TVN24 | Świat

Ukraińskie wojsko: w Donbasie żołnierze odparli 12 ataków wroga, zniszczyli 44 jednostki sprzętu bojowego

TVN24 | Świat

Aktualizacja:
Autor:
ft,
akw
Źródło:
PAP, BBC, Reuters
Rosyjskie pociski spadają na Azowstal
Rosyjskie pociski spadają na Azowstal t.me/andriyshTime
wideo 2/22
t.me/andriyshTimeRosyjskie pociski spadają na Azowstal

Ukraińcy walczą z rosyjskimi siłami 76. dobę. Obrońcy odparli w obwodach donieckim i ługańskim 12 rosyjskich ataków i zniszczyli 44 jednostki sprzętu bojowego - powiadomiło we wtorek dowództwo Operacji Sił Połączonych. Prokuratura Generalna Ukrainy podała wcześniej, że elektryk z mariupolskich zakładów Azowstal przekazał Rosjanom plany podziemnych korytarzy, gdzie ukrywali się ukraińscy żołnierze i cywile. Mężczyzna jest podejrzany o zdradę. Ukraiński sztab generalny poinformował o zwiększeniu tempa rosyjskiej ofensywy we Wschodniej Strefie Operacyjnej. Relacja na żywo w tvn24.pl. 

i

Relacja odświeża się automatycznie

  • 5:21

    Zapraszamy do relacji:

  • 4:56

    ISW: ukraińska kontrofensywa na północ od Charkowa w dalszym ciągu skutecznie odpycha rosyjskie siły w kierunku granicy rosyjsko-ukraińskiej.

  • 2:40

  • 1:18

    W wyniku walk obwód ługański został pozbawiony łączności, a w wielu miejscowościach nie ma elektryczności, wody, gazu ani telefonii komórkowej - poinformował szef władz obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj. Dodał, że Rosjanie nadal ostrzeliwują drogę Łysyczańsk - Bachmut, a walki toczą się również wokół Popasnej i Biełogorowki. Według Hajdaja wojska ukraińskie ścigają Rosjan, którzy przekroczyli Doniec Siewierski.

    "W Rubiżnem i Wojewodówce nadal toczą się walki, ale nasza obrona jest stabilna" – dodał szef lokalnych władz. Podkreślił, że lokalna administracja ma nadzieję na dostarczenie w ciągu kilku dni pomocy humanitarnej dla 40 tys. mieszkańców regionu. Dodał, że obecnie ewakuacja z tych terenów nie jest możliwa, jednak "gdy tylko nasi obrońcy odepchną wrogów na odległość, ewakuacja zostanie wznowiona".

  • 0:21

    Do amerykańskiego Senatu wpłynął we wtorek projekt rezolucji, uznającej Rosję za sponsora terroryzmu - poinformował "Forbes". Współautorami dokumentu są Demokrata Richard Blumenthal i Republikanin Lindsey Graham.

    Według amerykańskiego Departamentu Stanu, kiedy kraj zostaje uznany za państwowego sponsora terroryzmu, grozi mu zawieszenie pomocy USA, embarga na broń, ograniczenia handlowe i inne sankcje.

    - Do tej pory na tej liście są tylko cztery kraje: Kuba, Syria, Iran i Korea Północna. Staramy się włączyć Rosję jako piątą. To są reżimy totalitarne, które nie przynoszą światu dobra – powiedział podczas prezentacji rezolucji jej współautor, republikański senator Lindsey Graham.

  • 0:02

    Sejmowa komisja poparła pilny projekt ustawy dotyczący utworzenia systemu teleinformatycznego, ułatwiającego kontakty uchodźców z Ukrainy z pracodawcami. Projekt da możliwość uruchomienia w przyszłości tego systemu dla Polaków - mówił na komisji sekretarz stanu ds. cyfryzacji Janusz Cieszyński.

  • 22:45

    Wojska ukraińskie odparły we wtorek w obwodach donieckim i ługańskim 12 rosyjskich ataków i zniszczyły 44 jednostki sprzętu bojowego – powiadomiło dowództwo Operacji Sił Połączonych, które odpowiada za obronę wschodu Ukrainy.

    Poinformowano o zniszczeniu m.in. 12 czołgów, czterech systemów artyleryjskich, 19 wozów opancerzonych, a także o zestrzeleniu śmigłowca Mi-24 i trzech dronów typu Orłan-10.

  • 22:18

    Na oficjalnym profilu Ukrainy na Instagramie opublikowano nagranie, będące podziękowaniem dla Polski za pomoc ukraińskim uchodźcom.

  • 21:58

    Po raz pierwszy od 24 lutego, początku rosyjskiej inwazji, żyjemy już od dwóch dni bez zagrożenia ciągłymi ostrzałami wroga. Niebawem, gdy nasi obrońcy wyprą przeciwnika z obwodu charkowskiego, będzie można bezpiecznie wracać do miasta – powiedział we wtorek mer Charkowa Ihor Terechow, cytowany przez agencję UNIAN.

    - Charków odradza się dosłownie na naszych oczach, przedsiębiorcy wznawiają działalność. Proszę wszystkich charkowian, którzy chcą powrócić do miasta, a także przedstawicieli biznesu: poczekajcie jeszcze dosłownie kilka dni - powiedział Terechow podczas briefingu prasowego.

    Jak wyjaśnił, charkowskie władze muszą upewnić się, że nie ma już zagrożenia ze strony rosyjskich ataków powietrznych i rakietowych. - Chciałbym jednak, żeby mieszkańcy i przedsiębiorcy już planowali powrót do rodzinnego miasta - dodał mer.

  • 21:38

    Ranni żołnierze przebywają w fatalnych warunkach z otwartymi ranami, przewiązanymi niesterylnymi resztkami bandaży, bez niezbędnych leków i nawet bez jedzenia – napisali wojskowi z pułku Azow w Mariupolu, publikując zdjęcia rannych w zablokowanym przez siły rosyjskie kombinacie metalurgicznym Azowstal.

    "Wzywamy ONZ i Czerwony Krzyż, by okazały swoją humanitarność i potwierdziły główne zasady, dla których zostały stworzone i uratowały rannych ludzi, którzy już nie są uczestnikami walk" – zaapelowali. "Żądamy niezwłocznej ewakuacji rannych wojskowych na terytoria kontrolowane przez Ukrainę, gdzie otrzymają niezbędną pomoc" - napisali. Na zdjęciach widać rannych mężczyzn. Niektórzy mają amputowane kończyny.

  • 21:19

    Prezydent Ukrainy podziękował Holandii za wsparcie udzielone w związku z agresją Rosji na jego kraj - powiedział po spotkaniu z Wołodymyrem Zełenskim szef holenderskiego MSZ Wopke Hoekstra. Minister zadeklarował, że Holandia "przyjrzy się z otwartością" kwestii akcesji Ukrainy do UE.

  • 20:53

    Rosja nie zgadza się na żadną z oferowanych przez Ukrainę opcji ewakuowania obrońców Mariupola przebywających w zakładach metalurgicznych Azowstal - przekazał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski we wtorkowym zdalnym wystąpieniu przed parlamentem Malty.

    - W Mariupolu pozostają jego obrońcy. Nadal stawiają opór na terenie zakładów Azowstal. Używamy wszelkich możliwych narzędzi dyplomatycznych, aby zorganizować dla nich ratunek, ale Rosja nie zgodziła się jeszcze na żadną z wielu proponowanych opcji - powiedział ukraiński przywódca.

  • 20:02

    Rosyjskie wojska zniszczyły gazociąg przesyłowy w Siewierodoniecku na wschodzie Ukrainy, instalacje gazowe w mieście obecnie nie działają - poinformował we wtorek na Telegramie szef władz obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj.

    "Dostawy gazu były dotychczas jedyną usługą, która normalnie funkcjonowała w Siewierodoniecku. Wprawdzie nie we wszystkich miejscach, ale paliwo docierało do starszych dzielnic i wielu domów. Ludzie mogli chociaż przygotować sobie coś do jedzenia albo podgrzać wodę" - napisał Hajdaj.

    Według przewodniczącego regionalnej administracji gazociąg jest obecnie zniszczony i rozhermetyzowany. "W celu zapobieżenia poważniejszej awarii wstrzymano funkcjonowanie stacji dystrybucji gazu" - dodał gubernator.

    W atakowanym przez wojska najeźdźcy Siewierodoniecku - nieformalnej stolicy części obwodu ługańskiego kontrolowanej przez rząd w Kijowie - wciąż pozostaje około 15 tys. mieszkańców. W piątek pojawiły się doniesienia, że miasto zostało już prawie okrążone przez siły rosyjskie i tzw. Ługańskiej Republiki Ludowej.

    Przed inwazją Rosji na Ukrainę Siewierodonieck liczył ponad 100 tys. mieszkańców.

  • 19:54

    Z Muzeum Krajoznawczego w Melitopolu, w obwodzie zaporoskim, okupujący to miasto Rosjanie ukradli eksponaty, w tym kolekcję złota Scytów – poinformowała we wtorek Prokuratura Generalna Ukrainy.

