Puma schwytana. Drapieżnika poszukiwano od kilku dni

Puma jest już w poznańskim zoo, czeka ją kwarantanna
Puma schwytana. Drapieżnika poszukiwano od kilku dni
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Remigiusz Koziński/ZOO Poznań
Poszukiwania pumy, przed którą ostrzegano mieszkańców gminy Polanów, dobiegły końca. Zwierzę zostało schwytane. Drapieżnika poszukiwano od 7 lipca, kiedy to została zauważona przez jednego z myśliwych. Puma trafiła już do ogrodu zoologicznego w Poznaniu.

Puma, która od pewnego czasu była widywana w okolicach miejscowości Karsinka i Rekowo została schwytana. O sprawie jako pierwsze poinformował RMF FM. Informację potwierdził nam Jerzy Hirowicz z gminnego sztabu kryzysowego.

Puma schwytana w gminie Polanów
Puma schwytana w gminie Polanów
Źródło zdjęcia: Urząd Gminy Polanów

Jak w rozmowie z TVN24 przekazał rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinku, Maciej Wiórek, puma została odłowiona w niedzielę po godzinie 16 z pomocą strzałek usypiających przez myśliwych współpracujących z gminą. Jest bezpieczna. Jak podał w komunikacie Urząd Gminy Polanów, została już przebadana przez lekarzy weterynarii.

- Odłowiona puma jest pod fachową opieką weterynaryjną, czuje się dobrze i zostanie zgodnie z przepisami bezpiecznie dostarczona do miejsca docelowego. Będzie to ogród zoologiczny w Poznaniu - poinformował burmistrz Polanowa Grzegorz Lipski.

Burmistrz Lipski wskazał, że schwytany osobnik jest płci żeńskiej. Zapewnił, że jest w dobrej kondycji. Informacje te potwierdziła Katarzyna Lesner, szefowa Fundacji dla Dzikich Zwierząt "Larus" i prowadząca Ośrodek Rehabilitacji dla Dzikich Zwierząt, gdzie po odłowieniu w niedzielę późnym popołudniem trafiła puma.

- Nie była wychudzona. Spała, była po podaniu leków sedacyjnych. Lekarze ocenili jej stan na dobry. Ok. godz. 3 nad ranem zaczęła się wybudzać. Zrobiła to bezproblemowo. I rano była już na nogach – powiedziała Lesner.

Przekazała, że miała szczęście i wypatrzyła pumę w trawie. - Tak się zakamuflowała, że prawie na nią weszłam. Potem to już była lawina współpracy wielu ludzi - gminy, lekarzy, mieszkańców, prof. Rafała Kowalczyka z PAN. Wszyscy działaliśmy przy odławianiu pumy - zaznaczyła prezeska fundacji "Larus".

Myśliwy prawie na nią nadepnął

Przypomnijmy, że pod koniec ubiegłego tygodnia gmina nawiązała współpracę ze specjalistyczną firmą ze Szczecina zajmującą się odławianiem dzikich zwierząt.

O sytuacji poinformowała również wszystkie sołectwa, stosowne komunikaty z prośbą o niewchodzenie do lasów pojawiły się na tablicy ogłoszeń. - O zagrożeniu poinformowaliśmy także gminę Bobolice, ponieważ zwierzę zauważone było blisko styku gmin Polanów i Bobolice - przekazała Buczkowska-Szalbierz.

Puma zauważona została przez myśliwego
Puma zauważona została przez myśliwego
Źródło zdjęcia: Jarosław, Koło Łowieckie Oręż 

Nagrania z drapieżnikiem otrzymaliśmy od pana Jarosława z Koła Łowieckiego Oręż, który dwukrotnie miał spotkać zwierzę. Jak przekazał reporterce TVN24, podczas pierwszego spotkania niemal na nie nadepnął. Drapieżnik zaczął syczeć, a mężczyzna, przekonany początkowo, że ma do czynienia z chorym kotem, oddał ze strachu strzał w powietrze, aby go spłoszyć. Do drugiego spotkania doszło później, gdy zwierzę podeszło w okolice ambony.

Nadal nie wiadomo, skąd puma wzięła się w zachodniopomorskich lasach, dla której to nie jest naturalne środowisko bytowania. Służby nie mają zgłoszenia o ucieczce pumy z zoo czy z prywatnej woliery.

Puma już w poznańskim zoo

Jak przekazał Remigiusz Koziński z poznańskiego ogrodu zoologicznego puma już tam dotarła. - Zwierzę jest całe i zdrowe. To bardzo młody osobnik. Teraz pumę czeka kwarantanna, bez dostępu osób z zewnątrz - dodał.

Puma jest już w poznańskim zoo, czeka ją kwarantanna
Puma jest już w poznańskim zoo, czeka ją kwarantanna
Źródło zdjęcia: Remigiusz Koziński/ZOO Poznań
Źródło: tvn24.pl, PAP
Czytaj także: