TVN24 | Świat

"Przed nami jest jeszcze jeden istotny fakt pojednania". Steinmeier i Duda spotkali się w Warszawie

TVN24 | Świat

Aktualizacja:
Autor:
momo,
akr/kab,
mtom
Źródło:
PAP
Steinmeier: dobre sąsiedztwo polsko-niemieckie należy do wielkich osiągnięć Europy TVN24
wideo 2/4
TVN24Steinmeier: dobre sąsiedztwo polsko-niemieckie należy do wielkich osiągnięć Europy

Ostatnie 30 lat to był niezwykły czas w polsko-niemieckich relacjach - oświadczył prezydent Andrzej Duda na wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Niemiec Frankiem-Walterem Steinmeierem, który w czwartek składa wizytę w Warszawie. - Sąsiedztwo polsko-niemieckie należy do wielkich osiągnięć i historii sukcesów Europy - oznajmił Steinmeier. Później przywódcy spotkali się na Zamku Królewskim z młodzieżą. Duda, w 30. rocznica podpisania Traktatu pomiędzy Rzecząpospolitą Polską a Republiką Federalną Niemiec o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy, ocenił, że "przed nami jest jeszcze jeden istotny fakt pojednania".

W czwartek prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier składa oficjalną wizytę w Polsce. Ma ona związek z 30. rocznicą podpisania traktatu między Rzeczypospolitą Polską a Republiką Federalną Niemiec o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy; traktat został podpisany w Bonn 17 czerwca 1991 roku.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO

Po ceremonii oficjalnego powitania prezydenta Steinmeiera przez prezydenta Andrzeja Dudę, prezydenci rozmawiali w cztery oczy, po czym odbyły się rozmowy plenarne delegacji pod przewodnictwem prezydentów. Po rozmowach Duda i Steinmeier spotkali się z mediami.

"Jesteśmy dzisiaj w wyniku tych 30 lat zapleceni"

Andrzej Duda powiedział na konferencji prasowej, że ostatnie 30 lat to był "niezwykły czas" w polsko-niemieckich relacjach. Jako owoce traktatu z 1991 roku wymienił "to, że dzisiaj de facto nie ma granicy między Polską a Niemcami, że dzisiaj tak wiele jest wspólnych firm po obu stronach granicy, że w Niemczech są stacje benzynowe prowadzone przez wielką polską firmę, że największe koncerny niemieckie mają w Polsce swoje przedstawicielstwa i zakłady produkcyjne". - Wiele polskich rodzin utrzymuje się dzięki tej polsko-niemieckiej współpracy, która od 30 lat rozkwita - oświadczył prezydent.

Jak dodał, gdyby współpraca między Berlinem i Warszawą na polu gospodarczym i społecznym miała dzisiaj zostać zerwana, oznaczałoby to "niewyobrażalny kryzys dla obydwu naszych państw". - Można śmiało powiedzieć, że jesteśmy dzisiaj w wyniku tych 30 lat zapleceni. Obydwaj z panem prezydentem wierzymy, że ta współpraca będzie rozkwitała, budując dobrobyt społeczeństw obu naszych krajów, mimo kryzysu, jaki przeżyliśmy w związku z pandemią koronawirusa - powiedział Duda.

Zaznaczył jednak, że "wobec tego wszystkiego co rozkwitło i stanowi wielki dorobek" są także elementy traktatu, które wciąż nie zostały zrealizowane.

Steinmeier: dobre sąsiedztwo polsko-niemieckie należy do wielkich osiągnięć Europy

Wraz z traktatem o dobrym sąsiedztwie Polska i Niemcy "otworzyły nowy rozdział w często burzliwej historii między naszymi krajami, rodział nadziei" - mówił Frank Steinmeier. Jak ocenił "sąsiedztwo polsko-niemieckie należy do wielkich osiągnięć i historii sukcesów Europy w ciągu ostatnich 30 lat". - Dlatego szczególnie chętnie przyjąłem to zaproszenie, ponieważ tę historię sukcesu chcemy opowiadać wszędzie w Europie - przyznał prezydent Niemiec.

Powiedział też, że "to dobre sąsiedztwo absolutnie nie było i nie jest oczywistością". - Udało nam się ono, ponieważ słuchaliśmy się nawzajem i zabiegaliśmy o siebie - wskazał. Dodał, że Niemcy poważnie traktują krytykę i będą zabiegać o "rozsądne rozwiązania".

Andrzej Duda o relacjach polsko-niemieckichTVN24

"Umiemy między naszymi społeczeństwami realizować dobro"

Prezydenci Andrzej Duda i Frank-Walter Steinmeier spotkali się później na Zamku Królewskim z młodzieżą z Polsko-Niemieckiej Współpracy Młodzieży. Duda ocenił, że 30. rocznica podpisania Traktatu pomiędzy Rzecząpospolitą Polską a Republiką Federalną Niemiec o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy "to jubileusz niezwykle doniosły". - Traktat ten jest bowiem bardzo ważnym elementem polsko-niemieckiej historii, naszej wspólnej teraźniejszości, a także mocnym fundamentem wspólnej przyszłości - mówił.

Prezydent wskazywał, że polsko-niemieckie pojednanie leżało u podstaw traktatu i pozostaje jego celem. - Pojednanie to przede wszystkim wspólne dzieło ludzi - Polaków i Niemców - którzy je realizują - dodał, apelując o wyzbycie się krzywdzących ze swej natury uproszczeń i stereotypów. Duda podkreślił, że fundamentem pojednania musi być także prawda. - We wspólnej historii i teraźniejszości nie może być miejsca dla białych plam, dla tematów tabu, dla jakiegokolwiek fałszu. Dobre stosunki wymagają wzajemnej wiedzy o sobie, szacunku i prawdy. Nie są możliwe bez szczerości. Nawet trudna prawda jest lepsza niż obłuda i kłamstwo - mówił.

Wskazywał, że w takiej prawdzie stanęli m.in. kanclerze Niemiec Willy Brandt i Helmut Kohl, a także Kościoły w obu krajach. - W prawdzie stanął także pan, panie prezydencie, gdy 1 września 2019 roku, w 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej, powiedział pan w Warszawie: Jako gość z Niemiec staję przed państwem w tym miejscu bosy. Pogrążony w smutku chylę czoła przed cierpieniem ofiar. Proszę o przebaczenie za historyczną winę Niemiec - przypominał Duda, zwracając się do Steinmeiera.

- Jeszcze raz, panie prezydencie, dziękuję za te doniosłe słowa. Zapewniam, że zostały w Polsce zauważone, wysłuchane i docenione - powiedział. Prezydent zwracał uwagę, że bez konkretnych działań - tak zwanych faktów pojednania - trudne byłyby do zbudowania dobre relacja. Podkreślił, że takimi czynami były m.in. niemiecka solidarność z Polakami w stanie wojennym, czy niemieckie wsparcie na drodze Polski do Unii Europejskiej i NATO oraz polskie wsparcie dla zjednoczenia Niemiec. - Udzielaliśmy sobie wsparcia wielokrotnie. Umiemy między naszymi społeczeństwami realizować dobro - dodał.

"Przed nami jest jeszcze jeden istotny fakt pojednania"

Andrzej Duda stwierdził, że Polska i Niemcy są ze sobą tak silnie związane, jak nigdy dotąd w historii. - Ale czekamy jeszcze na ważne fakty dla domknięcia procesu pojednania - zastrzegł. - W dialogu między sąsiadami musi być przestrzeń na rozmowę o obszarach, które wymagają poprawy. Mam tu na myśli asymetrię w realizacji części zapisów traktatowych niezrealizowanych przez naszych partnerów niemieckich lub zrealizowanych w stopniu - w naszej ocenie - niewystarczającym - mówił prezydent.

Dodał, że "trudno pozytywnie ocenić fakt", że blisko dwumilionowa Polonia w Niemczech nie ma statusu mniejszości narodowej oraz że Niemcy nie stworzyły funduszu na naukę języka polskiego. - Z przykrością odnotowuję też dysproporcje w postaci znikomego finansowania instytucji polonijnych przez państwo niemieckie, przy szczodrym finansowaniu organizacji mniejszości niemieckiej przez państwo polskie - mówił prezydent Polski.

Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier z wizytą w Polsce. konferencja z prezydentem Polski Andrzejem DudąTVN24

- Przed nami jest jeszcze jeden istotny fakt pojednania. Byłbym rad, gdybyśmy powrócili do ważnego dialogu dotyczącego polskich strat wojennych w zakresie dóbr kultury - oświadczył. Jak mówił, w wyniku grabieży wojennej Polska straciła ponad pół miliona cennych dzieł sztuki. - Jeszcze większe były straty wynikające z systemowego niszczenia polskiego dziedzictwa kulturalnego. Polskie straty w księgozbiorach idą w setki milionów woluminów. Straty w architekturze, zwłaszcza warszawskiej, sięgają 90 procent przedwojennej tkanki miejskiej - wyliczał prezydent.

- Uporządkowanie tych spraw jest dla nas ważne. Liczę na to, że storna niemiecka podejmie działania w tym zakresie - powiedział Duda.

Steinmeier: miejsce pamięci unaoczni dzisiejszym pokoleniom ogrom cierpień Polski

Steinmeier przypomniał zaś podczas spotkania, że prowadzone są prace nad utworzeniem w Berlinie miejsca pamięci polskich ofiar niemieckiej okupacji. - Dobrze, że na podstawie uchwały niemieckiego Bundestagu w sposób naprawdę intensywny, ale również w ramach ścisłej polsko-niemieckiej wymiany poglądów, prowadzone są obecnie prace dotyczące utworzenia i kształtu miejsca upamiętnienia polskich ofiar narodowego socjalizmu w Berlinie. I to nie gdziekolwiek w Berlinie, tylko w samym sercu Berlina - podkreślił.

Mówił, że będzie to miejsce widoczne dla berlińczyków, Polaków i osób z całego świata odwiedzających niemiecką stolicę Jak dodał, będzie to miejsce, które "unaoczni dzisiejszym pokoleniom ogrom cierpień i niewyobrażalnych zniszczeń, jakich doświadczyła Polska". Miejsce pamięci - wskazywał Steinmeier - będzie miało charakter historyczny, a jednocześnie skierowany w przyszłość, będzie "miejscem niemiecko-polskim i europejskim, pomnikiem i również miejscem spotkań".

O projekcie tym mówił też podczas spotkania prezydent Duda. Podkreślił, że cieszy go ta inicjatywa. Ocenił, że będzie to gest, który zostanie przyjęty w Polsce z uznaniem. Oświadczył też, że chciałby, aby prezydenci Polski i Niemiec odsłonili taki pomnik nie później niż w 2024 roku - w 85. rocznicę wybuchu II wojny światowej.

30. rocznica podpisania polsko-niemieckiego traktatu

17 czerwca 1991 roku w Bonn kanclerz RFN Helmut Kohl i premier RP Jan Krzysztof Bielecki podpisali traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy.

Wraz z parafowanym siedem miesięcy wcześniej traktatem o granicy na Odrze i Nysie otworzył on nowy rozdział w relacjach obu państw. Jak zapisano w pierwszym artykule traktatu - Polska i Niemcy mają "dążyć do stworzenia Europy, w której przestrzegane są prawa człowieka i podstawowe wartości, a granice utracą dzielący charakter".

Autor:momo, akr/kab, mtom

Źródło: PAP