"Dramat w dwóch aktach"

Świat

kremlin.ruTrump i Putin spotkają się w Helsinkach ["Fakty o Świecie" TVN24 BiS z 9 lipca]

Ewentualny nieudany przebieg szczytu NATO, a następnie spotkanie prezydenta USA Donalda Trumpa z prezydentem Rosji Władimirem Putinem mogą postawić bezpieczeństwo Europy pod znakiem zapytania - uważa ekspert ośrodka German Marshall Fund Bruno Lete.

Prezydent USA, który nasilił w ostatnich dniach krytykę państw Sojuszu Północnoatlantyckiego za to, że nie przeznaczają 2 procent PKB na obronność, będzie na szczycie NATO w Brukseli w środę i czwartek. 16 lipca ma się z kolei spotkać w Helsinkach z Putinem.

- Wizyta Donalda Trumpa w Europie musi być widziana jako wydarzenie w dwóch odsłonach. Z jednej strony mamy szczyt NATO w tym tygodniu, ale trzeba to łączyć ze spotkaniem Trumpa z prezydentem Rosji kilka dni później. Moglibyśmy powiedzieć, że to dramat w dwóch aktach - powiedział Polskiej Agencji Prasowej Lete.

Jak podkreślił, Trump przylatuje do Brukseli na szczyt z bardzo jasnym przesłaniem, które dotyczy podziału obciążeń. Zwrócił uwagę, że amerykański prezydent uczynił z problemu wydatkowania 2 procent PKB na obronność kluczową kwestię jego programu dotyczącego bezpieczeństwa. - On nie może wrócić do domu ze szczytu bez rezultatów, w przeciwnym razie źle wyglądałby w oczach swojego elektoratu - wskazał analityk.

"Europejczycy tak naprawdę nie planują wydawać 2 procent PKB na obronność"

Przywódcy państw europejskich, choć zadeklarowali w 2014 roku zwiększanie wydatków i faktycznie je powoli podnoszą, są daleko od spełnienia ustalonego celu. Z 29 krajów sojuszniczych spełnia go pięć.

- Europejczycy tak naprawdę nie planują wydawać 2 procent PKB na obronność, przynajmniej większość z nich, w związku z czym złamią swoje obietnice. Pytanie, jak to zostanie rozegrane przy stole? Czy będzie ostateczna rozgrywka? Czy zmierzamy do powtórki ze szczytu G7? - zastanawia się Lete.

Czerwcowe spotkanie siedmiu potęg gospodarczych świata zakończyło się międzynarodowym skandalem i pogorszeniem relacji między USA a resztą zachodniego świata. Trump, niezadowolony z zapisów dotyczących handlu, odrzucił komunikat końcowy z tego szczytu i w ostrych słowach skrytykował gospodarza spotkania, premiera Kanady Justina Trudeau.

"Bruksela się martwi" o spotkanie Trump - Putin

Ekspert German Marshall Fund of the United States wskazuje, że jeśli szczyt NATO pójdzie naprawdę źle w opinii Trumpa, będzie to korzystne dla Moskwy. W takiej sytuacji urażony prezydent USA pojedzie bowiem na rozmowy z Putinem. - Jest obawa o to, o czym będą oni rozmawiać. Czy na stole będzie temat zmiany architektury bezpieczeństwa Europy? Bruksela się o to martwi - wskazał Lete. - Mamy szczyt w Brukseli, następnie spotkanie z Putinem w Helsinkach. Jest wielki znak zapytania nad tym, jak będzie wyglądało bezpieczeństwo Europy w przyszłym tygodniu - dodał.

Lete uważa, że nie będzie to miało negatywnych konsekwencji dla Europy Środkowo-Wschodniej, czy Polski w szczególności. Jego zdaniem widać wyraźne zobowiązanie USA na rzecz wschodniej flanki Sojuszu. - Od czasów prezydentury Baracka Obamy obecność USA na wschodniej flance, włączając w to Polskę, zwiększa się. W tej perspektywie nie obawiałbym się, że USA anulują swoje zobowiązania, ponieważ Polska wydaje 2 procent PKB na obronność. Sądzę, że koncepcją prezydenta USA jest docenienie tych krajów, które to robią, a ukaranie tych, które tego nie robią - zaznaczył.

Zdaniem eksperta Stany Zjednoczone, aby ukarać tych, którzy nie wydają 2 procent na wojsko, mogą np. zerwać dwustronne umowy z obszaru bezpieczeństwa z tymi państwami. - To są opcje, które są na stole. Słyszeliśmy spekulacje na ten temat z Waszyngtonu - zaznaczył. Amerykańska prasa pisała na przykład, że administracja USA analizuje koszty i wpływ wycofania amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Niemczech.

"NATO ma wiele pracy przed sobą"

Lete jest zdania, że wewnętrzne zagrożenie dla NATO, pochodzące od jego członków, jest obecnie większym zagrożeniem dla Sojuszu niż zagrożenia zewnętrzne.

- NATO ma wiele pracy przed sobą, aby utrzymać wszystkich swoich członków zjednoczonych, żeby nie było transatlantyckiego rowu powstającego między sojusznikami. Jest pytanie o to, jak polityka Trumpa "America First" może iść w parze z solidarnością NATO. To wielkie wyzwanie dla organizacji i jeśli nie poradzi sobie ona z nim, będzie więcej nieufności i niepokoju, a przyszłość Sojuszu będzie zagrożona - podsumował analityk.

Autor: pk//kg / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: kremlin.ru

Tagi:
Raporty: