Wieloletni poseł Fideszu Erik Banki, który odchodzi z upływem bieżącej kadencji z polityki, przyznał portalowi Telex, że podczas spotkania zarządu partii nie podjęto żadnych decyzji personalnych, ale Viktor Orban zaproponował rezygnację z funkcji przewodniczącego ugrupowania. Jego rezygnacja nie została przyjęta - powiedział Banki.
Wychodzący ze spotkania europoseł Fideszu Tamas Deutsch stwierdził natomiast, że w jego trakcie omówiono "wszystko, co planowano", a dyskusje określił jako "bardzo ożywione". Dodał, że rozmowy na temat przyszłości Fideszu będą kontynuowane podczas kongresu tej partii 13 czerwca.
To na kongresie - jak zapowiedział Deutsch - podjęta zostanie decyzja o tym, kto pokieruje partią. Janos Lazar, minister transportu i budownictwa w rządzie Orbana, będący w ocenie dziennika "Nepszava" drugą najbardziej wpływową osobą w partii, powiedział w poniedziałek telewizji RTL, że "to Orban będzie liderem Fideszu, a nie on".
Orban przegrał wybory i rezygnuje z bycia posłem
Przed zorganizowanym w Budapeszcie spotkaniem ustępujący premier skomentował w rozmowie z dziennikarzami ogłoszoną w sobotę decyzję o rezygnacji z mandatu poselskiego. "Nigdy nie uciekałem i teraz też tego nie zrobię. Gdziekolwiek się udaję, zawsze do przodu" - powiedział.
Koalicja Fidesz-KDNP z Orbanem na czele przegrała wybory parlamentarne 12 kwietnia z opozycyjnym ugrupowaniem TISZA, które uzyskało w nich większość konstytucyjną - 141 mandatów w 199-osobowym Zgromadzeniu Narodowym. Nowy rząd z Peterem Magyarem na czele zostanie zaprzysiężony 9 maja.
W sobotę 25 kwietnia Orban ogłosił natomiast, że nie zasiądzie w nowym parlamencie. Zapowiedział, że zamiast tego skupi się na reorganizacji swojego obozu politycznego.
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Bernadett Szabo / Reuters / Forum