- Nazywam się Sarah. Jestem służebnicą Jezusa Chrystusa - zwróciła się do wiernych.
63-letnia Sarah Mullally, z wykształcenia pielęgniarka, swoje inauguracyjne kazanie wygłosiła przed dwoma tysiącami wiernych w katedrze w Canterbury. - Gdy spoglądam na swoje życie, na nastoletnią Sarę, która powierzyła swoje życie Bogu i podjęła zobowiązanie, by podążać za Jezusem, nie mogłabym wyobrazić sobie przyszłości, która mnie czekała, a już zwłaszcza powołania, do którego zostałam wezwana - opisała.
Na kamiennych płytach znajdujących się w katedrze wyryto listę wszystkich arcybiskupów Canterbury od 597 roku.
- Z jednej strony chcemy powiedzieć, że to przełom. Mamy pierwszą kobietę na stanowisku arcybiskupa Canterbury. Jeszcze 10-12 lat temu zmagaliśmy się z tym, by kobiety mogły w ogóle zostać konsekrowane na biskupów - podkreśliła biskupka Gloucester Rachel Treweek. - Nikt z nas nie przypuszczał, że tak szybko doczekamy się kobiety arcybiskupa. To więc ogromne wydarzenie, ale z drugiej strony nie chciałabym, żeby wszystko sprowadzało się do faktu, że jest kobietą - dodała.
Podziały w Kościele. "Bóg nie powierzył przywództwa kobiecie"
Kobiety dopuszczono do święceń w Kościele Anglii dopiero w połowie lat 90. Nominacja Mullally przełamuje więc kolejne bariery, ale jednocześnie wyraźnie uwidacznia podziały między liberalnym a konserwatywnym skrzydłem wspólnoty.
- Chrystus jest głową Kościoła. Mężczyzna jest głową rodziny. Od początku stworzenia Bóg nigdy nie powierzył przywództwa kobiecie - powiedział biskup anglikański Funkuro Victor. - Przywództwo zawsze było przeznaczone dla mężczyzn, a kobiety powinny [za nimi - red.] podążać - ocenił.
Najmocniej widać to poza Europą, między innymi w Afryce. W marcu zbuntowani duchowni spotkali się w Nigerii, by wybrać własnego lidera, konkurencyjnego wobec Sarah Mullally.
- My jako Afrykanie wierzymy, że konserwatywni biskupi prowadzą nas we właściwym kierunku - stwierdził wierny Kościoła anglikańskiego w Rwandzie, Ange Felix Tuyisenge.
Mieszkaniec RPA Amaos Mphilo zastanawiał się "jak można wkładać tyle energii w sprzeciw wobec tej niewinnej, biednej kobiety?". - Chciałbym zapytać tych tak zwanych konserwatystów, kto ich urodził, kto nosił przez dziewięć miesięcy i kto znosił ból? - dodał.
Zmiana przywództwa w cieniu skandalu
Tymczasem w Anglii Kościół mierzy się z rosnącą sekularyzacją i coraz trudniej zapełnia świątynie. Dodatkowo sposób, w jaki radzono sobie ze skandalem wykorzystywania seksualnego nieletnich doprowadził do rezygnacji poprzedniego arcybiskupa Justina Welby'ego.
- Pochodzę z diecezji londyńskiej, która jest prawdopodobnie jedną z najbardziej zróżnicowanych teologicznie - zwróciła uwagę Sarah Mullally. - Byłam pierwszą kobietą na stanowisku biskupa Londynu. Mam więc doświadczenie pracy w warunkach różnorodności poglądów teologicznych - dodała.
W Kościele pojawia się nadzieja, że nominacja liderki znanej z doświadczenia w ochronie zdrowia i budowania dialogu, będzie sygnałem nowego otwarcia i próbą odcięcia się od kryzysów z przeszłości.
Autorka/Autor: Justyna Zuber
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: NEIL HALL/PAP/EPA