Do zdarzenia doszło 28 grudnia na drodze wojewódzkiej 152 koło miejscowości Resko. Profil Stop Cham opublikował nagranie jednego z kierowców, na którym widać skrajnie niebezpieczną sytuację z udziałem pieszego, który nagle wybiegł na nieoświetloną drogę.
"Wykrzykiwał, że był na pasach"
Pod nagraniem możemy przeczytać relację kierującego samochodem osobowym, który o mało nie potrącił pieszego. "(…) jechałem przepisowo, droga była wilgotna, ale mimo ujemnej temperatury na szczęście nie było ślisko. Zauważyłem osobę w kamizelce odblaskowej, która wyszła z posesji zlokalizowanej przy szosie, w pierwszym momencie założyłem, że osoba pójdzie wzdłuż pobocza lewą stroną w kierunku jazu. To, co wydarzyło się dalej, kompletnie mnie zaskoczyło. Kamera chyba tego dobrze nie oddaje, ale pieszy był praktycznie na masce. Odruchowo uciekłem jeszcze w lewą stronę, jestem pewien, że nie zdążyłby zbiec z drogi. Na późniejsze tłumaczenia pieszy, który był prawdopodobnie pod wpływem alkoholu, wykrzykiwał, że był na... pasach. Pan zapytał później, czy podwiozę go do najbliższej miejscowości. Ręce opadają" - napisał kierujący.
Na nagraniu widać, że przejścia dla pieszych w miejscu, gdzie mężczyzna przebiegał, nie było i tylko refleks kierowcy zapobiegł wypadkowi.
Rażące naruszenie przepisów ruchu drogowego
O komentarz do nagrania poprosiliśmy byłego biegłego z zakresu analizy i rekonstrukcji wypadków drogowych. - Doszło tutaj do wtargnięcia na jezdnię w miejscu niedozwolonym, to rażące naruszenie przepisów ruchu drogowego. Tego pieszego uratowało tylko to, że miał na sobie kamizelkę odblaskową. Gdyby nie to, to kierujący samochodem nie miałby żadnych szans na reakcję - komentuje Andrzej Janicki. I dodaje: - W tym przypadku kierujący zachował się wzorowo, zareagował tak, jak powinien na ten stan zagrożenia i dlatego nie doszło do tragedii.
Autorka/Autor: pk/tam
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Stop Cham