- Tylko w ciągu ostatniej godziny amerykańskie bombowce B-2 zrzuciły dziesiątki bomb penetrujących - powiedział szef Dowództwa Centralnego USA (CENTCOM) admirał Brad Cooper. Zaatakowano między innymi ukryte głęboko pod ziemią wyrzutnie pocisków balistycznych oraz irański odpowiednik dowództwa sił kosmicznych. Masa jednej takiej bomby to około 900 kilogramów.
Cooper przekazał też, że liczba irańskich ataków balistycznych od soboty spadła o 90 procent, a ataków dronowych o 83 procent. W tym czasie USA zintensyfikowały działania.
Podsumował, że w wyniku amerykańskich ataków na jednostki irańskiej marynarki wojennej zniszczono już ponad 30 okrętów. Po jednym z amerykańskich uderzeń płonie okręt lotniczy służący do transportowania dronów.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: "Nie ma ani jednego okrętu". Amerykanie podsumowują ataki na Iran
- Nasze połączone siły bezwzględnie zniszczyły irańską obronę powietrzną w ciągu ostatnich kilku dni i polują na kolejne systemy - podkreślił dowódca. Zapowiedział, że w kolejnej fazie operacji siły będą niszczyć irańskie zdolności do produkcji rakiet balistycznych.
"Siły amerykańskie nie szczędzą wysiłków, by zatopić całą irańską marynarkę wojenną. Dziś irański lotniskowiec z dronami, mniej więcej wielkości lotniskowca z czasów II wojny światowej, został trafiony i teraz płonie" - przekazał CENTCOM.
Reuters pisze, że wygląd pokładu jednostki widocznej na nagraniu wskazuje, że może być to irański lotniskowiec dronowy IRIS Shahid Bagheri. Agencja zaznacza jednak, że nie jest w stanie tego jednoznacznie potwierdzić.
Hegseth: w USA nie będzie fali nowych uchodźców z Bliskiego Wschodu
Szef Pentagonu Pete Hegseth, który występował na konferencji prasowej razem z adm. Cooperem, powiedział, że w USA nie będzie fali nowych uchodźców z Bliskiego Wschodu. Dodał, że w regionie są kraje, które będą w stanie zagwarantować tego rodzaju wsparcie.
- Iran, atakując kraje sojusznicze, które w przeciwnym razie wolałyby pozostawać poza tym (konfliktem), właściwie wciągnął je do amerykańskiej orbity - wyraził przekonanie Hegseth, który w czwartek udał się na Florydę, gdzie mieści się kwatera główna CENTCOM.
Hegseth podkreślił, że irańskie społeczeństwo powinno na razie pozostawać w bezpiecznych miejscach ze względu na trwające amerykańsko-izraelskie ataki. Dodał jednak, że "nadejdzie moment", gdy prezydent Donald Trump i Irańczycy zdecydują, że już czas, by skorzystać z tej okazji i powstać przeciwko władzom w Teheranie.
Opracował Adam Styczek/ft
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: X/CENTCOM