"Zagrażanie bezpieczeństwu energetycznemu Węgier nie ma nic wspólnego z wolnością Ukrainy!" - napisał szef MSZ Węgier Peter Szijjarto w odpowiedzi na wpis ministra spraw zagranicznych RP. Radosław Sikorski komentował wcześniej ogłoszoną na X informację o zakazie wjazdu na Węgry i do Strefy Schengen dowódcy, który odpowiada za niedawne ukraińskie ataki na rurociąg Przyjaźń transportujący ropę naftową z Rosji na Węgry.
"W czasie gdy rosyjskie pociski sieją śmierć w Kijowie, Węgry ogłaszają zakaz wymierzony w odważnego etnicznego Węgra, który ośmiela się walczyć o wolność Ukrainy. Dowódco Madiar (pseudonim bojowy Roberta Browdiego), jeśli potrzebujesz odpoczynku i relaksu, a Węgry cię nie wpuszczą, jesteś mile widziany w Polsce" - napisał szef polskiego resortu dyplomacji.
Ukraiński dowódca z zakazem wjazdu na Węgry
Jak wynika z dokumentu węgierskiej Krajowej Dyrekcji Generalnej Policji ds. Cudzoziemców, trzyletnim zakazem wjazdu na Węgry i do strefy Schengen objęto w czwartek Roberta "Madiara" Browdiego (węg. Brovdy), urodzonego w 1975 roku w zakarpackim Użhorodzie etnicznego Węgra i dowódcę Sił Systemów Bezzałogowych Ukrainy (SBS).
Browdi opublikował wcześniej na Telegramie nagranie pokazujące atak na ropociąg Przyjaźń niedaleko granicy rosyjsko-białoruskiej. Na końcu wpisu, po węgiersku, dodał: "Rosjanie do domu!".
Komentując na Telegramie decyzję węgierskich władz, "Madiar" polecił im, aby "wsadziły sobie w d... te sankcje". "Jestem Ukraińcem, a do kraju mojego ojca przyjadę, gdy cię nie będzie" - napisał, zwracając się do Szijjarto. "A co do ograniczeń dotyczących Schengen - nie bierz na siebie więcej, niż jesteś w stanie udźwignąć" - dodał.
"Naprawiając rurociąg Przyjaźń, nie chronicie suwerenności Węgier, lecz własne brudne kieszenie, wypełniane tanimi surowcami. Płacicie za nie pieniędzmi, które wracają w postaci rakiet i shahedów nad spokojne miasta Ukrainy" - pisał Browdi.
Reakcja szefa ukraińskiej dyplomacji
Decyzję Budapesztu komentował także szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha, oskarżając na X Węgry o "stanie po złej stronie historii".
"To nie nasza wojna! Nie jesteśmy za nią odpowiedzialni, nie my ją rozpętaliśmy, nie braliśmy w niej udziału. Przestańcie nas prowokować, przestańcie ryzykować naszym bezpieczeństwem energetycznym i przestańcie próbować wciągać nas w waszą wojnę!" - odpowiedział ukraińskiemu odpowiednikowi Szijjarto.
W ostatnim czasie siły ukraińskie trzykrotnie zaatakowały ropociąg Przyjaźń na terytorium Rosji, przerywając dostawy surowca na Węgry. Ataki zostały skrytykowane przez władze w Budapeszcie, które nazwały je próbą wciągnięcia Węgier w wojnę. W czwartek transport ropy został przywrócony.
Autorka/Autor: kkop/kab
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: MSZ/Konrad Laskowski