Rosyjski dron wleciał w rumuńską przestrzeń powietrzną i rozbił się na dachu bloku mieszkalnego w południowo-wschodnim mieście Gałacz, powodując pożar - poinformowało rumuńskie ministerstwo obrony. Szefowa rumuńskiej dyplomacji Oana Toiu przekazała, że ranne zostały dwie osoby.
Toiu dodała, że "Rumunia poinformowała państwa członkowskie Unii Europejskiej, sojuszników oraz sekretarza generalnego NATO o zaistniałej sytuacji".
Szef NATO o incydencie w Rumunii
Do sprawy odniósł się szef NATO Mark Rutte. Poinformował, że rozmawiał w tej sprawie z prezydentem Rumunii Nicusorem Danem. "Potwierdziłem, że NATO jest gotowe bronić każdego centymetra terytorium sojuszników. Będziemy nadal wzmacniać naszą gotowość do odstraszania i obrony przed wszelkimi zagrożeniami, w tym ze strony dronów" - przekazał.
"Lekkomyślne zachowanie Rosji stanowi zagrożenie dla nas wszystkich. Rosja nadal atakuje ludność cywilną i infrastrukturę cywilną na terenie całej Ukrainy. A ostatnia noc po raz kolejny pokazała, że konsekwencje tej nielegalnej wojny nie kończą się na granicy" - napisał Rutte.
Zapewnił, że NATO będzie wzmacniać zdolności odstraszania i obrony na własnym terytorium oraz kontynuować wsparcie dla Ukrainy w jej obronie przed agresją Rosji.
Rosyjski dron uderzył w blok w Rumunii. NATO i KE komentują
Zdarzenie komentowała też rzeczniczka NATO Allison Hart. "Potępiamy nierozważność Rosji. NATO będzie nadal wzmacniać obronę przeciw wszystkim zagrożeniom, w tym dronom" - przekazała.
Ambasador USA przy NATO Matthew Whitaker potępił "lekkomyślne wtargnięcie" na terytorium Rumunii. "Będziemy bronić każdego centymetra terytorium NATO" - zapewnił.
Sprawę komentowała też przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, pisząc, że rosyjska agresja "przekroczyła kolejną granicę".
Wyraziła pełną solidarność z Rumunią i jej mieszkańcami. "Kontynuując wzmacnianie naszego bezpieczeństwa i odstraszania, zwłaszcza na naszej wschodniej granicy, będziemy dalej zwiększać presję na Rosję" - przekazała.
"Przygotowujemy 21. pakiet sankcji" - poinformowała von der Leyen.
Naruszenie rumuńskiej przestrzeni powietrznej potępił także przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa. "Eskalacja rosyjskich działań na terytorium UE jest lekkomyślna i nieodpowiedzialna" - podkreślił.
"UE jest zjednoczona w zwiększaniu presji na Rosję poprzez sankcje i wzmacnianie zdolności obronnych, w szczególności wzdłuż naszej wschodniej granicy" - dodał Costa.
Nawrocki o dronie w Rumunii: to sygnał, że musimy być razem
Do sprawy odniósł się też prezydent Karol Nawrocki. Przekazał, że solidaryzuje się z prezydentem Rumunii i narodem. - To, co się wydarzyło, jest tylko kolejną odsłoną hybrydowej wojny, w której państwa wschodniej flanki NATO uczestniczą - powiedział.
- To kolejny sygnał, że musimy być razem, budować naszą odporność, budować silny Sojusz Północnoatlantycki i relację transatlantycką - ocenił.
Sikorski o Rumunii: Rosja stanowi zagrożenie
Do sprawy odniósł się też szef polskiej dyplomacji, wicepremier Radosław Sikorski. - Niezależnie od tego, czy było to celowe działanie, czy wynik nieudolności, Rosja nadal stanowi zagrożenie i musimy się przed nią bronić - powiedział agencji Reuters.
Wcześniej MSZ Rumunii napisało w oświadczeniu, że "domaga się podjęcia kroków w celu przyśpieszenia przekazania Rumunii środków walki z dronami".
Przed incydentem w Rumunii ukraińskie siły powietrzne informowały o wykryciu w obwodzie odeskim 16 rosyjskich dronów Shahed kierujących się w stronę portu w mieście Reni, oddalonego o około 20 km od Gałacza.