    Według śledczych do kradzieży doszło w kwietniu, a w skradzionej kolekcji eksponatów było m.in. złoto Scytów, odkryte przez archeologów w latach 50. XX wieku.

    O tym, że Rosjanie ukradli kolekcję informowały w ubiegłym miesiącu ukraińskie media. Portal Suspilne powiadomił 29 kwietnia, że pracownicy muzeum i władze miasta w lutym ukryli eksponaty, ale Rosjanom pomogli je odnaleźć "kolaboranci".

  • 19:18

    Wojska ukraińskie odzyskały kontrolę nad czterema miejscowościami w obwodzie charkowskim - informuje sztab generalny ukraińskich sił zbrojnych w dzisiejszym podsumowaniu sytuacji na froncie.

    Siły ukraińskie, jak podano, odzyskały kontrolę nad miejscowościami Czerkaskie Tyszki, Ruskie Tyszki, Rubiżne i Bajrak w obwodzie charkowskim.

    Sztab informuje o zwiększeniu tempa rosyjskiej ofensywy we Wschodniej Strefie Operacyjnej i ostrzałach całej linii styczności oraz zaplecza ukraińskich pozycji. Największą aktywność przeciwnik wykazuje w Donbasie i w obwodzie charkowskim.

    Sztab informuje m.in., że na wschodzie Rosjanie włączyli do swoich oddziałów około 500 osób zmobilizowanych na tymczasowo okupowanych terenach obwodów donieckiego i ługańskiego.

    W okolicach Iziumu na południu obwodu charkowskiego przeciwnik gromadzi zapasy amunicji i inne zasoby, przygotowując się do działań ofensywnych.

    Pod Siewierodonieckiem (obwód ługański) Rosjanie próbują (bezskutecznie) odzyskać kontrolę nad Rubiżnem. Wojska rosyjskie atakowały w rejonie miejscowości Nyżne, Toszkiwka, Orichowe, ale tam również bez powodzenia.

    Aktywne działania bojowe Rosjanie prowadzili także w rejonie Ołeksandriwki i miejscowości Szandryhołowe w obwodzie donieckim. W okolicach Doniecka próbowali – bez sukcesów, jak podaje sztab – szturmować Marjinkę, Kamjankę, Nowomichajliwkę.

    W Mariupolu przeciwnik koncentruje się na blokowaniu i próbie zniszczenia ukraińskich pododdziałów w zakładach Azowstal. Podejmował działania szturmowe przy wsparciu artylerii i czołgów.

    Według ukraińskiego sztabu w związku z dużymi stratami w obwodzie charkowskim część rosyjskich pododdziałów wycofano na terytorium Rosji w okolice Biełgorodu.

  • 18:52

    Jeden ze świadków rosyjskiego ostrzału rakietowego Odessy, do którego doszło w poniedziałek, opowiedział o tym zdarzeniu portalowi Suspilne.

    - Taki jasny błysk. Białe światło, jak samochodowe. Potem dziesięć sekund ciszy. Przeraźliwa eksplozja. Miałem szczęście, w moim mieszkaniu były otwarte okna, wietrzyłem (...). Żyrandol zaczął się kołysać. Podskoczyłem i unieruchomiłem żyrandol, żeby nie spadł mi na głowę - opisał sytuację mieszkaniec tego portowego miasta na południu Ukrainy.

    W centrum handlowym Riwiera w pobliżu Odessy, gdzie uderzyły pociski rakietowe, trwają czynności śledcze, pracuje tam policja i ratownicy. Na powierzchni tysiąca metrów kwadratowych wybuchł pożar. W galerii zniszczone zostały ściany i sufity. W okolicznych domach wypadły szyby.

    Członek zarządu wspólnoty mieszkaniowej jednego z uszkodzonych budynków wielorodzinnych przekazał, że fala uderzeniowa po eksplozjach trafiła w część niezamieszkaną, co prawdopodobnie uratowało wiele ludzkich istnień.

    Odessa oraz obwód odeski zostały w poniedziałek ponownie zaatakowane przez wojska rosyjskie. Na region wystrzelono z terytorium anektowanego Krymu pociski manewrujące Oniks. Zginęła jedna osoba a osiem zostało rannych.

  • 18:38

  • 18:22

    Premier Ukrainy Denys Szmyhal oświadczył dziś, że jego rząd przekazuje wszystkie aktywa rosyjskie znajdujące się na terytorium Ukrainy państwowej instytucji pod nazwą Narodowy Fundusz Inwestycyjny. - Zabierzemy wszystko, co Rosja posiada w naszym kraju - oznajmił.

    - Mamy dziś na agendzie dokument stwierdzający, że aktywa rosyjskie na terytorium Ukrainy przechodzą na rzecz państwa, a ściślej do państwowego przedsiębiorstwa - Narodowego Funduszu Inwestycyjnego. Zabierzemy wszystko, co Rosja posiada w naszym kraju i przeznaczymy te środki na wzmocnienie naszej armii, na wsparcie dla ludzi i odbudowę naszego kraju - powiedział Szmyhal.

    Dodał, że władze w Kijowie mówiły nie raz, że Rosja powinna zapłacić za zniszczenia, których dokonała na Ukrainie. Ocenił, że skonfiskowane aktywa i finanse rosyjskie powinny być "jednym z głównych źródeł zasilenia funduszu".

    Według słów Szmyhala obecnie Ukraina rozmawia "ze wszystkimi swymi partnerami" na temat "wielkiego planu odbudowy" kraju. Premier dodał, że "rozpoczęła już pracę rada ds. odbudowy i jej grupy robocze".

    O zamiarze znacjonalizowania majątków rosyjskich na Ukrainie Szmyhal mówił 8 i 9 kwietnia. Oświadczył wówczas, że Kijów liczy na możliwość skorzystania z aktywów finansowych, które należały do obywateli Rosji, lecz zostały zamrożone w krajach trzecich w odpowiedzi na inwazję na Ukrainę. Szacował, że ze środków z zamrożonych kont i nacjonalizacji majątku rosyjskiego w wielu krajach Ukraina mogłaby uzyskać 300-500 miliardów dolarów amerykańskich.

  • 18:13

    Skala ukraińskiego oporu całkowicie zaskoczyła rosyjskie wojska. Spodziewali się, że będą mieli do czynienia z milicjami niczym w Syrii, a tymczasem zetknęli się z poważnym, dobrze wyszkolonym przeciwnikiem - ocenił były najemnik z rosyjskiej tak zwanej grupy Wagnera, Marat Gabidullin, w rozmowie z Agencją Reutera.

    - Kiedy usłyszałem takie stwierdzenia (o słabości Ukrainy), powiedziałem im (wagnerowcom ): "chłopaki, to nie tak, to pomyłka" - powiedział Gabidullin.

    W ocenie żołnierza rosyjskie wojska, które zaatakowały Ukrainę, traktowały jako punkt odniesienia niedawne doświadczenia z interwencji zbrojnej w Syrii.

    - Podczas wojny syryjskiej większość ataków miała miejsce z powietrza, a konflikt ukraiński toczy się głównie na lądzie. W Syrii było dużo łatwiej, ponieważ (dżihadystyczna organizacja) Państwo Islamskie i inne milicje nie posiadały systemów obrony przeciwlotniczej czy artylerii. Widziałem to i mogę powiedzieć wprost: w Syrii rosyjskie wojsko nie brało bezpośredniego udziału w walkach i nie nauczyło się prawdziwej wojny - ocenił Gabidullin.

    Żołnierz przyznał, że pełnoskalowa rosyjska inwazja na Ukrainę była dla niego zaskoczeniem. - Nawet bym nie pomyślał, że Rosja może toczyć wojnę z Ukrainą. Jak to w ogóle możliwe? To nie do pojęcia - powiedział rozmówca Reutersa.

    Pochodzący z Baszkirii Gabidullin walczył jako najemnik grupy Wagnera w Syrii, a także w poprzedniej wojnie w Donbasie, która rozpoczęła się w 2014 roku. Odszedł ze służby w 2019 roku. W rozmowie z Reutersem przekazał, że w lutym otrzymał propozycję wyjazdu na Ukrainę, lecz odmówił. Obecnie Gabidullin mieszka we Francji, gdzie pracuje nad wydaniem swojej książki na temat wagnerowców.

    Pod koniec marca rzecznik Pentagonu John Kirby powiedział, że Rosja zintensyfikowała swoje działania w Donbasie, ściągając tam posiłki, m.in. w postaci około 1000 najemników z grupy Wagnera. Firma miała też prowadzić rekrutację w Syrii, Libii i innych państwach Afryki.

    Grupa Wagnera to nieoficjalna nazwa formacji, która - według mediów niezależnych - brała udział w walkach w Donbasie, Syrii, Mali, Sudanie, Mozambiku, Republice Środkowoafrykańskiej, Wenezueli i Libii. Media wiążą tę "prywatną firmę wojskową" ze zbliżonym do Kremla biznesmenem Jewgienijem Prigożynem. Zatrudnianie najemników jest zabronione przez rosyjskie i międzynarodowe prawo.

  • 18:04

    Elektryk z mariupolskich zakładów Azowstal przekazał Rosjanom plany podziemnych korytarzy w kombinacie, gdzie ukrywali się ukraińscy żołnierze i cywile - informuje Prokuratura Generalna Ukrainy. Mężczyzna jest podejrzany o zdradę.

    Według śledczych elektryk przekazał rosyjskim wojskom informację o rozmieszczeniu podziemnych tuneli i magazynów na terenie kombinatu metalurgicznego Azowstal. Były one wykorzystywane przez ukraińskich żołnierzy, broniących miasta oraz przez ukrywających się tam cywilnych mieszkańców Mariupola.

    Z komunikatu prokuratury wynika, że "okupanci nagrali tę informację i opublikowali w internecie w celach propagandowych i by zdemotywować żołnierzy z Mariupola".

    Mężczyzna przebywa na terenach okupowanych przez Rosjan i został zaocznie poinformowany, że jest podejrzany. Zarzucono mu zdradę w warunkach stanu wojennego i kolaborację. Grozi mu kara piętnastu lat więzienia lub dożywocie oraz konfiskata majątku.

    Portal Hromadske przypomina, że 4 maja rosyjskie wojska wtargnęły na terytorium Azowstalu, pomimo zapowiedzi rosyjskich władz, że żołnierze nie będą szturmować zakładów. Rosjanie nie zdołali przejąć kontroli nad terenem kombinatu, który pozostaje ostatnim przyczółkiem ukraińskiej obrony w mieście. Azowstal jest też stale ostrzeliwany i bombardowany, a na jego terenie pozostaje wielu rannych wojskowych.

  • 17:50

    Minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba wyraził dziś nadzieję, że krajom Unii Europejskiej uda się przekonać Węgry do wprowadzenia embarga na ropę z Rosji. Brak takiej decyzji byłby "hojnym prezentem" dla przywódcy Rosji Władimira Putina - ocenił.

    - Myślę, że znalezienie rozwiązania jest w interesach samej Unii Europejskiej, dlatego że brak uchwalenia szóstego pakietu sankcji będzie zbyt hojnym prezentem dla Putina. Nawet nie dlatego, że sankcje nie wejdą w życie, ale dlatego, że będzie to demonstracja rozłamu w Unii Europejskiej - powiedział Kułeba na konferencji prasowej. Wraz z nim w konferencji uczestniczył szef MSZ Holandii Wopke Hoekstra, goszczący w Kijowie.

    Kułeba wyraził przekonanie, że argumenty Węgier przeciwko embargu na ropę z Rosji są sztuczne. Nie zgodził się z oceną, że embargo "zrujnuje gospodarkę Węgier czy jakiegokolwiek innego kraju". Przekonywał, że "Unia Europejska zaproponowała elastyczny mechanizm wprowadzenia embarga na ropę, który uwzględnia interesy wszystkich państw członkowskich".

    Szef MSZ Ukrainy powiedział także, że od początku wojny jego kraj dostrzega "bardzo aktywną rolę poszczególnych krajów NATO", ale nie całego Sojuszu. - Nie widzimy aktywnego, silnego stanowiska całego NATO, jako organizacji - dodał.

    Kułeba powiedział także, że nie otrzymał dotąd zaproszenia na nieformalny szczyt szefów MSZ państw NATO, który odbędzie się 14-15 maja w Berlinie. Zapowiedział, że w razie zaproszenia weźmie udział w szczycie. Zastrzegł jednak, że nie ma wielkich oczekiwań związanych z tym spotkaniem.

  • 17:39

    Rosyjscy żołnierze tracą zaufanie do swych dowódców i szykują się do buntów - informuje Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) na swoim kanale w komunikatorze Telegram na podstawie podsłuchanych rozmów.

    Treść jednej z nich SBU przytacza na Telegramie.

    Żołnierz mówi do ojca:

    Oni stoją, ostrzeliwują ich, a dowódca pułku: "Nie cofać się!". A sam gdzieś na kanapie sobie siedzi, pewnie popija!

    - opowiada żołnierz, który wraz ze swoim oddziałem próbuje przetrwać w obwodzie charkowskim.

    Oburzony ojciec odpowiada, by ten nie ryzykował życiem, a "odmawiał". A żeby zemścić się na dowódcy za takie podejście, radzi:

    Jak tylko wyjdziesz stamtąd można zdjąć pagony, do czapki, k…, nasrać, i założyć na głowę temu dowódcy. I niech chodzi i się wyciera. Niech oni się p… z taką wojenką, k…".

    Najwyraźniej dotarło do niego, choć trochę za późno, że "piękni, silni i potężni dowódcy" są tylko w telewizji. A Siły Zbrojne Ukrainy zadbają o to, by okupant nie miał ani dowódców, ani żołnierzy - komentuje przechwyconą rozmowę SBU.

  • 17:29

    W Dniu Zwycięstwa, obchodzonym w Rosji 9 maja na pamiątkę wygranej ZSRR w II wojnie światowej, rosyjski serwis Rutube, został zablokowany przez hakerów. Cyberatak, przeprowadzony przez nieznanych sprawców na rosyjski odpowiednik YouTube, trwa już drugi dzień - podaje SkyNews.

    Na stronie Rutube można obecnie przeczytać wiadomość: "Uwaga! Strona jest w trakcie prac technicznych. Serwis został zaatakowany. W tej chwili sytuacja jest pod kontrolą. Dane użytkowników zostały zapisane".

    "To największy atak w historii Rutube. Odzyskanie dostępu (do strony) zabierze więcej czasu niż pierwotnie zakładali inżynierowie" - poinformowali przedstawiciele platformy w mediach społecznościowych.

    Witryna została wyłączona w poniedziałek rano przed coroczną paradą z okazji Dnia Zwycięstwa na Placu Czerwonym w Moskwie, która odbyła się ponad dwa miesiące po tym, jak Rosja rozpoczęła inwazję na Ukrainę.

  • 16:57

    Mer Kijowa Witalij Kliczko informuje, że w stolicy przebywa obecnie 2,5 miliona ludzi. Dodał, że przed wojną było ich 3,5 miliona.

    Władze miasta liczą mieszkańców w oparciu o liczbę używanych telefonów komórkowych.

    Mer Kijowa zaznaczył, że do stolicy Ukrainy można już powracać, jednak miasto wciąż jest zagrożone rosyjskim atakiem rakietowym. - Jeśli macie możliwość pozostania w bardziej bezpiecznym miejscu, to zostańcie tam - poprosił.

    W publikacji na Telegramie Kliczko powiadomił także o skali zniszczeń w stolicy w wyniku rosyjskich ataków rakietowych. "Uszkodzonych zostało w sumie 390 budynków. 222 z nich to wielopiętrowe bloki mieszkalne" – napisał. W wyniku ostrzałów zniszczonych jest 75 placówek oświatowych, siedemnaście medycznych i jedenaście obiektów kultury.

    Ogółem na odnowienie wszystkich zniszczonych budynków potrzebne jest ponad 70 milionów euro.

  • 16:48

  • 16:36

    Rzecznik straży granicznej Ukrainy Andrij Demczenko poinformował, że Rosja codziennie ostrzeliwuje tereny w obwodzie czernihowskim i sumskim na północy i północnym wschodzie kraju.

    - Rosja prowadzi ostrzały codziennie, szczególnie w obwodzie czernihowskim (na północy) i sumskim (na północnym wschodzie), i to po kilka razy w ciągu dnia – powiedział Demczenko, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.

    Jak dodał, Rosjanie używają moździerzy i granatników automatycznych.

    - Odnotowujemy również działania lotnictwa, zarówno samolotów, jak i śmigłowców, które podlatują do granicy, strzelają i odlatują nad terytorium Rosji - podał Demczenko. Powiedział również o przypadkach, gdy samoloty rosyjskie wlatują nad terytorium Ukrainy i ostrzeliwują terytorium Rosji, "by następnie oskarżyć Ukrainę".

  • 16:28

  • 16:24

    Choć rząd Ukrainy zezwolił na otwarcie rynku nieruchomości w regionach kraju nieobjętych działaniami wojennymi, to Ukraińcy niechętnie kupują nowe mieszkania z powodu obaw przed ich zbombardowaniem przez rosyjskie wojska - twierdzi lwowska pośredniczka w obrocie nieruchomościami Ołena Dawydowa, cytowana przez NW Biznes.

    Jak informuje portal, na razie nie można sprzedawać ani kupować mieszkań na zajętych przez Rosjan terenach, np. w takich miastach jak Chersoń czy Melitopol.

    Rząd Ukrainy zezwolił pod koniec kwietnia na częściowe ponowne otwarcie rynku nieruchomości.

    Mimo to "rynek stoi, nie ma pracy" - komentuje kijowska pośredniczka Hanna Hryszczenko. Ceny mieszkań w stolicy nie uległy zmianie. Sytuacja wygląda tak samo na wschodzie kraju, a we Lwowie uchodźcy wewnętrzni wolą wynajmować mieszkania niż je kupować.

    Jak wyjaśnia Dawydowa, Lwów jest zatłoczony z powodu napływu uchodźców, jednak Ukraińcy nie są gotowi kupować nieruchomości. Obawy nasiliły się po rosyjskich atakach rakietowych na miasto.

    Jeszcze w lutym przed rozpoczęciem rosyjskiej inwazji, na zachodzie Ukrainy, w tym we Lwowie, trwał boom mieszkaniowy, jednak w Kijowie i w leżącym przy granicy z Rosją Charkowie już wtedy odczuwano stagnację na rynku z powodu rosyjskiego zagrożenia.

    Rynek handlu nieruchomościami powoli wraca do życia w Iwano-Frankiwsku na zachodzie kraju. Nieruchomości poszukują głównie przybysze ze wschodniej części Ukrainy, najbardziej zniszczonej przez wojnę. Ceny mieszkań w Iwano-Frankiwsku wzrosły o 5-10 procent.

    Według ankiety przeprowadzonej przez NW Biznes rynek nieruchomości zacznie się odradzać na całej Ukrainie dopiero po zakończeniu wojny z Rosją.

  • 16:17

    Prezydent Francji Emmanuel Macron rozmawiał telefonicznie z przywódcą Chin Xi Jinpingiem o wojnie na Ukrainie - informuje Pałac Elizejski.

    Opisano, że przywódcy podkreślili konieczność respektowania integralności terytorialnej i suwerenności tego kraju, omówili też związane z konfliktem ryzyko kryzysu żywnościowego na świecie.

    Chińskie media państwowe poinformowały, że Xi ostrzegł, że z kryzysu na Ukrainie może zrodzić się konfrontacja między dwoma blokami państw, która będzie znacznie większym i bardziej długotrwałym zagrożeniem dla światowego pokoju niż sam konflikt rosyjsko-ukraiński.

    Według chińskiej telewizji prezydenci uznali zgodnie, że "wszystkie strony" powinny nakłaniać Ukrainę i Rosję do nawiązania dialogu, który doprowadziłby do zawarcia pokoju. Ponadto Xi powiedział Macronowi, że liczy na to, że Europa będzie miała pełną kontrolę nad własnym bezpieczeństwem.

    Jak komentuje Reuters, to stała część retoryki Pekinu, który powtarza, że Unia Europejska nie powinna w duchu "zimnowojennej mentalności" angażować się w bliższe relacje z USA w kwestiach dotyczących obronności i bezpieczeństwa.

  • 16:09

    Mer Mikołajowa Ołeksandr Sienkewycz w rozmowie z agencją UNIAN ocenił, że "rosyjskie wojska ostrzeliwują Mikołajów w chaotyczny sposób, atakując wszędzie i nie wyznaczając sobie żadnych konkretnych celów". Stwierdził, że takie działania świadczą o tym, że głównym zamiarem Rosjan podczas tej wojny jest zniszczenie narodu ukraińskiego.

    "Od początku rosyjskiej inwazji przeciwnik nie ostrzeliwał Mikołajowa tylko przez 13 dni. (...) Wróg używa bomb kasetowych, które rozrywają się i niszczą wszystko dookoła. Można zatem powiedzieć, że rosyjskie wojska nie próbują atakować celów wojskowych ani infrastruktury, ale chcą zabić jak najwięcej ludzi - opisał Sienkewycz.


    Mer poinformował, że w Mikołajowie nie ma już w zasadzie osób o prorosyjskich poglądach. - Nawet ci, którzy oczekiwali przyjścia Putina, teraz chcą, żeby wszystko jak najszybciej się uspokoiło. (...) Sądzę, że wiele osób zmieniło nastawienie wobec Rosji, w tym najwięksi wielbiciele tego państwa - stwierdził szef miejskich władz.

    W ocenie Sienkewycza z Mikołajowa wyjechało dotychczas około połowy mieszkańców. - Mowa o wszystkich mieszkańcach, ponieważ jeśli weźmiemy pod uwagę osoby w wieku produkcyjnym, to wyjechało około dwóch trzecich. Zostali ludzie starsi, ci, którzy nie chcieli się ewakuować i pracownicy obiektów infrastruktury krytycznej, zabezpieczający potrzeby miasta - przyznał mer.

    Położony w południowej części Ukrainy Mikołajów, stolica obwodu mikołajowskiego, liczył przed rosyjską inwazją około 470 tysięcy mieszkańców.

  • 15:57

    Wcześniej szefowa MSZ Niemiec odwiedziła mocno doświadczone przez rosyjskie działania Irpień i Buczę.

    "Bucza stała się symbolem niewyobrażalnych zbrodni, tortur, gwałtów, zabójstw. Przez tę niewyobrażalność to miejsce wydaje się bardzo odległe. A potem człowiek staje tu i rozumie, że Bucza to całkiem normalne, pokojowe przedmieście. To mogło zdarzyć się każdemu" - napisała na Twitterze po wizycie.

    "Jesteście bardzo odważnym krajem. To, co możemy dla was zrobić, to stać po waszej stronie" – dodała Baerbock. Agencja dpa przekazała, że jej rozmowa z merem Irpienia dotyczyła m.in. konieczności oczyszczenia kraju z min pozostawionych przez siły rosyjskie.

    Baerbock udała się do Kijowa jako pierwszy przedstawiciel rządu Niemiec od czasu rosyjskiego ataku na Ukrainę 24 lutego.

  • 15:56

    Annalena Baerbock na wspomnianej konferencji w Kijowie z ogłosiła ponowne uruchomienie niemieckiej ambasady.

    Niemiecka placówka dyplomatyczna w Kijowie nie funkcjonowała od 25 lutego, gdy wyjechali z niej ostatni pracownicy. - Ambasada początkowo będzie działać w ograniczonym zakresie - podała Baerbock.

    Zapowiedziała także, że za kilka dni rozpoczną się szkolenia ukraińskich żołnierzy z obsługi nowoczesnych samobieżnych haubicoarmat Panzerhaubitze 2000, które Ukrainie dostarczą Niemcy wraz z Holandią.

    Baerbock zapewniła także, że wraz z niemieckimi koncernami zbrojeniowymi trwają przygotowania do dostarczenia Ukrainie "najnowocześniejszych systemów do ochrony jej miast przed przyszłymi atakami". - Będziemy nadal wspierać europejską, wolną Ukrainę w kwestiach humanitarnych, finansowych, gospodarczych, technologicznych, politycznych i energetycznych - podkreśliła.

    Szefowa niemieckiej dyplomacji, cytowana przez Reutersa, powiedziała też, że Ukraina powinna docelowo przystąpić do Unii Europejskiej, ale zaznaczyła, że na drodze do członkostwa nie ma skrótów.

    Powiedziała też, że Niemcy do zera zredukują import rosyjskich surowców energetycznych i że "tak zostanie już na zawsze".

  • 15:46

    Szef MSZ Ukrainy Dmytro Kułeba w oczekiwaniu na konferencję z szefową niemieckiego resortu spraw zagranicznych Annaleną Baerbock:

  • 15:35

    W szturmowanych przez rosyjskie wojska zakładach metalurgicznych Azowstal w Mariupolu wciąż przebywa ponad 1000 ukraińskich żołnierzy, w tym setki rannych - przekazała wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk w rozmowie z francuską agencją AFP.

    "Rannych wojskowych należy jak najszybciej ewakuować" - dodała przedstawicielka ukraińskiego rządu, cytowana przez serwis internetowy ukraińskiego nadawcy Suspilne.

    W ostatnich dniach udało się uratować kilkuset cywilów, którzy przez około dwa miesiące ukrywali się w rozległych podziemnych korytarzach i schronach na terenie Azowstalu - ostatniego punktu ukraińskiego oporu w Mariupolu, bronionego przez pułk Gwardii Narodowej Azow i 36. Samodzielną Brygadę Piechoty Morskiej. Zorganizowanie korytarzy humanitarnych było możliwe dzięki współpracy strony ukraińskiej z ONZ.

    Sytuacja mieszkańców Mariupola jest katastrofalna. Według ostrożnych szacunków w mieście mogło dotąd zginąć ponad 20 tysięcy osób.

  • 15:21

  • 15:13

    Ponad 8 milionów osób zostało wewnętrznie przesiedlonych na Ukrainie od początku rosyjskiej inwazji 24 lutego - poinformowała w oświadczeniu Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji (IOM) działająca przy ONZ.

    Oznacza to, że liczba uchodźców wewnętrznych wzrosła o 24 proc. w porównaniu z badaniem IOM z drugiej połowy marca.

    Ponadto sondaż przeprowadzony między 17 kwietnia a 3 maja wykazał, że 44 proc. uchodźców wewnętrznych rozważa kolejną zmianę miejsca pobytu ze względu na olbrzymią skalę kryzysu humanitarnego w kraju.

    Dwie trzecie ankietowanych wskazało wsparcie finansowe jako jedną ze swoich najpilniejszych potrzeb. Ponad 70 procent stwierdziło, że skorzystałoby z pomocy pieniężnej na pokrycie kosztów wyżywienia i/lub leczenia.

    Inną kluczową potrzebą było znalezienie tymczasowego schronienia. 27 procent badanych uchodźców wewnętrznych potwierdziło, że ich domy zostało uszkodzone bądź całkowicie zniszczone.

    "Dotarcie do osób potrzebujących pomocy pozostaje wyzwaniem w obliczu toczących się działań wojennych, ale nasze zespoły są zaangażowane w dalsze dostarczanie pilnej pomocy na Ukrainie i w sąsiednich krajach" - przekazał w opublikowanym oświadczeniu szef IOM Antonio Vitorino.

    W poniedziałek ONZ informowała, że z powodu rosyjskiej inwazji z Ukrainy uciekły dotąd 5 917 703 osoby. Najwięcej uchodźców, ponad 3 miliony, przedostało się do Polski.

  • 14:50

    Wojna na Ukrainie będzie długa i trudna, a Władimir Putin popełnił cztery strategiczne błędy, rozpoczynając tę inwazję - ocenił dziś minister spraw zagranicznych Francji Jean-Yves Le Drian w wywiadzie dla stacji BFM TV.

    Zdaniem szefa francuskiej dyplomacji Putin "zamyka się w swoich celach militarnych i tym konflikcie", izolując się od świata. - Cele wojny są takie same: neutralizacja Ukrainy, jej demilitaryzacja, jej 'denazyfikacja', jak określa to Putin - mówił szef francuskiej dyplomacji w rozmowie wyemitowanej w nocy z poniedziałku na wtorek.

    Jego zdaniem Putin uzasadniał rozpoczęcie wojny w sposób "całkowicie rewizjonistyczny", a przemówienie, które wygłosił w Moskwie wczoraj, pełne było "zaprzeczania prawdzie i odrzucania odpowiedzialności".

    W ocenie ministra spraw zagranicznych Francji prezydent Rosji popełnił "cztery strategiczne błędy", w tym przede wszystkim "myślał, że Ukraina upadnie, nie ma narodu, który bohatersko walczy".

    Drugim błędem Putina było "sądzenie, że reakcja Europy będzie słaba, a było odwrotnie". - Rosyjska agresja sprawiła, że Europa przeszła w logikę decyzji – wskazał Le Drian.

    Rosyjski przywódca ponadto według Francuza "myślał, że dostrzega słabości Sojuszu Północnoatlantyckiego", i "przecenił siłę swojej armii". - Myślę, że zmierzamy w stronę długiej i trudnej wojny - podsumował minister.

  • 14:45

    Okupacyjna administracja zmusza wychowawców przedszkoli i pracowników bankowości do wyjazdu do Mariupola - przekazał dziś Główny Zarząd Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy na swoim kanale w Telegramie.

    Dyrektorzy przedszkoli w okupowanym Doniecku otrzymali zarządzenie o wyznaczeniu personelu w celu wysłania do okupowanego Mariupola oraz okolicznych miejscowości (Nikolśke, Manhusz i Jałta w obwodzie donieckim). Okupacyjna administracja tłumaczy to koniecznością "organizowania pracy na miejscu" - opisał wywiad.

    Podobnie rzecz się ma z personelem instytucji bankowych. Władze ukraińskie spodziewają się, że całe kierownictwo sektora finansowego przejdzie pod kontrolę Rosji.

    Takie roszady kadrowe związane są z brakiem zaufania okupacyjnej administracji do ludności miejscowej, jak również z masową ucieczką personelu na tereny znajdujące się pod kontrolą Ukrainy. Część pracowników odmawia współpracy z okupantami - podaje ukraiński wywiad, dodając, że osoby, które mają być delegowane do pracy w inne rejony nie zgadzają się z zarządzeniem, "niektórzy grożą, że się zwolnią, jeżeli nie zostanie ono odwołane".

  • 14:41

    Przypominamy, że w tvn24.pl działa specjalny serwis po ukraińsku

  • 14:36

  • 14:32

    Porozumienie w sprawie proponowanego embarga Unii Europejskiej na rosyjską ropę, obecnie blokowane przez Węgry, jest możliwe w ciągu tygodnia - ocenił francuski sekretarz stanu ds. europejskich Clement Beaune.

    - Myślę, że możemy zawrzeć porozumienie w ciągu tygodnia, ciężko nad tym pracujemy. To prawdopodobnie kwestia dni” – zapewnił Beaune w stacji LCI. Francja sprawuje w tym półroczu przewodnictwo w Radzie UE.

    - Musimy działać szybko i mówię to z przekonaniem: będzie szósty pakiet sankcji unijnych, będą one bardzo potężne i stopniowo wdrażane, zgodnie z harmonogramem, najpierw odejdziemy od rosyjskiej ropy, następnie od rosyjskich węglowodorów w ogóle - oświadczył Beaune.

    Mówił dalej, że "są różne możliwości: opóźnienie (stosowania embarga) dla niektórych krajów (UE) obiektywnie znajdujących się w trudnej sytuacji, ponieważ 100 procent ich dostaw ropy pochodzi z Rosji, oraz alternatywne gwarancje dostaw". - To są dwa parametry, nad którymi pracujemy - tłumaczył francuski minister.

    Do przyjęcia sankcji wymagana jest jednomyślność 27 państw członkowskich UE.


    Na wtorek zaplanowane zostały rozmowy telefoniczne między europejskimi przywódcami, w tym prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen i premierem Węgier Viktorem Orbanem – podał Beaune.

  • 14:29

    Rząd federalny długo się wahał, ale w końcu możliwe będą dostawy ciężkiej broni dla Ukrainy. Koncern zbrojeniowy Rheinmetall poinformował, że pierwsze egzemplarze gąsienicowych wozów bojowych Marder będą gotowe w ciągu trzech tygodni – informuje portal dziennika "Tagesschau".

    "Średnioterminowo jesteśmy w stanie dostarczyć łącznie sto Marderów, pierwsze z nich będą gotowe za trzy tygodnie" – powiedział Armin Papperger, szef firmy Rheinmetall, w wywiadzie dla "Sueddeutsche Zeitung".

    Rheinmetall rozpoczął prace nad czołgami cztery tygodnie temu, mimo braku konkretnego zamówienia. "Czekamy na decyzję rządu federalnego. Ale obecnie jest wystarczająco dużo krajów, które chcą mieć te pojazdy, nie tylko Ukraina" – dodał Papperger.

    Rząd federalny planuje ponadto dostarczenie Ukrainie ciężkiej broni poprzez wymianę z Czechami.

    "Czechy mają dostarczyć Ukrainie ciężką broń produkcji rosyjskiej, a Niemcy zapewnią zastąpienie jej nowoczesną bronią zachodnią" – wyjaśnia "Tagesschau". Jak ocenił premier Czech Petr Fiala, taka wymiana "byłaby korzystna zarówno dla Ukrainy, jak i dla Czech.

  • 14:24

    Szefowa niemieckiej dyplomacji Annalena Baerbock przebywa z wizytą w Kijowie:

  • 14:19

    Biuro Prokuratora Generalnego Ukrainy informuje, że zatrzymano mężczyznę podejrzanego o przekazywanie Rosjanom informacji dotyczących rozmieszczenia obiektów strategicznych wojsk ukraińskich.

    Według informacji uzyskanych w toku śledztwa 4 kwietnia podejrzany przekazał prorosyjskiemu blogerowi i aktywiście za pośrednictwem portalu społecznościowego Vkontakte (rosyjski odpowiednik Facebooka) informacje z danymi o dokładnej lokalizacji żołnierzy Gwardii Narodowej Ukrainy i rozmieszczeniu sprzętu wojskowego w jednym z przedsiębiorstw sektora obronnego Ukrainy w obwodzie mikołajowskim na południu Ukrainy.

    W rezultacie wojska rosyjskie ostrzelały rakietami wskazane miejsce, co spowodowało zniszczenia i uszkodzenia w majątku ruchomym i nieruchomym należącym do przedsiębiorstwa.

    Podejrzany został tymczasowo aresztowany, prowadzone jest śledztwo.

  • 14:12

    Szef unijnej dyplomacji Josep Borrell mówił dziś, że ma nadzieję na szybkie porozumienie państw członkowskich w sprawie embarga Unii Europejskiej na ropę naftową z Rosji. Nie wykluczył, że unijni ministrowie spraw zagranicznych uzgodnią tę kwestię w najbliższy poniedziałek.

    Szefowie dyplomacji unijnych państw mają spotkać się w poniedziałek 16 maja w Brukseli na posiedzeniu ministerialnym.

    Borrell mówił, że jeśli ambasadorowie krajów Unii nie dojdą do porozumienia w sankcji na Rosję w tym tygodniu, ministrowie spraw zagranicznych mogą spróbować przełamać impas, starając się przekonać niechętne państwa, a zwłaszcza Węgry.

    4 maja Komisja Europejska zaproponowała wprowadzenie unijnego embarga na dostawy ropy naftowej z Rosji, jednak nie wszystkie kraje unijne są przychylne temu pomysłowi. Część z nich, w tym właśnie Węgry, wskazuje na swoje uzależnienie od dostaw surowca z Rosji.

    Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen, która udała się w poniedziałek na Węgry, aby omówić z premierem Viktorem Orbanem ewentualny unijny zakaz importu surowców energetycznych z Rosji, napisała na Twitterze, że rozmowa przyniosła pewne postępy, choć zaznaczyła, że potrzebna jest w tej materii dalsza praca.

    UE ogłosiła dotąd pięć pakietów sankcji na Rosję za jej inwazję na Ukrainę.

  • 14:00

  • 13:49

    Po zajęciu miasta Kreminna w obwodzie ługańskim na wschodzie Ukrainy Rosjanie wywieźli stamtąd cały nowoczesny sprzęt, a także wyposażenie szkół i szpitala - podał w komunikatorze Telegram gubernator obwodu Serhij Hajdaj.

    "Cały nowoczesny sprzęt został przewieziony do Federacji Rosyjskiej. Ponadto zabrali wszystko, co im się podobało, z koszar, stołówek i magazynów. (...) 'Wyzwolono' także szkoły miejskie z majątku" - napisał Hajdaj, dodając, że w pierwszych dniach okupacji Rosjanie zaczęli demontować sprzęt w miejscowym szpitalu i przewozić go do Ługańska lub Rosji.

    "Idioci, najpierw nauczcie się tego używać. Jak złe musi być wasze życie, że zaskoczyła was interaktywna tablica w szkole?" - podsumował gubernator obwodu ługańskiego.

    Kreminna, przed rosyjską inwazją licząca około 18 tysięcy mieszkańców, jest okupowana przez siły rosyjskie od 18 kwietnia.

  • 13:42

    Rosjanie zachowują się jak terroryści, trzymają mieszkańców Mariupola jak zakładników zamkniętych w getcie, które dla nich stworzyli - alarmuje mer miasta Wadim Bojczenko. Zaapelował o natychmiastową ewakuację cywilów.

    Podczas konferencji we lwowskim centrum prasowym mer Mariupola poinformował za pośrednictwem łącza wideo, że dotychczas udało się ewakuować z miasta około 200 tysięcy osób, a na wyjazd czeka nadal 100 tysięcy cywilów.

    Bojczenko zaznaczył, że kwestia ewakuacji ludności cywilnej z Mariupola jest w pełni zależna od Rosjan. Wezwał do kontynuowania procesu wywożenia mieszkańców z miasta. - Oni tego oczekują. Czekają na utworzenie bezpiecznych korytarzy humanitarnych. Czekają na te decyzje – powiedział.

    Jak ocenił, sytuacja w mieście pozostaje bardzo trudna. - Rosjanie zachowują się dziś jak terroryści. Trzymają ludzi jak zakładników zamkniętych w utworzonym przez siebie getcie. Cofnęli rozwój miasta o 70 lat – mówił mer.

    Zwrócił uwagę, że w ostatnim czasie dwukrotnie podejmowano próby ewakuacji cywilów z Mariupola, dwukrotnie ludzie czekali na ewakuację w ustalonym miejscu, jednak wojska rosyjskie ostatecznie nie pozwoliły im na wyjazd z miasta.

    Pytany o ewakuację cywilów z kombinatu Azowstal, powiedział, że nie ma pewności, czy z terenu fabryki ewakuowano już wszystkie osoby cywilne. - Tylko kiedy nastąpi zupełne wstrzymanie ognia, będziemy mogli odpowiedzieć na pytanie, czy wszyscy cywile zostali już ewakuowani. Są jednak niepewne szacunki, zgodnie z którymi są tam jeszcze cywile czekający na ewakuację – dodał mer.

    Zauważył przy tym, że po zakończeniu misji ewakuacyjnych wojska rosyjskie wznowiły ciężki ostrzał zakładów.

  • 13:31

    Podczas rosyjskiej inwazji na Ukrainę zginęło 3381 cywilów, a 3680 zostało rannych - wynika z najnowszego oficjalnego bilansu Biura Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka (OHCHR). Rzeczywista liczba ofiar jest jednak o tysiące wyższa - zaznaczyła kierująca misją ONZ na Ukrainie Matilda Bogner.

    - Na razie mogę tylko przekazać, że rzeczywista liczba ofiar jest o tysiące wyższa, ponieważ nasze dane obejmują tylko potwierdzone przypadki - powiedziała Bogner na konferencji prasowej w Genewie. Jako przykład miejsca, z którego trudno potwierdzić dane dotyczące ofiar cywilnych, podała Mariupol.

    - Śmierć każdego cywila jest tragedią. Zależnie od okoliczności śmierć cywila lub nieuczestniczącego w walkach żołnierza może stanowić zbrodnię wojenną, ponieważ te osoby są chronione przez międzynarodowe prawo humanitarne - podkreśliła.

    - To 76. dzień, odkąd Federacja Rosyjska zaatakowała Ukrainę. 76 dni niszczenia ludzkiego życia, niszczenia miast, szpitali, szkół i domów - zaznaczyła Bogner.

    Przypomniała, że od pierwszego dnia inwazji misja ONZ monitorująca prawa człowieka na Ukrainie dokumentuje naruszenia międzynarodowego prawa humanitarnego i praw człowieka, a niektóre z tych naruszeń mogą być zbrodniami wojennymi. Bogner przekazała, że w zeszłym tygodniu odwiedziła 14 miast w obwodach kijowskim i czernihowskim, które do końca marca były okupowane przez siły rosyjskie.

    - Ludzie opowiadali nam o krewnych, sąsiadach i przyjaciołach, którzy zostali zabici lub zranieni, byli przetrzymywani albo zniknęli - relacjonowała.

    - W jednej z miejscowości obwodu czernihowskiego spotkałam 70-letniego mężczyznę, który 24 dni spędził w piwnicy miejscowej szkoły. Ze łzami w oczach opowiadał, jak był więziony na powierzchni 76 metrów kwadratowych wraz ze 138 innymi osobami, z których najmłodsza miała zaledwie dwa miesiące. Było tam tak tłoczno, że ten człowiek musiał spać na stojąco - opowiadała Bogner.

    Nieustannie napływają do nas doniesienia o gwałtach, w tym gwałtach zbiorowych i innych formach przemocy seksualnej, której ofiarami miały padać głównie kobiety i dziewczynki, ale także mężczyźni i chłopcy - przekazała.

  • 13:25

    W nocy w Odessie doszło do ataku rakietowego. W wyniku ostrzału i pożaru zniszczone zostały centrum handlowe oraz sklep spożywczy. Jedna osoba zginęła, a pięć odniosło obrażenia.

  • 13:20

    Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres spotkał się z władzami w mołdawskim Kiszyniowie, gdzie przypomniał o obchodzonym w tym roku 30-leciu członkostwa Mołdawii w ONZ.

    Guterres odwiedził m.in. parlament oraz ośrodek dla ukraińskich uchodźców, wyraził nadzieję na osiągnięcie porozumienia w rozmowach pomiędzy władzami Mołdawii a prorosyjskim separatystycznym regionem Naddniestrze.

    - Mołdawia jest w czołówce państw dbających o zachowanie pokoju i stabilności na świecie (...) i zasługuje na ogromne wsparcie międzynarodowe - podkreślił szef ONZ, zaznaczając, że należy zachować integralność terytorialną tej republiki.

    Komentatorzy odnotowują, że program wizyty sekretarza generalnego ONZ uległ zmianie z powodu nagłej choroby prezydent Mołdawii Mai Sandu. W poniedziałek rano, na kilka godzin przed przybyciem Guterresa do Kiszyniowa, pałac prezydencki odwołał wszystkie zaplanowane na najbliższe dni spotkania Sandu. Kiszyniowskie media spekulują, że stan zdrowia szefowej państwa jest poważny.

    Według części komentatorów przybycie Guterresa do Mołdawii 9 maja, w rocznicę hucznie obchodzonego w Rosji Dnia Zwycięstwa, jest nieprzypadkowe i odbierane jako forma "ochrony" Kiszyniowa przed możliwymi prowokacjami ze strony Kremla.

    W kwietniu w Naddniestrzu - zdominowanym przez ludność rosyjskojęzyczną separatystycznym regionie w Mołdawii - odnotowano kilka incydentów, w tym eksplozje, zniszczenie dwóch przekaźników radiowych i domniemany ostrzał w pobliżu rosyjskich składów broni. W ocenie władz ukraińskich były to prowokacje Kremla, które mają na celu wciągnięcie Naddniestrza w trwającą wojnę, a stacjonujące tam wojska rosyjskie są w pełnej gotowości bojowej.

  • 13:16

  • 13:15

    Wojska rosyjskie zaminowują domy, szkoły i przedszkola w miejscowościach obwodu charkowskiego, z których się wycofują - ostrzega szef władz obwodowych Ołeh Syniehubow, cytowany przez agencję informacyjną Interfaks-Ukraina.

    - Wróg zaminowuje budynki mieszkalne, szkoły, przedszkola, pobocza dróg lub pola - powiedział Syniehubow.

    Ujawnił też, że po wyzwoleniu mieszkańcy niektórych miejscowości opowiadali wojsku o nieludzkim traktowaniu ze strony rosyjskich żołnierzy.

    - Na przykład we wsi Cyrkuny ludzie siedzieli w piwnicach prawie półtora miesiąca bez wychodzenia. Pojawiali się na ulicy tylko po to, by znaleźć jedzenie, wodę lub poprosić o pomoc, wielu z nich zostało rannych podczas ostrzału. Okupanci albo oddawali strzały ostrzegawcze, albo od razu strzelali, żeby zabić. Miejscowi z radością i wdzięcznością witali naszych wyzwolicieli – opisał gubernator obwodu charkowskiego.

  • 13:07

    Ambasada Grecji na Ukrainie została ponownie otwarta, jej personel wrócił do Kijowa po ewakuacji spowodowanej zagrożeniem z powodu rosyjskiej inwazji - przekazał w Atenach szef greckiej dyplomacji Nikos Dendias.

    Manolis Andrulakis, były grecki konsul w Mariupolu nad Morzem Azowskim, ma zadanie kierować ambasadą w stolicy Ukrainy jako charge d’affaires. Był to ostatni przedstawiciel dyplomatyczny kraju Unii Europejskiej, który w marcu opuścił oblężone przez Rosjan miasto - podaje dziennik "The Guardian".

    Opowiadając o swoich przeżyciach, dyplomata mówił po powrocie do Aten, że bombardowanie Mariupola bez wątpienia może równać się ze zniszczeniem Stalingradu.

    - Mariupol znajdzie się na liście miast na świecie, które zostały całkowicie zniszczone przez wojnę, takich jak Guernika, Stalingrad, Grozny, Aleppo – oświadczył.

    Mniejszość grecka od wieków była obecna w rejonie Morza Czarnego. Wiele osób pochodzenia greckiego ewakuowało się z Mariupola wraz z Andrulakisem. Według szacunków przed wojną na Ukrainie mieszkało około 150 tysięcy osób greckiego pochodzenia.

  • 11:19

    Chociaż minionej doby nie prowadzono w kierunku miasta aktywnych działań wojennych, rosyjscy okupanci przygotowują się do wznowienia operacji szturmowych w kierunku Zaporoża - informują władze położonego w południowo-wschodniej Ukrainie obwodu zaporoskiego.

    "Wróg regularnie prowadzi rozpoznanie lotnicze" - dodano w komunikacie.

    W wyniku rosyjskiego ostrzału w regionie całkowicie zniszczono lub uszkodzono 819 budynków mieszkalnych.

  • 10:50

    Kluczowym zadaniem, jakie Rosja sobie teraz stawia, jest stworzenie drugiego Związku Sowieckiego - powiedział we wtorek doradca szefa ukraińskiego MSW Wadym Denysenko, intepretując przemówienie Władimir Putina z 9 maja. Wypowiedź Denysenki przytoczył portal informacyjny RBK.

    "(...) kluczowe zadanie Rosji pozostaje niezmienione - stworzenie ZSRS-2. Pytanie tylko, jak to będzie wyglądać - czy wszyscy przyłączą się do Rosji, w tym Białoruś, czy powstaną jakieś quasi-byty, kontrolowane przez Rosjan i będzie się udawać, że to kilka państw sojuszniczych. (...) Niewielu zwracało uwagę na kluczową frazę nudnego przemówienia. Kluczową frazą było: 'Walczymy na własnej ziemi'. To znaczy, w tym przypadku Putin w sposób zawoalowany zasadniczo powiedział, że 'Przygotowujemy się do aneksji tych terytoriów'. 'nie zamierzamy stąd odchodzić' (...)" – podkreślił przedstawiciel ukraińskiego MSW.

  • 10:48

    Pod wpływem wojskowych niepowodzeń Rosja zmienia swą propagandę, by przygotować ludność do ewentualnej porażki – ocenił we wtorek ukraiński wywiad wojskowy w mediach społecznościowych.

    "Mając przewagę liczebną w ludziach i sprzęcie, armia państwa okupanta doznaje za sprawą obrońców Ukrainy katastrofalnych start i porażek. Aby zmienić wyobrażenie Rosjan o wojskowej 'niezwyciężoności' i przygotować społeczeństwo do możliwej porażki, rosyjskim mediom polecono przedstawiać rosyjsko-ukraińską wojnę jako zbrojną konfrontację między Rosją i wszystkimi krajami UE oraz NATO" – podkreśla wywiad.

    Jak wskazano, taka narracja zdaniem kremlowskich technologów politycznych osłabi hańbę przegranej jako ulegnięcie potężnemu przeciwnikowi.

  • 10:45

    Od początku inwazji na Ukrainę wojska rosyjskie straciły blisko 26 tys. żołnierzy - poinformował we wtorek rano na Facebooku Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.

    Całkowite straty bojowe Rosjan na dzień 10 maja to według ukraińskich danych: około 26 tys. ludzi (zabitych, rannych, wziętych do niewoli), a także: 1170 czołgów, 2808 bojowych pojazdów opancerzonych, 519 systemów artyleryjskich, 185 wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych, 87 systemów obrony przeciwlotniczej, 199 samolotów, 158 śmigłowców, 1980 pojazdów kołowych i cystern, 12 jednostek pływających, 380 bezzałogowców, 94 pociski manewrujące.

  • 10:42

    W czwartek Rada Praw Człowieka ONZ ma zebrać się na specjalnej sesji w sprawie Ukrainy – poinformował we wtorek jej rzecznik.

  • 10:42

    Ciała 44 cywilów znaleziono pod gruzami zniszczonego przez siły rosyjskie 5-piętrowego budynku w okupowanym Iziumie w obwodzie charkowskim – poinformował we wtorek szef władz obwodowych Ołeh Syniehubow na Facebooku. Syniehubow napisał, że budynek został zniszczony jeszcze w pierwszej dekadzie marca.

  • 10:39

    Szef władz obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj poinformował o zmasowanym ostrzeliwaniu przez siły rosyjskie wszystkich tras wyjazdu z obwodu.

    "9 maja Rosjanie zmasowanym ogniem ostrzeliwali wszelkie możliwe trasy wyjazdu z terytorium obwodu. Niebezpiecznie było w Biłohoriwce i Szypiłowem. Trwają walki o Wojewodiwkę, Toszkiwkę i Nyżne. W ciągu ostatniej doby ostrzeliwano miasta i wsie regionu 22 razy" – napisał Hajdaj.

    🇺🇦Сергій Гайдай/ Луганська ОДА (ОВА)

    ❗️Пораненого сєвєродончанина доставлено до Полтави, поліцейських обстріляно в Шипіловому, де залишаються заблокованими люди Протягом 9 травня росіяни масовано обстрілювали всі можливі маршрути виїзду з території області. Небезпечно було в Білогорівці та Шипіловому. Тривають бої за Воєводівку, Тошківку та Нижнє. 22 рази обстріляні міста та села регіону за минулу добу. Маємо руйнування житла в Сєвєродонецьку та Лисичанську. Крім того, в Сєвєродонецьку ворожий снаряд поцілив в будівлю місцевого осередку Національної поліції, сталося значне займання, через що приміщення та обладнання знищені. При спробі обстеження руйнувань в Шипіловому, де залишаються заблокованими люди, по поліцейським відкрили вогонь росіяни. Маємо одного травмованого співробітника. Жителя Сєвєродонецька, який вчора отримав осколкові поранення кінцівок, госпіталізовано і доставлено до лікарні в Полтаві. В напрямку Сєвєродонецька противник продовжує підготовку до наступальних дій.⬇️

  • 10:26

    Trwają prace nad przygotowaniem planu odblokowania Mariupola, ale nie wiadomo, czy obrońcom miasta w kombinacie Azowstal starczy czasu – poinformował były dowódca pułku Azow Maksym Żorin w telewizji Kanał 24.

    - Oprócz procesu dyplomatycznego równolegle trwa przygotowanie wojskowej operacji odblokowania miasta. Według stanu z dnia dzisiejszego może ona być kilkuetapowa, z uprzednim wyzwoleniem innych miast i przegrupowaniami – powiedział Żorin.

    Podkreślił jednak, że wymaga to dużo czasu, bo trzeba zacząć od dozbrojenia oddziałów niezbędnym sprzętem. - Nie jestem pewien, czy ci, którzy teraz znajdują się na terenie Azowstalu, mają ten czas. Dlatego jednocześnie pracujemy i szykujemy się w dwóch kierunkach: i dyplomatycznym – aby ich uratować i stamtąd wywieźć – i wojskowym, który tak czy inaczej będzie realizowany – powiedział.

  • 10:23

    Rosyjskie wojska walczące na Ukrainie nadal wykazują niskie morale i słabą dyscyplinę, ponieważ rosyjska ofensywa na wielu odcinkach utkwiła w martwym punkcie w związku z ukraińskim oporem - oceniają we wtorek eksperci amerykańskiego Instytutu Badań nad Wojną (ISW). Dodają, że wojska rosyjskie ponoszą poważne straty.

  • 9:00

    Rosyjskie błędne założenia podczas planowania inwazji na Ukrainę doprowadziły do niepowodzeń operacyjnych, co uniemożliwiło prezydentowi Władimirowi Putinowi ogłoszenie sukcesu w Dniu Zwycięstwa - przekazało we wtorek brytyjskie ministerstwo obrony.


    "Niedocenianie przez Rosję ukraińskiego oporu i planowanie 'najlepszego scenariusza' doprowadziło do oczywistych niepowodzeń operacyjnych, uniemożliwiając prezydentowi Putinowi ogłoszenie znaczącego sukcesu militarnego na Ukrainie podczas parady z okazji Dnia Zwycięstwa w dniu 9 maja".

  • 8:59

    Funkcjonariusze rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa chodzą w Ługańsku po mieszkaniach i szukają mężczyzn, którzy nie zostali jeszcze "zmobilizowani" - poinformował we wtorek szef władz obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj w telewizji.

    - Według naszej informacji fala mobilizacji się zakończyła i na ulicach nie było już mężczyzn. Ale przyjechali z FSB i obchodzą też wszystkie mieszkania w budynkach, żeby szukać tych, którzy uniknęli mobilizacji – powiedział Hajdaj.

    Według jego danych rosyjscy żołnierze rzucają na pierwszy ogień właśnie świeżo zmobilizowanych, potem czeczeńskich bojowników, a na końcu idą sami.

  • 8:58

    Japoński rząd zdecydował o rozszerzeniu sankcji nałożonych na Rosję za jej agresję na Ukrainę - informuje agencja Jiji Press. Wśród nowych restrykcji znalazło się m.in. zamrożenie aktywów 141 osób, w tym premiera Rosji Michaiła Miszustina, oraz zakaz eksportu do 71 powiązanych z Rosją organizacji.

  • 8:57

    Jedna osoba zginęła, a pięć odniosło obrażenia na skutek wieczornego ostrzału rakietowego Odessy - poinformowała we wtorek rzeczniczka dowództwa operacyjnego Południe Natalija Humeniuk. Według niej lotnictwo rosyjskie zrzuciło 7 rakiet, które były jeszcze produkcji sowieckiej.

    - Wyszukując strategiczne obiekty, przestarzałymi rakietami udało się trafić w "wyjątkowo niebezpieczne" centrum handlowe oraz magazyn towarów powszechnej konsumpcji – oznajmiła. Trwa gaszenie pożaru w centrum handlowym.

  • 8:56

    Dziękuję prezydentowi Bidenowi i narodowi amerykańskiemu za wsparcie w walce o naszą wolność i przyszłość - napisał w nocy z poniedziałku na wtorek na Twitterze prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. To reakcja na ożywienie "Lend-Lease Act" - ustawy z czasów II wojny światowej.

  • 7:02

    Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę z okupowanych terytoriów do Rosji i na Krym wywieziono od 400 do 500 tys. ton zboża w celu dalszej odsprzedaży - poinformował ukraiński minister rolnictwa Mykoła Solski cytowany we wtorek przez portal informacyjny RBK.

  • 7:02

    We wtorek rano sztab generalny ukraińskiego wojska w komunikacie opublikowanym w serwisie Facebook podsumował sytuację operacyjną.

    "Nie jest wykluczona możliwość sabotażu w zakładach przemysłu chemicznego Ukrainy, odpowiedzialność za co miałaby być następnie zrzucona na jednostki Sił Zbrojnych Ukrainy" - ocenił sztab, dodając, że istnieje duże prawdopodobieństwo uderzeń rakietowych w infrastrukturę cywilną i wojskową na terytorium całej Ukrainy.

    Główne wysiłki rosyjskiego lotnictwa skupiają się jednak na wspieraniu działań we wschodniej strefie operacyjnej: na kierunkach charkowskim, donieckim oraz w rejonie kombinatu metalurgicznego Azowstal. "Artyleria jest nadal używana na prawie całej linii styczności wojsk" - wynika z informacji ukraińskiego dowództwa.

    W ciągu poprzedniej doby w obwodzie donieckim i ługańskim wojska ukraińskie miały odeprzeć piętnaście ataków Rosjan, niszcząc przy tym jeden system rakiet przeciwlotniczych, 9 czołgów, 3 systemy artyleryjskie, 25 bojowych wozów opancerzonych i trzy pojazdy kołowe.

  • 6:59

    Pierwszy samolot czarterowy z ukraińskimi uchodźcami na pokładzie wylądował we wtorek w St. John's , stolicy Nowej Fundlandii i Labradoru, poinformował Ukrinform opierając się na relacji kandyjskiej publicznej telewizji CBC News.

  • 6:54

    Ponad 100 cywilów pozostaje w kombinacie Azowstal, który jest ostatnim punktem oporu sił ukraińskich w Mariupolu – poinformował szef władz obwodu donieckiego Pawło Kyryłenko w telewizji.

    Według niego w całym mieście nadal przebywa do 100 tys. mieszkańców. Przed rozpoczęciem rosyjskiej agresji Mariupol liczył ok. 400 tys. mieszkańców.

    Sytuacja mieszkańców Mariupola jest katastrofalna. Według ostrożnych szacunków mogło tam już zginąć ponad 20 tys. osób.

  • 4:57

    Demokraci zgodzili się na zwiększenie dodatkowej pomocy dla Ukrainy do wysokości 39,8 miliarda dolarów - poinformowały agencję Reutera dwa źródła zaznajomione z propozycją.

  • 4:56

    W obwodzie donieckim w poniedziałek w czasie ostrzału prowadzonego przez wojska rosyjskie sześciu cywilów zostało rannych - napisał w Telegramie szef donieckiej obwodowej administracji wojskowej Pawło Kyrylenko.

    Według zebranych przez niego informacji, od 24 lutego w obwodzie donieckim zginęło 345 osób, a 1019 zostało rannych. Kyrylenko ocenił, że nie jest obecnie możliwe ustalenie dokładnej liczby ofiar w Mariupolu i Wołnowache.

    "Każdy zbrodniarz wojenny zostanie ukarany" - podkreślił szef obwodowej administracji.

  • 4:55

    Obwody na wschodzie i południu Ukrainy – ługański, doniecki, charkowski, odeski i mikołajowski - były w poniedziałek ostrzeliwane przez wojska rosyjskie. Władze tych regionów informują o zabitych i rannych.

    Obwód odeski był atakowany w ciągu dnia trzykrotnie. Przed południem na region wystrzelono z terytorium anektowanego Krymu pociski manewrujące Oniks. Potem samolot Tu-22 zaatakował cele w regionie trzema rakietami Kindżał, raniąc dwie osoby i niszcząc obiekty turystycznej infrastruktury – podało Dowództwo Operacyjne Południe na Telegramie. Późnym wieczorem poinformowano o kolejnym ataku rakietowym.

    Ostrzeliwany był także obwód mikołajowski. W wiosce Szewczenkowe w wyniku ataków doszło do pożaru, w którym zginął człowiek – poinformowała Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych. Według szefa władz obwodowych Witalija Kima, cytowanego przez portal Hromadske, w nocy z niedzieli na poniedziałek było więcej ataków niż zazwyczaj. Kim zaznaczył, że są zabici i ranni.

    Według dowództwa Sił Zbrojnych Ukrainy wojsko ukraińskie odparło w ciągu ostatniej doby 15 rosyjskich ataków w Donbasie, niszcząc jeden system rakietowy, 9 czołgów, 25 transporterów opancerzonych i samolot bezzałogowy wroga. Szef władz obwodu donieckiego Pawło Kyryłenko podał, że na skutek rosyjskich ostrzałów rannych zostało sześciu cywilów.

    Niespokojna była również sytuacja w obwodzie charkowskim, który nadal jest ostrzeliwany przez siły rosyjskie. Władze apelują, by nie wracać jeszcze do wyzwolonych miejscowości, gdyż wymagają one rozminowania. Dwie kobiety zginęły w wybuchu miny-pułapki w wiosce Cyrkuny. Podczas wykonywania obowiązków służbowych rannych zostało kilku pirotechników.

  • 4:54

    Ukraina to bijące serce Europy, które w Dniu Zwycięstwa nad nazizmem walczy o nowe zwycięstwo - napisał w poniedziałek na Facebooku prezydent Wołodymyr Zełenski.

    "Dziś, w Dniu zwycięstwa nad nazizmem, walczymy o nowe zwycięstwo. A w tej walce pomagają nam wierni przyjaciele. Miałem przyjemność rozmawiać z przebywającym w Odessie przewodniczącym Rady Europejskiej Charles'em Michelem, przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen oraz osobiście spotkać się z sekretarz generalną Rady Europy Mariją Pejczinović Burić" - poinformował Zełenski.

    "Ukraina to serce Europy. A teraz bije – w każdym tego słowa znaczeniu. Walczy o siebie i nie tylko. Nie mam wątpliwości, że inni Europejczycy to rozumieją" - dodał ukraiński prezydent.

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:ft, akw

Źródło: PAP, BBC, Reuters

Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/STR

Tagi:
Raporty: