Juliette Bryant, studentka marząca o pracy modelki, miała 22 lata, gdy została zwerbowana w 2002 r. w Kapsztadzie przez ludzi pracujących dla Jeffreya Epsteina. 43-letnia obecnie kobieta w wywiadzie dla Sky News opowiedziała o tym, co przeżyła.
Początkowo wierzyła, że otwiera się przed nią droga do kariery, a praca pozwoli jej "zmienić na lepsze" życie jej i jej rodziny. Pomyślała: wszystkie moje marzenia się spełniają. Została zaproszona do Nowego Jorku, ale na miejscu powiedziano jej, że poleci na Karaiby z Jeffreyem Epsteinem. Kobiety, które ją zrekrutowały, czekały na lotnisku Teterboro w New Jersey. Zaprowadziły ją do prywatnego odrzutowca, tam kazały jej usiąść obok miliardera.
- Kiedy samolot wystartował, [Epstein - red.] zaczął mnie mocno dotykać między nogami. Spanikowałam. Nagle zdałam sobie sprawę: Boże, moja rodzina mnie już nie zobaczy, ci ludzie mogą mnie zabić. Bardzo się przestraszyłam, to była dla mnie ogromna zmiana - opowiada po latach. - Szybko zdałam sobie sprawę, że muszę być miła i przyjazna, ponieważ jestem w wielkim niebezpieczeństwie.
Juliette powiedziała w wywiadzie, że kobiety, które zwerbowały ją dla Epsteina, śmiały się, gdy była przez niego napastowana seksualnie w samolocie. - Zobaczyły to i po prostu się śmiały. Byłam naprawdę, naprawdę przerażona - wspomina. - Po prostu nie wiedziałam, co robić. Naprawdę myślałam, że umrę.
Na wyspie Little Saint James
Po przybyciu na prywatną wyspę Epsteina - Little Saint James na amerykańskich Wyspach Dziewiczych - "nie miała możliwości ucieczki". - Mieli mój paszport, wylądowaliśmy już na jednej z wysp karaibskich, a następnie helikopterem zabrano nas na jego wyspę – powiedziała. - Po prostu nie było sposobu, żeby uciec. Nie byłam wystarczająco silna, żeby odpłynąć. Nie dałabym rady stamtąd odpłynąć.
Kobieta zeznała, że Epstein wielokrotnie znęcał się nad nią podczas pobytu na wyspie, a także na ranczu w Nowym Meksyku. Opisała - te słowa cytuje BBC - że czuła się jak "przestraszona mysz w pobliżu węża". - Był genialnym przestępcą i manipulatorem - przyznała. - Nie potrafiłam sobie poradzić z tą sytuacją, tak jak wiele innych młodych dziewczyn.
Jak powiedziała w wywiadzie dla Sky News Juliette Bryant, w latach 2002-2004 odbyła wiele lotów do domów Epsteina w Nowym Jorku, Palm Beach, Paryżu i Nowym Meksyku. Wciąż zmaga się ze skutkami zachowań, których przestępca seksualny wobec niej się dopuścił. - Zaglądam na Facebooka, widzę twarz Epsteina. Patrzę na X, widzę twarz Epsteina. Patrzę na wiadomości i znowu to samo. Są chwile, kiedy robi mi się niedobrze. Szczerze mówiąc, po prostu on ciągle jest obecny i nie ma od tego ucieczki - mówiła w rozmowie z brytyjską stacją.
Bryant mówiła również o roli partnerki Epsteina Ghislaine Maxwell, nazywając ją "kluczową". - Często tam [na wyspie - red.] bywała, bardzo się jej bałam. Wyglądało to tak, jakby to ona tam rządziła, była bardzo dobrze wykształcona i pewna siebie. Po prostu się jej bałam.
Zarzuty wobec Epsteina
Jeffrey Epstein, amerykański multimilioner, w 2008 roku został skazany przez sąd stanowy Florydy za dostarczanie 14-letniej dziewczyny do prostytucji oraz nakłanianie do prostytucji. Choć federalne śledztwo wykazało 36 nieletnich ofiar, w ramach kontrowersyjnej ugody Epstein przyznał się do dwóch zarzutów, odsiedział w więzieniu 13 miesięcy i uniknął procesu federalnego. Już wówczas został też zarejestrowany jako przestępca seksualny i wypłacił odszkodowania ofiarom zidentyfikowanym przez FBI.
W lipcu 2019 roku został ponownie aresztowany i oskarżony o handel nieletnimi w celach seksualnych oraz o spisek w celu handlu nieletnimi w celach seksualnych. Zgodnie z aktem oskarżenia w latach 2002–2005 Epstein prowadził działalność polegającą na handlu ludźmi, w ramach której płacił dziewczynkom, nawet w wieku 14 lat, setki dolarów w gotówce za uprawianie seksu w swoim domu na Upper East Side oraz w swojej posiadłości w Palm Beach, współpracował z wieloma ludźmi, aby zwabiać dziewczyny do swoich rezydencji, a niektórym swoim ofiarom płacił za rekrutowanie innych dziewcząt, które miały być wykorzystywane seksualnie. Prokurator federalny Manhattanu Geoffrey Berman powiedział w oświadczeniu, że "w ten sposób Epstein stworzył rozległą sieć nieletnich ofiar, które wykorzystywał seksualnie, często codziennie".
Groziło mu do 45 lat więzienia, gdyby został uznany za winnego zarzucanych mu czynów. 10 sierpnia 2019 roku został znaleziony martwy w celi aresztu w Nowym Jorku. Jego śmierć uznano za samobójstwo.
Autorka/Autor: Opracowała Anna Zaleska
Źródło: Sky News, BBC, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: justice.gov