W niedzielę nad ranem w Kijowie słychać było serie głośnych eksplozji. Pojawiły się doniesienia wybuchach pocisków balistycznych, rakiet manewrujących i bezzałogowców. Prezydent Wołodymyr Zełenski przekazał, że Rosjanie wystrzelili 600 dronów i 90 pocisków. Jak podał, w miasto Biała Cerkiew w obwodzie kijowskim uderzył hipersoniczny pocisk balistyczny Oriesznik.
"Trzy rosyjskie rakiety uderzyły w instalację wodociągową, spaliły targowisko, uszkodziły dziesiątki budynków mieszkalnych i kilka szkół" - dodał Zełenski.
Mer Kijowa Witalij Kliczko napisał na Telegramie, że w jednej z dzielnic stolicy dron uderzył w centrum handlowe, a w innej - w 14-piętrowy blok mieszkalny. Odłamki spadły też na dach 24-kondygnacyjnego wieżowca. W wielu miejsach wybuchły pożary.
Początkowo informowano o tym, że zginęła jedna osoba. Przed godziną 8 rano czasu polskiego ukraińskie władze przekazały, że nie żyją cztery osoby. Dwie zginęły w stolicy, a dwie w innych częściach obwodu kijowskiego.
Jak przekazał prezydent, ranne zostały co najmiej 83 osoby.
Reakcja polskiego dowództwa
W związku z atakiem na Ukrainę, polskie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało w nocy, że "zgodnie z obowiązującymi procedurami uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w dyspozycji".
"W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia z użyciem środków napadu powietrznego na terytorium Ukrainy, w naszej przestrzeni powietrznej operuje wojskowe lotnictwo. (...) Naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości" - podało dowództwo.
"Działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, w szczególności w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów" - czytamy.
Operowanie lotnictwa zakończyło się po godzinie 5 rano.
Kosiniak-Kamysz o "niezwykle pracowitej nocy"
Przed godziną 8 rano minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz napisał w mediach społecznościowych, że noc z soboty na niedzielę dla Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, pilotów i sojuszników z NATO na wschodniej flance była "niezwykle pracowita".
"Zmasowany, wielogodzinny atak na Kijów, wiele osób rannych, zniszczone budynki i infrastruktura. Dziękuję naszym pilotom z Krzesin i francuskim pilotom pełniącym dyżur nad Litwą. Nasze systemy obserwacji i ostrzegania wspomagały w nocy holenderskie systemy obrony powietrznej" - poinformował.
Redagował ads