Pierwsza eutanazja dziecka w Holandii. Sprawę bada prokuratura

shutterstock_712673185
Wystąpiła z wnioskiem o eutanazję. Zadeklarowała, że chce być dawczynią narządów
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: A3pfamily/Shutterstock
W Holandii doszło do pierwszej w historii eutanazji nieuleczalnie chorego dziecka - podał holenderski nadawca publiczny NOS. Sprawa trafiła do specjalnej komisji, a prokuratura oceni, czy lekarz działał zgodnie z prawem.

Ministra zdrowia Holandii Sophie Hermans poinformowała parlament, że zgłoszenie dotyczące pierwszego takiego przypadku wpłynęło pod koniec ubiegłego roku do specjalnej komisji powołanej do oceny tego rodzaju spraw. Komisja zapoznała się z przypadkiem i rozmawiała z lekarzem, który uczestniczył w zakończeniu życia dziecka.

Przepisy dotyczące eutanazji dzieci w Holandii

Od 2024 roku w Holandii możliwe jest aktywne zakończenie życia dziecka w wieku od roku do 12 lat, jeżeli cierpi ono w sposób niemożliwy do zniesienia i bez perspektyw poprawy. Decyzja musi zostać podjęta w porozumieniu z rodzicami. Wcześniej podobne przepisy dotyczyły jedynie noworodków oraz dzieci powyżej 12. roku życia.

Opinia komisji została przekazana prokuraturze, która ostatecznie oceni, czy lekarz działał zgodnie z prawem. Według NOS jej zalecenie ma być wkrótce upublicznione. W piśmie ministry nie podano szczegółów sprawy, w tym wieku dziecka, płci ani rodzaju choroby.

Regulacja dotyczy dzieci, co do których zakłada się, że umrą w niedługim czasie, a ich cierpienia nie można skutecznie złagodzić. Jak podaje NOS, chodzi między innymi o przypadki ciężkich wad wrodzonych mózgu, płuc lub serca oraz chorób metabolicznych.

Gdy przepisy wchodziły w życie, szacowano, że będą stosowane najwyżej w kilku przypadkach rocznie. Regulacja budziła w Holandii kontrowersje polityczne i etyczne, ponieważ dotyczy dzieci niezdolnych do samodzielnego wyrażenia woli. Część ekspertów wskazywała też, że lekarze mogą obawiać się odpowiedzialności karnej, gdyż ostateczna ocena należy do prokuratury, a nie do komisji.

OGLĄDAJ: Walczyła, by umrzeć i dopięła swego. "Po tej historii mam tysiące pytań"
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: PAP
Czytaj także: