Wirusolog: zasady izolacji kontaktowej powinny dotyczyć wszystkich, nawet naszych włodarzy

TVN24 | Świat

Autor:
tas//now
Źródło:
TVN24
Dzieciątkowski o obchodach katastrofy smoleńskiej: zasady izolacji kontaktowej powinny dotyczyć wszystkich. Nawet naszych włodarzyTVN24
wideo 2/37
TVN24Dzieciątkowski o obchodach katastrofy: zasady izolacji kontaktowej powinny dotyczyć wszystkich. Nawet naszych włodarzy

Politycy powinni dać przykład. Obowiązek noszenia maseczek będzie obowiązywać od przyszłego czwartku, ale można byłoby dać przykład i założyć ją choćby dzisiaj - mówił w TVN24 doktor Tomasz Dzieciątkowski, wirusolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Nawiązał w ten sposób do udziału polityków w obchodach 10. rocznicy katastrofy smoleńskiej.

Na warszawskim placu Marszałka Józefa Piłsudskiego w dziesiątą rocznicę katastrofy smoleńskiej zebrało się kilkadziesiąt osób, aby przed pomnikiem Lecha Kaczyńskiego oraz ofiar katastrofy złożyć wieńce i znicze. Stało się tak, gdy w kraju wciąż obowiązują zasady o zakazie zgromadzeń i polecenia utrzymania dwumetrowego dystansu między sobą. Do tej sytuacji odniosła się stołeczna policja.

RAPORT TVN24.PL: KORONAWIRUS - NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE >>>

Wirusolog i mikrobiolog doktor Tomasz Dzieciątkowski, odpowiadając na pytanie, czy podczas uroczystości z udziałem polityków wszystkie zasady wynikające z obostrzeń wprowadzonych w związku z pandemią COVID-19 zostały zachowane, stwierdził, że "część polityków starała się przestrzegać zasad dotyczących odległości pomiędzy sobą, część nie". Podkreślił także, że politycy powinni w tej sytuacji dać przykład.

- Moim zdaniem zasady izolacji kontaktowej powinny dotyczyć wszystkich, nawet naszych włodarzy - podkreślił. - Owszem, obowiązek noszenia maseczek będzie obowiązywać od przyszłego czwartku [16 kwietnia - przyp. red.] , ale można byłoby dać przykład i założyć ją choćby dzisiaj - ocenił.

RAPORT TVN24.PL: 10. ROCZNICA KATASTROFY SMOLEŃSKIEJ W CIENIU EPIDEMII >>>

ZOBACZ WSPOMNIENIA O OFIARACH KATASTROFY W TVN24 GO >>>

Pytany, na jakim etapie rozwoju epidemii jest Polska, wirusolog stwierdził, że "trudno jest jednoznacznie na to odpowiedzieć". - Mam nadzieję, że jesteśmy tuż przed kulminacyjnym etapem, tuż przed najwyższą falą zachorowań. Ona, moim zdaniem, powinna mieć miejsce w przyszłym tygodniu, najwyżej w ciągu dwóch tygodni - podkreślił. Wyraził jednocześnie nadzieję, że następnie liczba zachorowań zacznie spadać.

"KORONAWIRUS. RAPORT" - EKSPERCI ODPOWIADAJĄ W TVN24 NA WASZE PYTANIA >>>

Wirusolog przypomniał, że w czasie świąt wielkanocnych warto pozostać w domach, by zminimalizować ryzyko zakażenia najbliższych, których odwiedzamy. - Weźmy pod uwagę chociażby taką sytuację. Zakażenia COVID-19 bezobjawowo przebiegają zwłaszcza u dzieci. Jeśli pojedziemy z takimi dziećmi do swoich rodziców, czyli do dziadków, możemy - w cudzysłowie oczywiście - razem z jajeczkiem podzielić się wirusem. A oni [dziadkowie - przyp. red.] taką chorobę będą przechodzili dużo poważniej - zaznaczył wirusolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Andrusiewicz: My nie monitorujemy, jak wyglądają wszystkie uroczystości w kraju. Są do tego odpowiednie służbyTVN24

Dzieciątkowski nawiązał też do kwestii doniesień dotyczących nowych objawów zakażenia koronawirusem.

- Powiem wyraźnie. Typowymi i charakterystycznymi objawami COVID-19 będzie wysoka gorączka, objawy duszności w klatce piersiowej i suchy kaszel - wymieniał. - Inne objawy, o jakich raportowano, występują u pojedynczych pacjentów, w związku z tym nie mogą być oceniane jako objawy typowe dla zakażenia koronawirusem - tłumaczył. - Notowane są przypadki podejrzeń neuroinfekcji wywołanych przez COVID-19, notowano pojedyncze przypadki piorunującego zakażenia mięśnia sercowego, jak również niewydolności nerek i wątroby, ale nadal nie są to badania dotyczące dużych grup pacjentów. To trzeba wyraźnie powiedzieć: w przeważającej większości COVID-19 przebiega jako zakażenie dróg oddechowych - zaakcentował wirusolog.

Infolinia NFZ dotycząca koronawirusaKancelaria Prezesa Rady Ministrów

Odnosząc się do najnowszych zaleceń, czyli obowiązku zakrywania nosa i ust, które zaczną obowiązywać od 16 kwietnia i pytany, czy jest to wystarczające rozwiązanie na tym etapie, stwierdził, że "nie ma innego rozwiązania".

- Proszę pamiętać, te środki bierne - czy to będzie maseczka chirurgiczna, przeciwpyłowa czy przeciwsmogowa - nie zapobiegają zakażeniu nas koronawirusem. Średnica porów w tych materiałach jest za duża, wirus może przez nie przeniknąć. Natomiast używanie osłony nosa i ust ma za zadanie zapobiec temu, że jeżeli my jesteśmy zakażeni bezobjawowo, żebyśmy razem z kropelkami śliny, nie wydalali wirusa do naszego otoczenia, żebyśmy w ten sposób uchronili przed zakażeniem innych - wyjaśniał Dzieciątkowski w rozmowie z TVN24.

Autor:tas//now

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24