Tusk: Przed nami decyzja, czy przyjąć euro. Być rdzeniem czy peryferią UE

Świat

Aktualizacja:
tvn24Donald Tusk przybył do Brukseli na szczyt UE

Polska musi podjąć decyzję, czy chce przystąpić do strefy euro - powiedział Donald Tusk tuż przed szczytem UE w Brukseli, poświęconym m.in. unii bankowej. Premier zapowiedział, że będzie przekonywał do tego wszystkich partnerów w kraju, ale decyzja o przyjęciu wspólnej waluty nie jest kwestią miesięcy.

- Przed nami podjęcie decyzji, czy będziemy chcieli być częścią tego serca Europy, jaką będzie unia wokół osi gospodarczo-finansowej, gdzie wspólna waluta jest rdzeniem, czy też będziemy raczej państwem peryferyjnym z własną walutą - mówił Tusk przed rozpoczęciem szczytu UE. Oświadczył, że jest absolutnie zdeterminowany, by przekonywać wszystkich partnerów w kraju, że Polska bezpieczna to Polska w samym centrum Europy. - Jeśli chodzi o termin przystąpienia Polski do euro to wiadomo, że nie chodzi o najbliższe miesiące - zastrzegł szef rządu.

Tusk: Będą konsultacje ws. przystąpienia do EBCtvn24

Tusk: Będą konsultacje ws. przystąpienia do EBC

Premier zapowiedział też, że Polska podejmie decyzję o przystąpieniu do jednolitego nadzoru bankowego EBC po wewnętrznych konsultacjach z udziałem ministra finansów, NBP, KNF i BFG.

- Kiedy wrócę do kraju, będę proponował takie spotkanie z prezesem Narodowego Banku Polskiego, oczywiście z ministrem finansów, z szefem Komisji Nadzoru Finansowego i Bankowym Funduszem Gwarancyjnym - mówił Tusk. - Wtedy (po konsultacjach - red.) zarekomendujemy wspólnie decyzje o tym, czy i kiedy Polska przystąpi do tej formuły jednolitego nadzoru bankowego - dodał. - Dzisiaj mogę odpowiedzialnie powiedzieć, że te przepisy przygotowane na dzisiejszy wieczór wydają się gwarantować bezpieczeństwo tym, którzy zdecydują się na wejście do jednolitego nadzoru bankowego - ocenił. Zaznaczył, że w dyskusji o jednolitym nadzorze bankowym "udało się uzyskać dostęp do procedury debatowania dla państw spoza strefy euro".

Premier przyleciał do Brukseli na dwudniowy szczyt UE poświęcony dalszej integracji unii walutowej. Według polskiego rządu nie należy się jednak spodziewać deklaracji przystąpienia krajów spoza strefy euro do wspólnego nadzoru bankowego, który został zatwierdzony po 14-godzinnych rozmowach ministrów UE w nocy ze środy na czwartek.

Polski premier prosto z lotniska udał się na spotkanie z liderami i przedstawicielami frakcji Europejskiej Partii Ludowej. Przed posiedzeniem plenarnym szefów państw i rządów Unii Europejskiej Tusk miał rozmawiać także z szefami rządów państw Grupy Wyszehradzkiej, czyli Czech, Słowacji i Węgier.

"Wielki krok"

W ocenie ministra ds. europejskich Piotra Serafina nie należy spodziewać się podczas czwartkowo-piątkowego szczytu UE deklaracji Polski i innych krajów spoza strefy euro w sprawie przystąpienia do wspólnego nadzoru bankowego. Dodał, że moment na podjęcie takie decyzji pojawi się po zamknięciu negocjacji dotyczących ustanowienia nadzoru.

Ministrowie finansów krajów UE osiągnęli w czwartek porozumienie w sprawie utworzenia centralnego europejskiego nadzoru bankowego, co jest określane jako "wielki krok w kierunku unii bankowej". Nadzór ma osiągnąć pełną zdolność do działania 1 marca 2014 roku.

Uzgodnienie porozumienia "27" jest warunkiem dalszych kroków unii bankowej, która jest tematem obecnego szczytu i który ma się zająć także dalszymi jej etapami: wspólnym funduszem restrukturyzacji i likwidacji banków oraz zharmonizowanym gwarantowaniem depozytów bankowych.

Strach przed podziałem

Na drodze ku porozumieniu stał przede wszystkim spór francusko-niemiecki o zakres nowego nadzoru Europejskiego Banku Centralnego (EBC). Berlin chciał, w przeciwieństwie do Paryża, by EBC objął bezpośredni nadzór tylko nad największymi transgranicznymi bankami i tymi, które otrzymały pomoc publiczną, a nie nad bankami regionalnymi i lokalnymi.

Zdaniem Serafina na szczycie UE nie zapadnie także decyzja o ustanowieniu odrębnego budżetu strefy euro, który jest jedną z propozycji do dyskusji na posiedzeniu plenarnym Rady Europejskiej.

Propozycje zacieśniania eurolandu wzbudzają spore obawy w krajach spoza euro, w tym w Polsce. Obawy dotyczą ryzyka, że negatywnie odbije się to na tradycyjnym budżecie UE, a także pogłębi podziały na Unię dwóch prędkości.

Autor: adso,mon//gak / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: KPRM | Maciej Śmiarowski