- W czasie, gdy marynarze toczą jego wojnę na pokładzie [lotniskowca] Lincoln, gdy na próżno wyczerpuje nasze zapasy amunicji i rezerwy ropy, prezydent przesypia spotkania, gra w golfa i handluje akcjami - mówił Ossoff w niedzielę w Atlancie. - On nie chce wykonywać swojej pracy. Chce budować swoją salę balową i podróżować z Natalie ich najwyraźniej bezbronnym latającym pałacem, podarowanym przez emira Kataru - kontynuował polityk. W tym roku Ossoff zamierza po raz kolejny ubiegać się o miejsce w Senacie Stanów Zjednoczonych, a jego konkurentem jest Mike Collins, wspierany przez prezydenta.
Asystentka na pokładzie
Mówiąc o "Natalie", demokratyczny senator miał na myśli Natalie Harp, asystentkę Donalda Trumpa - zauważają amerykańskie media. Była ona jedną z niewielu osób, które towarzyszyły amerykańskiemu przywódcy, gdy ten z powodu zagrożenia ze strony Iranu 8 lipca odleciał z Turcji nie na pokładzie Air Force One, lecz mniejszego samolotu - pisze CNN. Harp jest u boku przywódcy nie tylko w Białym Domu oraz podczas służbowych wizyt. Podróżuje z nim również do jego rezydencji Mar-a-Lago oraz na pole golfowe - zauważa stacja.
Ossoff w wywiadzie stwierdził, że wspomniał o Harp podczas wystąpienia, ponieważ jest ona w gronie bliskich prezydentowi osób. - [Trump - red.] chowa się w bańce doradców z Zachodniego Skrzydła [Białego Domu - red.], którzy są dla niego jak kocyk, który ma sprawić, by czuł się dobrze, zapewniają go, że wykonuje świetną robotę i pomagają mu w projektowaniu sali balowej - stwierdził polityk w telewizji MS NOW w poniedziałek.
Tego samego dnia dziennikarka CNN Kristen Holmes zapytała Trumpa o niedzielną wypowiedź Ossoffa. - Nie, zdecydowanie wolałbym robić inne rzeczy - odpowiedział prezydent USA. Gdy dziennikarka próbowała zadawać kolejne pytania, Trump zaczął ją obrażać.
Kim jest Natalie Harp
Co wiadomo o 35-letniej Natalie Harp? W przeszłości prezenterka telewizyjna, w kręgu prezydenta Trumpa znalazła się jeszcze w czasie jego pierwszej kadencji, w 2019 roku, gdy pochwaliła podpisaną przez niego ustawę, która - jak stwierdziła - umożliwiła jej skorzystanie z eksperymentalnego leczenia raka kości.
- Dzięki prezydentowi Trumpowi już nie umieram na raka, żyję z rakiem - powiedziała Harp w wywiadzie w Fox News przed siedmioma laty. Już w 2020 roku przemawiała na narodowej konwencji Partii Republikańskiej, a w 2022 roku została asystentką Trumpa, wówczas byłego prezydenta. Dziennik "The New York Times" przed dwoma laty przekazał, że Harp w 2023 roku wysłała Trumpowi szereg pochlebnych, osobistych listów. "Jesteś dla mnie wszystkim, co się liczy" - rzekomo napisała w jednym z nich.
Rok później, podczas kampanii wyborczej przed wyborami prezydenckimi, Harp bywała określana jako "człowiek-drukarka" ze względu na przenośną drukarkę, którą nosiła przy sobie, by drukować artykuły i wpisy z platform społecznościowych, które mogłyby zainteresować Trumpa - przypomina "Forbes". Według CNN Harp do dziś nie rozstaje się z drukarką w obecności prezydenta. Trump również dyktuje jej wiele wiadomości tekstowych i wpisów w mediach społecznościowych, co ma zapewniać jej uprzywilejowany status osoby z najbliższego otoczenia prezydenta.