"Moskwa wybiera eskalację zamiast negocjacji". Rośnie liczba ofiar ataku na Kijów

Zniszczenia po rosyjskich atakach
Służby na miejscu rosyjskiego ataku na Kijów
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: MAXYM MARUSENKO/PAP/EPA
Liczba ofiar ataku w dzielnicy Darnica w Kijowie wzrosła do 24 - poinformowały ukraińskie służby. Wciąż jednak szukają ludzi pod gruzami bloku, w który uderzyli Rosjanie. Atak na stolicę Ukrainy komentował kanclerz Niemiec Friedrich Merz, który ocenił, że Rosja "wysyła jasny sygnał".

W wyniku rosyjskiego ataku w Kijowie, który miał miejsce w nocy ze środy na czwartek zginęły 24 osoby, w tym troje dzieci - przekazała w piątek Ukraińska Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (DSNS). Wcześniej informowano o 21 zabitych.

"398 osób otrzymało pomoc psychologiczną" - dodano w komunikacie.

Według wcześniejszego wpisu tej służby, rannych zostało 57 mieszkańców stolicy, z czego 27 przebywa w szpitalach. W dzielnicy Darnica trwa akcja poszukiwania ludzi pod gruzami ośmiopiętrowego bloku, w którym po uderzeniu drona zawaliła się klatka schodowa.

Piątek dniem żałoby w Kijowie

Mer miasta Witalij Kliczko ogłosił, że piątek, 15 maja, w Kijowie będzie dniem żałoby. Mer zapowiedział, że w mieście opuszczone zostaną wszystkie flagi przy obiektach użyteczności publicznej, a władze lokalne zaleciły również opuszczenie flag państwowych przy budynkach państwowych i prywatnych. W stolicy Ukrainy odwołane zostaną tego dnia wszelkie imprezy rozrywkowe.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiadomił w czwartek wieczorem, że armia rosyjska uderzyła w dziewięciopiętrowy blok mieszkaniowy w Kijowie prawdopodobnie rakietą Ch-101.

"Produkcja - drugi kwartał bieżącego roku. Oznacza to, że komponenty do produkcji rakiet, niezbędne zasoby i urządzenia Rosja wciąż sprowadza, omijając globalne sankcje. I to właśnie powinno być rzeczywistym celem wszystkich naszych partnerów - powstrzymanie rosyjskich schematów obchodzenia sankcji" - stwierdził.

Zełenski polecił również siłom zbrojnym i służbom specjalnym przedstawienie propozycji dotyczących sposobów reagowania na zmasowane rosyjskie ataki - takie jak ten najnowszy ostrzał, który trwał prawie dwie doby.

Merz: Moskwa wybiera eskalację zamiast negocjacji

Najnowszy atak Rosji na Kijów skomentował kanclerz Niemiec Friedrich Merz. "Najcięższe rosyjskie ataki na Ukrainę od dłuższego czasu wysyłają jasny sygnał: Moskwa wybiera eskalację zamiast negocjacji" - napisał na platformie X.

Jak dodał, Niemcy "nadal stoją po stronie Ukrainy", a "Kijów i jego partnerzy pozostają gotowi do rozmów o sprawiedliwym pokoju".

Zmasowany atak Rosji na Ukrainę

Prezydent Ukrainy informował wcześniej, że od środy Rosjanie użyli ogółem ponad 1560 bezzałogowców do ataku na Ukrainę. Ostatniej nocy wojska rosyjskie zaatakowały z zastosowaniem ponad 670 dronów uderzeniowych i 56 rakiet. Zełenski oświadczył, że takie działania Moskwy w żaden sposób nie przybliżają pokoju.

Władze ukraińskie oceniły, że głównym celem rosyjskiego ataku była infrastruktura kolejowa i energetyczna. Atakowane były też obwody wołyński, lwowski i zakarpacki, które graniczą z Polską.

OGLĄDAJ: "Ukraińcy nie wymyślili nowych technologii, wymyślili nowe sposoby ich używania"
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: PAP
Czytaj także: