Długo prowadził Nauseda, przegoniła go Szimonyte. Zmiana lidera w wyborach

TVN24

Aktualizacja:

Pierwszą turę wyborów prezydenckich na Litwie wygrała kandydatka konserwatywnego Związku Ojczyzny–Litewskich Chrześcijańskich Demokratów (TS-LKD) Ingrida Szimonyte. Jej przewaga nad byłym głównym doradcą prezesa banku SEB, ekonomistą Gitanasem Nausedą, który prowadził jeszcze po przeliczeniu 85 procent głosów, nie jest duża.

Po przeliczeniu wszystkich głosów, według danych komisji wyborczej, Szimonyte zdobyła 31,13 procent głosów, a Nauseda 30,95 procent. Jeszcze w nocy, po przeliczeniu 85 procent głosów kolejność była odwrotna: Nauseda miał 31 procent, Szimonyte 29.

Ta dwójka kandydatów spotka się w drugiej turze wyborów w dniu 26 maja.

"Zbyt wysokie oczekiwania"

Niezmiennie trzecią pozycję zajął kandydat rządzącego Litewskiego Związku Rolników i Zielonych (LVZS) premier Saulius Skvernelis z 19,72 procentami poparcia. Urzędujący premier przyznał w niedzielę wieczorem, gdy według danych cząstkowych miał jeszcze kilka punktów procentowych więcej, że nie udało mu się przejść do drugiej tury i w związku z przegraną zamierza podać do dymisji.

- Naprawdę wierzyłem w to, że uda mi się przejść do drugiej tury, ale wynik wskazuje, że moje oczekiwania były zbyt wysokie - powiedział do swych zwolenników po ogłoszeniu częściowych wyników głosowania.

Eksperci podkreślają, że dogrywka, jaka odbędzie się za dwa tygodnie, będzie bardziej obiecująca dla Nausedy. Szimonyte - kandydatka konserwatystów - już zgarnęła praktycznie wszystkie głosy swych potencjalnych zwolenników. Głosujący na Skvernelisa wyborcy wyznają zaś poglądy lewicowe, więc raczej nie poprą Szimonyte 26 maja.

Za mało głosujących

Rządzący na Litwie LVZS przegraną premiera Skvernelisa traktuje jako przegraną partii. Ugrupowanie już zapowiedziało, że przejdzie do opozycji, przy czym nie wyklucza się możliwości rozpisania przedterminowych wyborów parlamentarnych.

W sumie o najwyższe stanowisko w państwie w niedzielę rywalizowało dziewięciu kandydatów, między innymi przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie (AWPL-ZChR) europoseł Waldemar Tomaszewski, który zdobył piątą pozycję uzyskując 4,6 proc. poparcia głównie na Wileńszczyźnie.

Wspólnie z wyborami prezydenckimi odbywały się dwa referenda: w sprawie ustanowienia podwójnego obywatelstwa i zmniejszenia liczby posłów ze 141 do 121. Oba plebiscyty nie będą wiążące, gdyż nie wzięła w nich udziału wymagana ustawowo liczba wyborców.

Ustanowienie podwójnego obywatelstwa, czyli zmiana artykułu 12 litewskiej konstytucji, wymaga zgody ponad połowy uprawnionych do głosowania, czyli ponad 1 mln 236 tys. obywateli. W niedzielnym plebiscycie w tej sprawie poparcie dla takiej zmiany wyraziło około 900 tys. wyborców.

Autor: lukl//now, mtom / Źródło: PAP, tvn24.pl