TVN24 | Świat

Nawalny "na wszelki wypadek" informuje, że jest zdrowy

TVN24 | Świat

Autor:
ft\mtom
Źródło:
PAP
Aleksiej Nawalny pokazał "pałac Putina"
Aleksiej Nawalny pokazał "pałac Putina"instagram.com/navalny
wideo 2/5
instagram.com/navalnyAleksiej Nawalny pokazał "pałac Putina"

Materiał o domniemanym pałacu Władimira Putina, przygotowany przez fundację Aleksieja Nawalnego, obejrzało już 50 milionów osób. Opozycjonista, który od kilku dni przebywa w moskiewskim areszcie, na profilu w mediach społecznościowych podziękował za to swoim zwolennikom. "Na wszelki wypadek" poinformował też, że jego stan emocjonalny "jest stabilny".

Aleksiej Nawalny wyraził nadzieję, że po obejrzeniu materiału, na którym pokazany został pałac, który według jego fundacji jest własnością prezydenta Rosji Władimira Putina, "niektórzy przejrzą na oczy". Wyjaśnił, że o 40 milionach odsłon dowiedział się od swojej adwokat. Tymczasem materiał miał do piątku rano 50 milionów odsłon.

Opozycjonista oświadczył także, że "na wszelki wypadek informuje", iż nie ma planów popełnić samobójstwa, "nagły atak serca jest wykluczony", a jego stan psychiczny i emocjonalny "jest stabilny". "Wiem dobrze, że poza więzieniem jest wielu dobrych ludzi i że pomoc nadejdzie" – zapewnił Nawalny.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE >>>

Posiadłość w Gelendżyku na południu Rosjiinstagram.com/navalny

Kreml zaprzecza

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powtórzył w piątek, że prezydent Putin "nie ma żadnego związku" z rezydencją pod Gelendżykiem na południu Rosji, którą pokazano w materiale Nawalnego, i że twierdzenia na ten temat "są po prostu łgarstwem".

Odpowiedział przecząco na pytanie, czy szef państwa korzysta z tego obiektu i czy w nim bywa. Pytany o to, czy Putin odwiedzał kiedykolwiek to miejsce, odparł, że "nie wie, czy prezydent kiedykolwiek tam był".

"Pałac Putina"

Materiał wideo, opublikowany między innymi na stronie internetowej Nawalnego, trwa dwie godziny. Relację rozpoczyna sam Nawalny z Drezna, gdzie opowiada o początkach kariery Putina jako funkcjonariusza KGB na placówce w ówczesnych Niemczech Wschodnich. Nawalny zadaje pytanie, "jak zwykły radziecki oficer stał się szaleńcem zwariowanym na punkcie pieniędzy i luksusu". Nazywa także Władimira Putina "najbogatszym człowiekiem w Rosji".

W materiale podano, że posiadłość pod Gelendżykiem, którą przypisywano biznesmenowi Aleksandrowi Ponomarience, w istocie jest własnością otoczenia rosyjskiego prezydenta. Według Fundacji Walki z Korupcją (FBK) posiadłość ta kosztowała 100 mld rubli (blisko 5 miliardów złotych). Pokazane zostały szkice architektoniczne tego obiektu. FBK zapewnia, że dzięki publikacji "miliony Rosjan mogą znaleźć się u Putina w domu". W materiale nie ma żadnych zdjęć, które pokazywałyby rosyjskiego prezydenta na terenie owej rezydencji.

Pałac, według FBK, zajmuje 18 tysięcy metrów kwadratowych. W materiale zapewniono, że w posiadłości są dziesiątki rozmaitych pokoi, teatr i kasyno, jak również ogromna oranżeria, amfiteatr i podziemny tunel prowadzący na brzeg morza. FBK twierdzi, iż w budowie obiektu uczestniczyły wielkie firmy, którymi kierują ludzie z otoczenia przywódcy Rosji.

Autor:ft\mtom

Źródło: PAP