Robert Fico przyznał, że w poniedziałek odwiedzi państwową słowacką sieć przesyłową energii elektrycznej (SEPS) i poprosi ją o wstrzymanie awaryjnych dostaw energii elektrycznej na Ukrainę. Stwierdził jednocześnie, że smutnym jest przedkładanie przez Unię Europejską interesów Ukrainy nad interesy swoich państw członkowskich.
- Nieufność wobec UE rośnie w brutalnym tempie i spowoduje, że UE nie będzie w stanie podejmować ważnych decyzji, które wymagają zgody wszystkich państw członkowskich UE - powiedział Fico i dodał, że problemem będzie zatwierdzenie kolejnego pakietu sankcji wobec Rosji, uzgodnienie na najbliższym szczycie środków wspierających konkurencyjność UE oraz sposobu obniżenia cen energii elektrycznej.
Premier oświadczył również, że wszelkie porozumienia pokojowe dotyczące konfliktu na Ukrainie muszą być przyjmowane tylko przy pełnym udziale Ukrainy. Fico stwierdził, że nie chce, aby kraj ten podzielił los Czechosłowacji z 1938 roku. Jednak według niego całe obciążenie wojną na Ukrainie bierze na siebie Europa, co, jak dodał, w obecnej sytuacji gospodarczej jest szaleństwem.
Wspomniał również słowa niemieckiego kanclerza Friedricha Merza, że Europa musi zapewnić, aby Rosja nie była już w stanie prowadzić wojny ani militarnie, ani gospodarczo. - Oświadczenia niemieckiego kanclerza federalnego jasno pokazują, że wsparcie militarne dla Ukrainy będzie kontynuowane za wszelką cenę, bez względu na wyraźne porażki militarne Ukrainy, bez względu na to, że konflikt ten nie ma rozwiązania militarnego - stwierdził.
Zaatakowali Rosjanie, Fico wini Zełenskiego
Fico zarzuca Zełenskiemu celowe wstrzymanie dostaw rosyjskiej ropy poprzez rurociąg Przyjaźń, co ma mieć związek z wyborami na Węgrzech. Rurociąg w pobliżu stacji kompresorowej w Brodach na Ukrainie został zniszczony podczas rosyjskiego nalotu pod koniec stycznia. Premier, powołując się na źródła wywiadowcze, utrzymuje, że mógłby podjąć już normalną pracę.
Jedyna znajdująca się na terytorium Słowacji i należąca do węgierskiego koncernu MOL rafineria Slovnaft pracuje dzięki uwolnieniu przez rząd rezerw strategicznych. Rząd ogłosił stan wyjątkowy w sektorze naftowym.
Opracował Michał Malinowski
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/DOMINIKA KORTVELYESIOVA