Robił, co kazali. Przelał ogromną kwotę i dopiero wtedy sprawdził firmę

"Specjalistka" oferowała zyski na rynku kryptowalut
Sulowski o ustawie o rynku kryptowalut
Źródło zdj. gł.: Adobe Stock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Przez kilka tygodni osoby podające się za doradców finansowych manipulowały 80-letnim mieszkańcem Żyrardowa, nakłaniając go do instalowania oprogramowania, zaciągania kredytów oraz przekazywania pieniędzy na "inwestycje". Przelał im ponad 140 tysięcy złotych. Dopiero wtedy sprawdził firmę. Dowiedział się, że jest fikcyjna i zarabia na oszukiwaniu ludzi.

Z relacji mężczyzny wynika, że wszystko zaczęło się w styczniu 2026 roku, kiedy w sieci natrafił na reklamę platformy obiecującej wysokie i szybkie zyski z inwestowania w kryptowaluty. Zainstalował wskazaną aplikację w telefonie i skontaktowała się z nim osoba przedstawiająca się jako doradca finansowy.

"Zgodnie z przekazanymi instrukcjami mężczyzna przelewał na różne konta bankowe pieniądze, jak sądził na inwestycje. 'Doradcy' przekonywali go, że przynoszą zyski. Przez następne tygodnie z mężczyzną kontaktowały się różne osoby podające się za pracowników firmy inwestycyjnej. Umawiali się na rozmowy telefoniczne, podczas których polecali uruchomienie komputera oraz instalację programów umożliwiających zdalny dostęp do urządzenia" - przekazuje w komunikacie sierż. szt. Monika Michalczyk z policji w Żyrardowie.

Mężczyzna logował się do bankowości internetowej i zgodnie z poleceniami rozmówców zaciągał kolejne pożyczki. Pieniądze trafiały na konto w rzekomym banku inwestycyjnym.

Sprawdził firmę, kontakt się urwał

"Dzięki uzyskanemu dostępowi przestępcy mogli swobodnie zarządzać rachunkami mężczyzny. Jednocześnie zapewniali, że pieniądze nadal znajdują się na koncie inwestycyjnym" - informuje sierż. szt. Monika Michalczyk.

W końcu jednak mężczyzna postanowił sprawdzić w sieci firmę, z którą rozpoczął współpracę. Zobaczył, że jest fikcyjna i zarabia oszukując ludzi.

"Dzięki zainstalowanemu oprogramowaniu oszuści mogli także obserwować działania wykonywane na telefonie i komputerze mężczyzny, dlatego też, gdy ich kłamstwo wyszło na jaw, kontakt nagle się urwał" - dodaje. sierż. szt. Monika Michalczyk.

80-latek do tej pory nie odzyskał żadnych pieniędzy. Sprawę bada policja.

Policja przypomina o podstawowych zasadach bezpieczeństwa.

  • Nie ufaj ofertom gwarantującym szybki i pewny zysk. Każda inwestycja wiąże się z ryzykiem.
  • Dokładnie sprawdzaj firmę inwestycyjną oraz jej wiarygodność.
  • Nigdy nie udostępniaj nikomu numeru karty płatniczej, kodu CVV ani danych logowania do bankowości internetowej.
  • Nie instaluj na swoich urządzeniach programów wskazanych przez nieznane osoby.
  • Nie udzielaj nikomu zdalnego dostępu do telefonu lub komputera.
  • Nie zaciągaj kredytów ani pożyczek na polecenie rzekomych doradców inwestycyjnych.
  • Zachowaj szczególną ostrożność wobec telefonów z numerów zastrzeżonych i osób wywierających presję czasu.
  • W przypadku podejrzenia oszustwa natychmiast skontaktuj się ze swoim bankiem oraz policją.
Przestępcy często wykorzystują emocje, presję oraz brak doświadczenia inwestycyjnego swoich ofiar. Dlatego każdą decyzję finansową warto podejmować spokojnie i dopiero po dokładnym sprawdzeniu źródła oferty.
policja
Źródło: tvnwarszawa.pl
Autorka/Autor: pop
Czytaj także: