Policjanci z Lublińca poszukuje osób, które mają nagrania z 18 lipca (między godziną 17 a 20) z autostrady A1. Zależy im na filmach z wideorejestratorów, które pokazują czarne Audi A8 na odcinku w kierunku Łodzi od węzła Żory–Rowień do Miejsca Obsługi Podróżnych Starcza. Proszę o przekazanie nagrań.
O sprawie wielokrotnie pisaliśmy na naszym portalu. 18 lipca na autostradzie A1 pod Częstochową kierowcy zatrzymali mężczyznę prowadzącego Audi. Wśród osób, które zareagowały na niebezpieczną jazdę mężczyzny byli nasza dziennikarka Irena Bazan-Suliga oraz operator Paweł Skalski.
Jak wspominał drugi z wymienionych, kierowca jechał po autostradzie slalomem i zatrzymał się po uderzeniu w bok ciężarówki. Tuż przed ujęciem obywatelskim próbował zamienić się miejscami z pasażerem.
Na miejsce przyjechała policja. Kierowca miał w wydychanym powietrzu około 2,7 promila alkoholu, a na koncie dwa sądowe zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Konsekwencje dla prokuratora
Mężczyzna został wypuszczony do domu w wyniku decyzji prokuratorki, która tego dnia miała dyżur w Prokuraturze Rejonowej w Lublińcu (fragment autostrady, gdzie doszło do zatrzymania 36-latka, leży na terenie powiatu lublinieckiego). Nie zastosowano żadnej z form dozoru. Gdy zostało to nagłośnione, prokuratura podjęła kroki.
- Prokurator okręgowy w Częstochowie zdecydował o wszczęciu postępowania służbowego. Celem tego postępowania jest wszechstronne ustalenie okoliczności tej sprawy, a w szczególności ocena zasadności decyzji podjętych przez prokuratora w czasie konsultacji z policją - mówił nam Tomasz Ozimek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.
Odwołany został zastępca prokuratora rejonowego w Lublińcu.
Jak informowała 24 lipca prokuratura, decyzją sądu, Krzysztof K. trafił ostatecznie do aresztu na trzy miesiące. Przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa i powiedział, że 18 lipca wypił znaczne ilości alkoholu.