Ukraiński wywiad: "Część rosyjskiej elity uważa dyrektora FSB Aleksandra Bortnikowa za następcę Putina"

Autor:
FC//az
Źródło:
TVN24
Sikorski: Putin kompletnie źle odczytał jedność Ukraińców
Sikorski: Putin kompletnie źle odczytał jedność UkraińcówTVN24
wideo 2/21
TVN24Sikorski: Putin kompletnie źle odczytał jedność Ukraińców

Aleksander Bortnikow to jeden z najbliższych współpracowników prezydenta Rosji, oskarżany między innymi o udział w otruciu Aleksandra Litwinienki w 2006 roku. Ostatnio miał jednak popaść w niełaskę Putina. Główny Zarząd Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy informuje, że "część rosyjskiej elity politycznej" uważa go za potencjalnego następcę prezydenta Rosji.

Główny Zarząd Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy informuje, że "pewna część rosyjskiej elity politycznej Federacji Rosyjskiej uważa dyrektora FSB Aleksandra Bortnikowa za następcę Putina". Przypomina zarazem, że Bortnikow ostatnio miał wypaść z łask swojego mocodawcy. Brytyjski dziennik "The Times" informował, że Władimir Putin miał być wściekły z powodu niedokładnych danych wywiadowczych, które dostał od FSB przed atakiem na Ukrainę. Zdaniem brytyjskiego dziennika powodem, dla którego otrzymał takie informacje, były obawy przed powiedzeniem mu prawdy na temat poparcia Ukraińców dla rosyjskiej inwazji oraz stopnia, w jakim kraj miałby stawiać opór.

Relacja tvn24.pl: Atak Rosji na Ukrainę >>>

Kim jest Aleksander Bortnikow, szef FSB?

Na czele FSB stoi właśnie Aleksander Bortnikow. To jeden ze starych znajomych Władimira Putina. Urodził się 15 listopada 1951 r. w Mołotowie, jako 15-latek wstąpił w szeregi Komsomołu, komunistycznej organizacji młodzieży działającej w Związku Radzieckim. W 1973 roku ukończył Leningradzki Instytut Inżynierów Kolejnictwa, a dwa lata później – Wyższą Szkołę KGB im. Feliksa Dzierżyńskiego. Od tego momentu pracował w organach bezpieczeństwa najpierw ZSRR, potem Rosji. Od 1975 roku był członkiem Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego.

W 2003 roku Bortnikow został szefem regionu FSB w Petersburgu i obwodu leningradzkiego. Rok później mianowano go zastępcą dyrektora Departamentu Bezpieczeństwa Ekonomicznego FSB, a następnie, jeszcze w tym samym roku, dyrektorem Służby Bezpieczeństwa Ekonomicznego FSB. Dyrektorem FSB został 12 maja 2008 roku.

FSB pod rządami Bortnikowa: "stosunkowo staroświecka organizacja"

Za cel Bortnikow postawił sobie przywrócenie w służbach specjalnych "sowieckiego" porządku, dając do zrozumienia, że dyscyplina nie jest w nich taka, jak była. Podstawowe zadania FSB miały charakter wewnętrzny, obejmując między innymi walkę z terroryzmem. Ale w ostatnich latach zakres ich kompetencji rozszerzył się na monitorowanie krajów byłego Związku Sowieckiego.

Działalność FSB pod rządami Bortnikowa krytycznie ocenił na łamach "The Times" Philip Ingram, ekspert do spraw bezpieczeństwa i były wysoki rangą oficer brytyjskiego wywiadu: - FSB to wciąż stosunkowo staroświecka organizacja, która próbuje prowadzić szpiegostwo w staroświecki sposób, tak jak zawsze to robiła.

W 2017 roku naukowcy i profesorowie związani z Rosyjską Akademią Nauk napisali list otwarty, w którym skrytykowali Bortnikowa za wywiad udzielony dziennikowi "Rossijskaja Gazieta" z okazji 100-lecia powstania Czeka - tajnej policji działającej w Rosji Sowieckiej w latach 1917–1922. Zdaniem naukowców szef FSB usprawiedliwiał w nim represje stalinowskie. 

Aleksander Bortnikow (w środku)kremlin.ru

Bortnikow objęty sankcjami

Już w 2014 roku w związku z konfliktem na wschodzie Ukrainy Bortnikow został objęty sankcjami Unii Europejskiej i Kanady. Sześć lat później Unia Europejska i Wielka Brytania nałożyła na niego sankcje w związku z zamachem na życie Aleksandra Nawalnego. Bortnikow oskarżany jest też o udział w otruciu Aleksandra Litwinienki w 2006 roku. Zarzucano mu również udział w aferach korupcyjnych.

Po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę Aleksander Bortnikow, a także jego syn Denis, wiceprezes w VTB Bank, zostali objęci sankcjami również przez Stany Zjednoczone.

Autor:FC//az

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: kremlin.ru

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości