TVN24 | Świat

Amerykańska komisja senacka o "zbrodniach i nieludzkim zachowaniu reżimu Łukaszenki", KE monitoruje loty na Białoruś

TVN24 | Świat

Autor:
mjz/kab,
adso
Źródło:
TVN24, PAP
Żaryn: zastępca szefa białoruskich pograniczników był obecny podczas szturmu na polską granicę 16 listopada
Żaryn: zastępca szefa białoruskich pograniczników był obecny podczas szturmu na polską granicę 16 listopada TVN24
wideo 2/20
Kryzys na granicy polsko-białoruskiej

Komisja Europejska poinformowała, że obserwuje działania około 20 krajów, w tym Rosji, w kontekście połączeń lotniczych na Białoruś i kryzysu na granicy polsko-białoruskiej. Do sytuacji odniosła się także Komisja Spraw Zagranicznych Senatu USA. "Zbrodnie i nieludzkie zachowanie reżimu Łukaszenki nie znają granic" - napisano we wpisie na Twitterze. Wyrazy solidarności z Polską wyraziła też brytyjska wiceminister spraw zagranicznych Wendy Morton. Głos w sprawie kryzysu na granicy we wtorek zabrał również prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka.

- Przewodnicząca Komisji Europejskiej (Ursula von der Leyen - red.) zażądała bardzo wyraźnie, aby Białoruś zaprzestała instrumentalnego traktowania migrantów do celów politycznych – powiedziała na konferencji prasowej w Brukseli rzeczniczka Komisji Dana Spinant, odnosząc się do poniedziałkowego oświadczenia szefowej KE. Przekazała, że trwają prace nad kolejnym pakietem sankcji wobec Białorusi.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO

KE poinformowała, że według szacunków, którymi dysponuje, na granicy białorusko-polskiej zgromadziło się około 2000 migrantów próbujących przedostać się do Unii Europejskiej. Poinformowała również, że jest gotowa pomóc Polsce, jeśli rząd w Warszawie zwróci się o taką pomoc.

KE: obserwujemy działania między innymi Rosji w kontekście kryzysu na granicy polsko-białoruskiej

W związku z kryzysem na granicy polsko-białoruskiej KE monitoruje loty na Białoruś z około 20 krajów. Ma to służyć identyfikacji dróg migracji i w efekcie zapobieganiu zachęcania przez białoruski reżim większej liczby migrantów do podróży na granice UE.

- Patrzymy na częstotliwość lotów, patrzymy na rozkłady lotów, na obłożenie samolotów – powiedział dziennikarzom w Brukseli rzecznik KE Peter Stano.

Pytany o kraje, z których odloty monitorują, wymienił między innymi: Maroko, Syrię, Iran, Katar, RPA, Somalię, Indie, Sri Lankę, Wenezuelę, Rosję, Azerbejdżan, Tunezję, Algierię, Libię i Jemen.

Komisja Europejska, pytana o potencjalne zaangażowanie Rosji w kryzys, odpowiedziała, że "bardzo uważnie" obserwuje sytuację w tym kraju. - Jest na naszym radarze i będziemy oceniać informacje i dane, które mamy, w kontekście sytuacji dotyczącej lotów i możliwego zaangażowania Rosji w tę sprawę – zaznaczyła Spinant. KE przekazała jednocześnie, że nie są planowane żadne sankcje wobec Rosji w kontekście kryzysu na granicy polsko-białoruskiej.

Nie jest jeszcze gotowy plan wizyt wiceszefa KE Margaritisa Schinasa w krajach pochodzenia migrantów - przekazała Spinant. Nie powiedziała też, które kraje Schinas zamierza odwiedzić. W poniedziałek von der Leyen zapowiedziała, że wiceszef Komisji w najbliższych dniach uda się w podróż do głównych krajów pochodzenia i tranzytu migrantów.

Von der Leyen: Białoruś musi przestać narażać życie ludzi

Von der Leyen w poniedziałek wezwała państwa członkowskie UE do ostatecznego zatwierdzenia rozszerzonego systemu sankcji wobec władz białoruskich, odpowiedzialnych za obecny hybrydowy atak. Zapowiedziała, że UE zbada, w jaki sposób nałożyć sankcje na linie lotnicze z państw trzecich, które zajmują się przemytem ludzi.

Ponadto przekazała, że rozmawiała z premierami Polski, Litwy i Łotwy, aby wyrazić solidarność UE i omówić środki, jakie może podjąć Unia, by wesprzeć ich kraje w wysiłkach na rzecz uporania się z tym kryzysem. - Białoruś musi przestać narażać życie ludzi, instrumentalizacja przez Białoruś migrantów dla celów politycznych jest niedopuszczalna - podkreśliła.

Amerykańska komisja Senatu: zbrodnie i nieludzkie zachowanie reżimu Łukaszenki nie znają granic

Do działań reżimu Łukaszenki w kontekście sytuacji na granicy odniosła się we wpisie na Twitterze także Komisja Spraw Zagranicznych Senatu USA.

"Wykorzystywanie zdesperowanych rodzin uchodźców i migrantów poprzez zmuszanie ich do przekraczania zamkniętych granic, zagrażając w tym procesie ich bezpieczeństwu, jest zarówno godne pożałowania, jak i godne ubolewania. Zbrodnie i nieludzkie zachowanie reżimu Łukaszenki nie znają granic" - napisano we wpisie.

Zamieszczono także link do artykułu brytyjskiego "Guardiana", gdzie opisywana jest sytuacja migrantów i ich wykorzystywanie przez reżim Łukaszenki.

Wiceszefowa brytyjskiej dyplomacji: solidaryzujemy się z Polską

Solidarność z Polską w związku z kryzysem na granicy zadeklarowała także brytyjska wiceminister spraw zagranicznych Wendy Morton.

"Wielka Brytania solidaryzuje się z Polską - kryzys migracyjny, wywołany przez reżim Łukaszenki, jest najnowszą z serii odrażających prób osłabienia naszych europejskich partnerów. Nałożyliśmy kolejne sankcje i będziemy nadal pociągać reżim do odpowiedzialności" - napisała na Twitterze Morton.

Łukaszenka zabiera głos

Prezydent Białorusi we wtorek, dzień po doprowadzeniu na pogranicze z Polską przez białoruskie służby grupy kilkuset migrantów, również zabrał głos. W wywiadzie z białoruską telewizją powiedział, że "w obecnych czasach chwytanie za broń równe jest samobójstwu, tym bardziej w centrum Europy, nie mówiąc już o Białorusi, bo tu zawsze, na tym skrawku ziemi, w centrum Europy toczyły się wszystkie wojny - tutaj wszystko się zaczynało".

Zarzucił Polsce "jakiś rodzaj ćwiczeń lub szantażu", któremu Mińsk "oczywiście spokojnie się przeciwstawia". Równocześnie wskazał na Rosję jako siłę, która - będąc "największą potęgą nuklearną", zaangażowałaby się w wydarzenie, "jeśli nie daj Bóg popełnimy jakiś błąd, jeśli zrobimy zły krok". - Nie jestem szaleńcem, bardzo dobrze rozumiem, do czego może to doprowadzić. Dlatego nikt teraz nie chwyci za broń, wykaże się heroizmem i pojedzie na polską granicę. Jesteśmy świadomi swojej pozycji, znamy swoje miejsce, ale na kolana nie padniemy - stwierdził Łukaszenka.

Generał Mirosław Różański, prezes fundacji Stratpoints i były Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych, we wtorek w "Faktach po Faktach" wskazał, że za obecnymi działaniami Białorusi stoi jednak właśnie Rosja, która "rękami Białorusi chce sprawdzić, jak daleko może się posunąć" w relacjach z NATO i Unią Europejską.

Zaognienie sytuacji na granicy

Według informacji polskich władz i służb oraz filmów zamieszczanych przez nie w mediach społecznościowych od poniedziałkowego poranka duża grupa migrantów gromadziła się na granicy Białorusi z Polską, podejmując próby siłowego przekroczenia granicy. Resort obrony narodowej poinformował tego samego dnia po południu, że służbom MSWiA i żołnierzom udało się zatrzymać pierwszą masową próbę sforsowania granicy. Migranci rozbili obóz w rejonie Kuźnicy. Pilnują ich służby białoruskie.

Raport: Kryzys na granicy polsko-białoruskiej

Stan wyjątkowy

Od wiosny gwałtownie wzrosła liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy Białorusi z Litwą, Łotwą i Polską przez migrantów z krajów Bliskiego Wschodu, Afryki i innych regionów. UE i państwa członkowskie uważają, że to efekt celowych działań reżimu Alaksandra Łukaszenki, który instrumentalnie wykorzystuje migrantów w odpowiedzi na sankcje.

Od 2 września w związku z presją migracyjną w 183 miejscowościach wojewodztw podlaskiego i lubelskiego przylegających do granicy z Białorusią obowiązuje stan wyjątkowy. Na odcinku granicy z Białorusią w ciągu pierwszego półrocza 2022 roku ma powstać zapora.

Relacjonując wydarzenia na granicy, media mogą korzystać niemal wyłącznie z oficjalnych rządowych nagrań i informacji. Do strefy objętej stanem wyjątkowym nie mają dostępu dziennikarze.

Autor:mjz/kab, adso

Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: MON