Władimir Putin podczas wtorkowego wystąpienia powiedział, że porozumienia mińskie przestały istnieć, a Kijów powinien uznać referendum na Krymie. Wezwał też do demilitaryzacji Ukrainy. Powiedział także, że Rosja uznała rozszerzone granice obu separatystycznych republik w Donbasie.
Rada Federacji, izba wyższa rosyjskiego parlamentu, wydała zgodę na użycie sił zbrojnych poza granicami kraju. Wnioskował o to prezydent Rosji Władimir Putin w oparciu o umowy o przyjaźni i współpracy z dwiema separatystycznymi "republikami" w Donbasie na wschodzie Ukrainy. Umowy ratyfikowano we wtorek - po zatwierdzeniu ich przez obie izby parlamentu, stosowne ustawy podpisał prezydent Rosji.
OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO
Dzień wcześniej Putin wydał dekret o uznaniu niepodległości Ługańskiej Republiki Ludowej (ŁRL) i Donieckiej Republiki Ludowej (DRL), powołanych przez prorosyjskich separatystów w ukraińskim Donbasie. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski określił działania Rosji jako "naruszenie suwerenności i integralności terytorialnej państwa ukraińskiego". Uznanie separatystów określił jako "akt agresji".
Putin: kategorycznie sprzeciwiamy się przyjęciu Ukrainy do NATO
Putin wystąpił na konferencji prasowej po decyzji Rada Federacji w sprawie użycia sił zbrojnych poza granicami kraju. Powiedział, że jednym z warunków unormowania relacji Rosji z Ukrainą jest uznanie przez władze w Kijowie referendum na anektowanym Krymie z 2014 roku. Według Putina również Zachód powinien respektować referendum na Krymie.
Odniósł się też do ewentualnego wstąpienia Ukrainy do NATO. - Kategorycznie sprzeciwiamy się przyjęciu Ukrainy do NATO, dla nas jest to zagrożenie - powiedział. Jak mówił, "najlepszą decyzją dla rozwiązania tej kwestii byłoby to, żeby dzisiejsze władze Kijowa "same zrezygnowały ze wstępowania do NATO, de facto realizując idee swojej neutralności".
ROSJA - UKRAINA. SYTUACJA NA GRANICY I PRZYCZYNY KONFLIKTU
Wezwał jednocześnie "do demilitaryzacji Ukrainy". - Jeśli nasi tak zwani partnerzy przekazują władzom w Kijowie nowoczesną broń, to najważniejsza jest w pewnym stopniu demilitaryzacja dzisiejszej Ukrainy - powiedział Putin.
Prezydent Rosji powiedział, że porozumienia mińskie zostały "sprowadzone do zera", za co obarczył winą władze Ukrainy. Użył określenia, że porozumienia te zostały "zabite". - Porozumień mińskich już nie ma, bowiem Rosja uznała republiki ludowe powołane przez separatystów w Donbasie - oświadczył Putin.
Putin: Rosja uznała rozszerzone granice obu republik w Donbasie
Rosyjski przywódca powiedział także, że jego kraj uznał separatystyczne republiki, ługańską i doniecką w ich rozszerzonych granicach. - Rosja, uznając Doniecką Republikę Ludową i Ługańską Republikę Ludową, uznała wszystkie dokumenty, w tym i konstytucję, gdzie są określone granice tych republik – powiedział Putin, uściślając, że chodzi o terytorium ukraińskich obwodów donieckiego i ługańskiego.
- W razie konieczności będziemy wykonywać nasze zobowiązania - oznajmił Putin. - Liczymy, że kwestie sporne w sprawie granicy z Donbasem będą rozwiązane na drodze negocjacji - dodał. Rosyjski prezydent oświadczył, że "niemożliwe jest przewidywanie konkretnych możliwych działań sił zbrojnych". - To zależy od sytuacji - przyznał.
Putin: Ukraina ogłosiła, że ma ambicje nuklearne, usłyszeliśmy tę deklarację
Putin powiedział także, że Ukraina ogłosiła, iż ma ambicje nuklearne oraz że słowa te były skierowane pod adresem Rosji. - Rozumiemy to tak, że słowa te były skierowane przede wszystkim do nas, i chcę powiedzieć, że usłyszeliśmy je - podkreślił Putin. Ponownie wyraził przekonanie, że Ukraina mogłaby szybko pozyskać broń jądrową.
Autorka/Autor: mjz\mtom
Źródło: TVN24, PAP