Przywódca junty premierem. Król Tajlandii go zaakceptował

TVN24


Król Tajlandii w poniedziałek zatwierdził przywódcę junty wojskowej, generała Prayutha Chan-ochę na stanowisko premiera po uprzednim mianowaniu go na to stanowisko przez parlament. Generał ma teraz powołać rząd.

W czwartek szef junty został wybrany na premiera przez parlament. 60-letni wojskowy był jedynym kandydatem na to stanowisko. Do formalnego objęcia stanowiska potrzebna mu była jeszcze formalna zgoda monarchy, co uważano za czystą formalność. W bieżącym tygodniu Prayuth Chan-ocha ma odejść z armii na emeryturę. Generał musi teraz powołać nowy rząd. Przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi, zaplanowanymi na październik 2015 r., wojskowi chcą zredagować nową konstytucję i przeprowadzić reformy polityczne. Ich szczegóły nie są na razie znane.

Przywódca junty

Prayuth Chan-ocha stał na czele Narodowej Rady Pokoju i Porządku, która przejęła władzę w bezkrwawym przewrocie 22 maja. Dwa tygodnie wcześniej sąd odsunął od władzy ówczesną premier Yingluck Shinawatrę w związku z oskarżeniami o nepotyzm. Do zamachu stanu doszło po ponad siedmiu miesiącach coraz gwałtowniejszych antyrządowych protestów, głównie w Bangkoku, w których zginęło 28 osób, a setki zostały ranne.

"Zamach stanu w Tajlandii, to krok wstecz dla demokracji"tvn24
wideo 2/3

Autor: kło//gak / Źródło: PAP

Raporty: