TVN24 | Świat

"Era cięć w naszym budżecie obronnym musi się skończyć i kończy się ona teraz"

TVN24 | Świat

Aktualizacja:
Autor:
tas,
pp\mtom\dap
Źródło:
PAP

Wielka Brytania planuje największy wzrost wydatków na obronę od końca zimnej wojny. Rząd zapowiedział przeznaczenie na ten cel dodatkowych 16,5 miliarda funtów w ciągu najbliższych czterech lat. Zapowiedziano także, że Wielka Brytania prawdopodobnie pójdzie w ślady USA i zmniejszy liczbę żołnierzy w Afganistanie. Będzie jednak nadal współpracować z rządami obydwu państw w celu zapewnienia bezpieczeństwa w tym kraju - zapowiedział brytyjski minister obrony Ben Wallace.

Pentagon poinformował we wtorek, że prezydent Donald Trump do połowy stycznia zamierza znacząco - z 4500 do 2500 - zredukować liczebność sił amerykańskich w Afganistanie.

Szef brytyjskiego resortu obrony Ben Wallace w czwartkowej rozmowie ze stacją Sky News podkreślił, że "na tym etapie ani Amerykanie nie wycofują się całkowicie, ani nie zrobi tego Wielka Brytania". Dodał przy tym: - Spodziewam się, że jeżeli oni zredukują w pewnym momencie (oddziały), my też zmniejszymy.

Wallace powiedział, że Wielka Brytania ma ograniczone możliwości działania niezależnie od swojego największego sojusznika, ale zwiększone wydatki na obronę, które uzgodnił z ministerstwem finansów, dadzą jej większe pole manewru.

Brytyjscy żołnierze w Afganistanie Corporal Andy Benson/RAF

- Częścią prowadzonego przeglądu obrony jest to, jak Wielka Brytania może być bardziej niezależna. Jak możemy się uzupełniać na całym świecie. Tak, by jeśli ten czy inny rząd się wycofa, a my zdecydujemy, że chcemy zostać dłużej, moglibyśmy to zrobić. W tej chwili, jeśli Stany Zjednoczone jednostronnie wycofają się z niektórych z tych krajów, jest to wyzwaniem - przyznał Wallace.

Brytyjski rząd przeprowadza obecnie przegląd polityki zagranicznej, obrony i bezpieczeństwa, którego celem jest dostosowanie sił zbrojnych do aktualnych i potencjalnych zagrożeń.

"Era cięć w naszym budżecie obronnym musi się skończyć"

Jednym z elementów jest przeznaczenie na obronę dodatkowych 16,5 mld funtów (około 82,5 mld złotych) w ciągu najbliższych czterech lat, co oznacza największy wzrost takich wydatków od końca zimnej wojny.

- Zdecydowałem, że era cięć w naszym budżecie obronnym musi się skończyć i kończy się ona teraz. Nasze bezpieczeństwo narodowe za 20 lat będzie zależało od decyzji, które podejmujemy dzisiaj. Zrobiłem to wbrew pandemii, mimo innych potrzeb, ponieważ obrona królestwa i bezpieczeństwo Brytyjczyków muszą być na pierwszym miejscu - mówił premier Boris Johnson w przemówieniu do Izby Gmin, które z powodu izolowania się po kontakcie z osobą zakażoną koronawirusem, wygłosił zdalnie ze swojej rezydencji na Downing Street.

Podkreślił, że wydatki na obronę zostaną zwiększone ponad to, co już w zeszłym roku obiecał w programie wyborczym Partii Konserwatywnej - czyli co najmniej o 0,5 proc. powyżej inflacji - więc faktycznie oznacza to wzrost o 24,1 mld funtów w porównaniu z poziomem z 2019 roku.

Dotychczasowy budżet ministerstwa obrony to około 40 mld funtów, więc nowo ogłoszone środki przekładają się na wzrost średnio o kilkanaście procent rocznie.

"Wykorzystamy nasze dodatkowe wydatki na obronę, aby przywrócić Wielkiej Brytanii pozycję najważniejszej potęgi morskiej w Europie"

Zarysowując sposób wydawania nowych środków, Johnson mówił, że spowodują one "renesans brytyjskiego przemysłu stoczniowego". - Wykorzystamy nasze dodatkowe wydatki na obronę, aby przywrócić Wielkiej Brytanii pozycję najważniejszej potęgi morskiej w Europie. Jeśli istnieje jedna polityka, która wzmacnia Wielką Brytanię w każdym możliwym sensie, to jest nią budowanie większej liczby statków dla Royal Navy - mówił Johnson.

Brytyjski premier zapowiedział także utworzenie nowej agencji zajmującej się rozwojem sztucznej inteligencji, utworzenie Narodowych Sił Cyberbezpieczeństwa oraz nowego dowództwa sił kosmicznych, które będzie chronić interesy Wielkiej Brytanii w przestrzeni kosmicznej i odpowiadać za program budowy pierwszego brytyjskiego satelity wystrzelonego z brytyjskiej rakiety do 2022 roku. Narodowe Siły Cyberbezpieczeństwa mają zajmować się zwalczaniem działalności terrorystów, wrogich państw i przestępców w cyberprzestrzeni.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE >>>

Jak podkreślił Johnson, wszystkie te wydatki przełożą się na stworzenie 10 tys. nowych miejsc pracy rocznie, czyli łącznie 40 tys., a także pośrednio będą wspierały dziesiątki tysięcy kolejnych. - Od lotnictwa po autonomiczne pojazdy, technologie te mają szeroki wachlarz zastosowań cywilnych, otwierając nowe perspektywy postępu gospodarczego, tworząc 10 tysięcy miejsc pracy rocznie, w sumie 40 tysięcy, wyrównując szanse w całym kraju i wzmacniając naszą Unię (Anglii, Szkocji, Walii i Irlandii Północnej - red.) - przekonywał.

Lider opozycji wytyka brak wyjaśnienia, skąd pieniądze na ten cel

Odpowiadając Johnsonowi, lider opozycji Keir Starmer powiedział, że Partia Pracy co do zasady zgadza się z tym, że bezpieczeństwo kraju musi być priorytetem, zatem popiera zwiększenie wydatków na obronę. Wytknął jednak premierowi, że nie wyjaśnił, skąd mają pochodzić pieniądze na ten cel - czy z ograniczenia innych wydatków, podniesienia podatków, czy też dalszego zadłużania się. Wskazał też, że rząd ogłasza zwiększenie wydatków, choć nie wie jeszcze, co jest priorytetem w dziedzinie bezpieczeństwa.

Ta ostatnia uwaga odnosiła się do przeprowadzanego obecnie przez rząd całościowego - jak zapowiadano, największego od końca zimnej wojny - przeglądu polityki zagranicznej, obrony i bezpieczeństwa, którego celem jest dostosowanie sił zbrojnych do aktualnych i potencjalnych zagrożeń. Według pierwotnych planów publikacja wniosków z tego przeglądu miała nastąpić w listopadzie, ale będzie to miało miejsce dopiero na początku przyszłego roku.

Autor:tas, pp\mtom\dap

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Corporal Andy Benson/RAF