W pewnym miejscu statek musiał pokonać kanał szerszy od jego kadłuba o zaledwie 1,5 metra. Kapitan liniowca musiał się nieźle natrudzić, by wmanewrować jednostkę w wąskie przejście.
Na szczęście podróż zakończyła się szczęśliwie, a pogoda nie popsuła szyków i pozwoliła na rejs "bez zadrapań".
W wąskim gardle
Wart 552 miliony euro statek liczy ponad 36 metrów szerokości. Musiał pokonywać przejścia tak wąskie, jak 38 metrów. Z tego powodu pokonanie odległości 42 km zajęło mu 12 godzin.
Wypłynął z doku w Papenburgu i rzeką Ems dotarł do Emshaven w Holandii. Później popłynie do Hamburga, gdzie 21 lipca odbędzie się jego oficjalny chrzest.
Źródło: Reuters