Euro najdroższe od 2024 roku. Złoty reaguje na konferencję szefa NBP

złotówka shutterstock_1189131880
Adam Glapiński: nie wykluczam obniżki stóp procentowych w 2026 roku
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Za euro trzeba zapłacić już 4,32 złotego, co stanowi najwyższy poziom od listopada 2024 roku - zauważył analityk EXANTE Bartosz Sawicki. Dodał, że polska waluta traci po "gołębim wydźwięku" prezesa NBP Adama Glapińskiego, który wspominał o możliwości obniżki stóp procentowych. Zdaniem analityków ING Banku Śląskiego łagodniejsze nastawienie banku centralnego może przyczynić się do dalszego osłabienia złotego.

W czwartek Adam Glapiński przyznał, że nie wyklucza złożenia wniosku o obniżkę stóp o 25 punktów bazowych jeszcze w tym roku. Jak zapowiedział, decyzja w tej sprawie mogłaby zapaść na pierwszym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej po wakacjach.

"EUR/PLN rośnie do 4,32, osiągając najwyższe poziomy od listopada 2024 r. Złoty w lipcu podążał za ropą Brent, bez wsparcia ze strony RPP. Dziś PLN traci po gołębim wydźwięku konferencji prezesa NBP Adama Glapińskiego, który mówił o możliwości powakacyjnej obniżki stóp o 25 pb" - wskazał na portalu X Bartosz Sawicki.

Złoty może wciąż słabnąć

Z kolei eksperci ING Banku Śląskiego zwrócili uwagę, że łagodne nastawienie prezesa NBP "może podtrzymać osłabienie złotego, szczególnie wobec walut regionu".

"Dodatkowo prezes NBP podkreślił, że nie jest zaniepokojony słabym złotym, co kontrastuje z uwagami z komunikatu mówiącymi o możliwości interwencji" - dodali analitycy.

Ich zdaniem łagodna postawa NBP działa negatywnie na notowania polskiej waluty, szczególnie że kontrastuje z podejściem czeskiego banku centralnego, który wciąż nie wyklucza podwyżek stóp procentowych.

Retoryka NBP bardziej gołębia

Scenariusz bazowy ING zakłada, że do końca 2026 stopy procentowe NBP pozostaną bez zmian, ale po konferencji odnotowano, że retoryka banku centralnego stała się jeszcze bardziej gołębia niż w czerwcu, a bilans ryzyk przechyla się obecnie w kierunku możliwej obniżki stóp procentowych przed końcem roku.

"Wciąż kluczowy dla realizacji tego scenariusza jest spadek cen ropy i uspokojenie sytuacji wokół Iranu. Gołębia retoryka banku centralnego Węgier (NBH) ma ograniczony negatywny wpływ na forinta ze względu na silne oczekiwania związane z integracją ze strefą euro. Polska pozostaje jednak daleko od przyjęcia euro. Dlatego dalsze łagodzenie tonu przez NBP powoduje osłabienie złotego, co z kolei jest formą poluzowania polityki pieniężnej i daje nieco oddechu eksporterom" - dodano.

Prezes NBP Adam Glapiński poinformował, że nie wyklucza złożenia wniosku o obniżkę stóp o 25 pb. po wakacjach, choć nie wie czy znajdzie to akceptację w Radzie. Jak dodał, o dwóch obniżkach do końca 2026 r. raczej nie ma mowy, ale nastawienie Rady jest obecnie ostrożnie gołębie i może ona wspierać politykę gospodarczą rządu wobec perspektyw inflacji.

Źródło: PAP, tvn24.pl
Zobacz także: