Mateusz Morawiecki mówił po decyzji Komitetu Politycznego Prawa i Sprawiedliwości, który uznał, że sprawa parlamentarzystów, którzy nie podpisali partyjnej "lojalki", zostanie skierowana do rzecznika dyscypliny PiS: - Polaków naprawdę nie interesuje to, czy gdzieś w jakiejś partii istnieje komitet czy rzecznik dyscyplinarny. [...] Chcemy się z całą pewnością skoncentrować na najważniejszych sprawach, które przynależą do obowiązków każdego posła opozycji, czyli punktowania tego rządu.
Zwrócił się też do wyborców PiS. - Czy oczekujecie dalej takiego kiepskiego serialu, gdzie będziemy się zajmowali sami sobą? Czy w ślad za decyzją pana prezesa z piątku [24 lipca - red.] o usunięciu nas z partii oczekujecie otwarcia nowego rozdziału? - pytał.
Pytam mieszkańców trzech miejscowości województwa łódzkiego, gdzie w wyborach parlamentarnych w 2023 roku kandydaci z list PiS otrzymali ponad 50 proc. głosów o to, co myślą o rozłamie w partii Jarosława Kaczyńskiego i o działaniach Mateusza Morawieckiego.