Podczas amerykańsko-izraelskich nalotów pocisk trafił w pobliżu elektrowni jądrowej w Buszehrze - poinformowały w sobotę rano irańskie media państwowe. Zginął jeden pracownik.
"Nie odnotowano wzrostu poziomu promieniowania" - podała Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (IAEA). Poinformowała również, że jeden z budynków został uszkodzony przez odłamki i falę uderzeniową, nie sam pocisk. Z kolei według irańskiej Organizacji Energii Atomowej incydent "nie spowodował uszkodzeń" głównych części elektrowni, w tym budynku reaktora.
Elektrownia atomowa Buszehr jest położona nad Zatoką Perską, kilka kilometrów na południe od miasta o tej samej nazwie. Jej budowa rozpoczęła się w latach 70., a działalność dopiero w 2011 roku.
Rosjanie ewakuują personel elektrowni jądrowej
Kilka godzin po doniesieniach o uderzeniu rosyjski Rosatom ogłosił, że 198 pracowników elektrowni zostało ewakuowanych. Jak jednak zaznaczył Reuters, sobotnia ewakuacja była zaplanowana jeszcze przed atakiem i nie ma z nim bezpośredniego związku. Rosatom prowadzi ewakuacje swoich pracowników od początku wybuchu wojny USA i Izraela z Iranem.
Nie jest to pierwszy raz w trakcie tej wojny, gdy pociski spadły w tym rejonie. Poprzedni atak miał miejsce pod koniec marca. Szef rosyjskiego koncernu Aleksiej Lichaczow ocenił wtedy, że wydarzenia w pobliżu elektrowni rozwijają się zgodnie z najgorszym scenariuszem. Przekazał, że w uderzenie nastąpiło w pobliżu czynnego bloku energetycznego; nikt nie ucierpiał. Personel w placówce miał zostać ograniczony do minimum.
"To pokazuje ich rzeczywiste cele"
Atak skrytykował szef irańskiego MSZ Abbas Aragczi. "Pamiętacie oburzenie na Zachodzie z powodu działań wojennych w pobliżu Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej na Ukrainie? USA i Izrael czterokrotnie zbombardowały naszą elektrownię w Buszehrze" - oskarżył na X. Zagroził, że "opad radioaktywny zakończy życie w stolicach krajów Zatoki, a nie w Teheranie"
Ocenił przy tym, że "ataki na nasz sektor petrochemiczny pokazują ich rzeczywiste cele".
Rosyjsko-irańska współpraca jądrowa
Iran od wielu lat współpracuje Rosją, rozwijając swój sektor energetyczny. W Buszehrze Rosatom buduje obecnie dwa bloki jądrowe, które stanąć mają obok jedynego obecnie tam działającego. Inwestycja miała zostać ukończona w tym roku, jednak Rosatom zawiesił prace budowlane po rozpoczęciu wojny 28 lutego.
Ponadto jesienią ubiegłego roku Iran poinformował o podpisaniu umowy z Rosatomem o wartości 25 mld dolarów na budowę czterech bloków jądrowych o mocy 5 gigawatów w innym miejscu na południowym wschodzie kraju. Strony podpisały również memorandum w sprawie rozwoju małych elektrowni jądrowych w Iranie.
Źródło: tvn24.pl, BBC, PAP