Ambasador USA reaguje na zachowanie Brauna. "Jakie to obrzydliwe"

Thomas Rose
Iranistka o wojnie na Bliskim Wschodzie: to nie jest jeszcze ten moment, którego USA ewidentnie oczekiwały
Ameryka i prezydent Donald Trump nie zapomną, kto jest naszym przyjacielem, a co ważniejsze, kto nim nie jest - przekazał ambasador USA Tom Rose w mediach społecznościowych. Dyplomata zareagował w ten sposób na wizytę Grzegorza Brauna w ambasadzie Iranu, gdzie ten złożył wpis kondolencyjny po śmierci Alego Chameneiego.

Najwyższy przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei został zabity w czasie ataku USA i Izraela na ten kraj. Władzę w państwie przekazano w niedzielę jego synowi - Modżtabie Chameneiemu.

W piątek 6 marca na profilu Konfederacji Korony Polskiej w mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia lidera partii Grzegorza Brauna w ambasadzie Iranu w Warszawie. Jak przekazano we wpisie, pojawił się tam, aby złożyć "dwustronicowy szczery wpis" do księgi kondolencyjnej w związku z zabiciem Chemeneiego.

"Mimo wszelkich istotnych odmienności, nasze kraje łączy wiele uniwersalnych zasad" - napisał Braun w księdze. Zabójstwo irańskiego przywódcy nazwał "haniebnym i tchórzliwym".

Ambasador USA reaguje

Na działania polityka zareagował w niedzielę ambasador USA w Polsce Tom Rose. "Ameryka i prezydent Donald Trump nie zapomną, kto jest naszym przyjacielem, a co ważniejsze, kto nim nie jest" - napisał na X w pierwszym wpisie.

Odnosząc się do nagrania, na którym Braun wita się z przedstawicielami irańskiej ambasady i dokonuje wpisu w księdze kondolencyjnej, Rose napisał: "Jakie to obrzydliwe".

Śmierć Alego Chameneiego

Najwyższy przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei zginął w sobotę rano, w pierwszym dniu izraelsko-amerykańskiego ataku, w swoim biurze - przekazały irańskie media. Jak podało w niedzielę CNN, przed tym atakiem Chamenei był od miesięcy obserwowany przez izraelskie i amerykańskie służby wywiadowcze, w tym CIA.

Informacja o jego śmierci wywołała skrajne reakcje Irańczyków, ale dla części z nich był to powód do świętowania. 86-letni Chamenei sprawował władzę od 1989 roku, a jego reżim charakteryzowała wyjątkowa brutalność. Jej wyrazem były krwawo tłumione protesty na początku roku, w których według różnych szacunków mogło zginąć nawet ponad 36 tys. osób. Więcej o irańskim reżimie pod wodzą Alego Chameneiego przeczytasz tutaj.

Opracowała Aleksandra Sapeta

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: