Cyberatak na strony rządowe w Kijowie. USA, NATO i Unia Europejska deklarują wsparcie

shutterstock_254283574
Cyberatak na ukraińskie strony rządowe
Źródło: TVN24

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg stanowczo potępił zmasowany atak cybernetyczny na strony ukraińskiego rządu. Zapowiedział, że już w najbliższych dniach Sojusz Północnoatlantycki podpisze z Kijowem porozumienie o ściślejszej współpracy w zakresie bezpieczeństwa cybernetycznego. Wsparcie zaoferowały także Stany Zjednoczone. Wcześniej szef unijnej dyplomacji Josep Borrell zadeklarował, że Bruksela pomoże Kijowowi w "stawieniu czoła atakowi".  

W nocy z czwartku na piątek co najmniej 70 ukraińskich stron rządowych padło ofiarą masowego ataku hakerów. "Ukrainiec! Wszystkie informacje o tobie stały się publiczne, bój się i czekaj na najgorsze" - taki komunikat w języku polskim, rosyjskim i ukraińskim wyświetlał się po wejściu na stronę między innymi MSZ w Kijowie.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO

Hakerzy zaatakowali strony MSZ, ministerstwa oświaty, państwowej służby do spraw sytuacji nadzwyczajnych, rządu, ministerstwa energetyki, a także rządowej aplikacji Dija, która umożliwia posługiwanie się dokumentami w formie cyfrowej i korzystanie z niektórych usług państwowych.

Ukraińska państwowa służba łączności specjalnej poinformowała w piątek po południu, że był to największy pod względem zasięgu atak cybernetyczny na ukraińskie państwowe strony internetowe od czterech lat.

Pomoc Zachodu

"Cybereksperci NATO w Brukseli wymienili się informacjami ze swoimi ukraińskimi kolegami w sprawie obecnych złośliwych działań cybernetycznych" – przekazał Jens Stoltenberg w piątkowym oświadczeniu. "Eksperci państw Sojuszu wspierają także władze ukraińskie na miejscu. W nadchodzących dniach NATO i Ukraina podpiszą porozumienie w sprawie zacieśnienia współpracy cybernetycznej, w tym dostępu Ukrainy do natowskiej platformy wymiany informacji wywiadowczych o złośliwym oprogramowaniu" - podkreślił sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Prezydent Joe Biden został poinformowany o cyberataku wymierzonym w Ukrainę. Stany Zjednoczone, a także ich sojusznicy, zaoferowali swoje wsparcie dotyczące śledztwa w sprawie ataku i jego skutków - powiedziała rzeczniczka Rady Bezpieczeństwa Narodowego Emily Horne, cytowana przez Agencję Reutera. - Zapewnimy Ukrainie wszelkie wsparcie, jakiego potrzebuje, by naprawić szkody - dodała.

Horne przekazała, że USA nie ustaliły jak dotąd odpowiedzialnych za atak, oświadczyła jednak, że "skutki wydają się ograniczone".

- Zmobilizujemy wszystkie nasze zasoby, by pomóc Ukrainie w stawieniu czoła temu atakowi cybernetycznemu. Niestety, wiedzieliśmy, że może do tego dojść - powiedział szef dyplomacji Unii Europejskiej Josep Borrell, reagując na doniesienia z Kijowa. - Trudno powiedzieć (kto za tym stoi). Nie mogę nikogo obwiniać, bo nie mam dowodu, ale możemy sobie wyobrazić - dodał Borrell.

Atak potępiło także polskie MSZ. "Stanowczo potępiamy wszelkie działania, których rezultatem jest szerzenie dezinformacji oraz zakłócanie funkcjonowania instytucji państwowych" - napisał na Twitterze rzecznik resortu Łukasz Jasina.

Czytaj także: