|

Uwolnić się od Trumpa, nie stracić milionów. Republikanie mają dylemat

Donald Trump
Donald Trump
Źródło zdj. gł.: Jabin Botsford/The Washington Post/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Przez niemal dekadę polityczna kalkulacja republikańskich polityków była dość prosta: więcej można było stracić, przeciwstawiając się Donaldowi Trumpowi, niż stojąc po jego stronie. Na nieco ponad miesiąc przed wyborami uzupełniającymi do Kongresu ta kalkulacja zaczyna się zmieniać. Artykuł dostępny w subskrypcji

Notowania Trumpa należą dziś do najgorszych w jego politycznej karierze. Niekorzystna sytuacja gospodarcza, która pomogła mu wrócić do Białego Domu, stała się jednym z jego największych problemów. Wojna z Iranem podbiła ceny paliw, a w kolejnych stanach republikańscy kandydaci zaczynają ostrożnie odsuwać się od prezydenta i jego polityki.

Tyle że od Trumpa niełatwo uciec. I republikanów może po prostu nie być na to stać.

- To dość niezwykła sytuacja: w części kraju Trump jest dla republikańskich kandydatów wyraźnym obciążeniem, a jednocześnie dysponuje ogromnym funduszem wyborczym, który może im pomóc - mówi w rozmowie z TVN24+ prof. Richard Pildes z New York University, jeden z najbardziej cenionych amerykańskich ekspertów prawa wyborczego i finansowania kampanii.

Bo w wyborach, które coraz wyraźniej stają się politycznym rozliczeniem Trumpa, republikanie mają jeden potężny atut: pieniądze.

Pozostało 87% artykułu
Czytaj także: