Rumen Radew wyjaśnił swoją decyzję zamiarem wzięcia udziału w przedterminowych wyborach parlamentarnych.
Ustępujący prezydent zapowiedział przedterminowe wybory po tym, jak kolejna partia odmówiła misji sformowania rządu. Wiceprezydentka Iliana Jotowa ma wyznaczyć tymczasowego premiera.
Radew przekazał, że złoży dymisję przed Trybunałem Konstytucyjnym we wtorek. Jest to pierwsza dymisja prezydenta Bułgarii od transformacji ustrojowej z 1989 roku.
Bułgaria pogrążona w kryzysie politycznym
Agencja informacyjna Reuters przypomniała, że Bułgarię czekają ósme wybory parlamentarne na przestrzeni czterech lat. Wskazała, że zwycięskie partie nie otrzymywały poparcia pozwalającego na sformowanie samodzielnej większości. Nie udawało się też utworzyć trwałych koalicji.
Ostatnia z nich przetrwała niespełna rok. Rząd Rosena Żelazkowa upadł w połowie grudnia ubiegłego roku pod naciskiem społecznych demonstracji sprzeciwiających się m.in. wprowadzeniu od 1 stycznia waluty euro. Antyrządowe wiece szybko stały się protestem także przeciwko zawłaszczaniu państwa przez rządzących, korupcji i patologii władzy.
Radew został wybrany na prezydenta Bułgarii w 2016 roku i uzyskał reelekcję pięć lat później. Jego druga kadencja miała zakończyć się na początku 2027 roku.
Autorka/Autor: sz/lulu
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock