie myśliwce, a nie jak się powszechnie przymuje, amerykańskie samoloty bezzałogowe.

Amerykański rząd formalnie zaproponował Korei Południowej sprzedaż dronów zwiadowczych. Transakcja ma opiewać na 1,2 mln dolarów. Drony mają lepiej chronić Południe przed atakami północnokoreańskiego reżimu.

Co najmniej pięć osób zginęło w poniedziałek w Jemenie w dwóch atakach samolotów bezzałogowych USA. Według jemeńskich władz była to akcja skierowana w bojowników Al-Kaidy.

Delegacja przedstawicieli polskiego MON pojechała do Izraela. Jak dowiedział się portal tvn24.pl, celem wizyty było najprawdopodobniej bliższe zapoznanie się z ofertą izraelskiego przemysłu w zakresie samolotów bezzałogowych. W grę wchodzi wielomiliardowy przetarg na niemal sto maszyn.

Na potrzeby amerykańskiego lotnictwa są budowane dwie nowe, ściśle tajne, "niewidzialne" maszyny - pisze na łamach "Aviation Week" jeden z czołowych amerykańskich ekspertów ds. lotnictwa, Bill Sweetman. Jak twierdzi, jedna z nich jest już najprawdopodobniej testowana w Strefie 51.

Okręt irańskiego Korpusu Gwardii Rewolucyjnej przechwycił amerykański bezzałogowy samolot zwiadowczy - twierdzi Teheran. Mały dron Scan Eagle miał wlecieć nad wody terytorialne Iranu. Amerykańska flota po "zbadaniu sprawy" ogłosiła, że nie straciła w ostatnich dniach nad Zatoką Perską żadnej maszyny.

Europejczycy też starają się budować nowoczesne bezzałogowce. W powietrze wzbił się nEUROn, eksperymentalny trudnowykrywalny dron, budowany przez konsorcjum europejskich firm. Podobne maszyny są obecnie domeną USA.