Co dalej ze Zbigniewem Ziobrą? Przemysław Rosati o procedurze ekstradycji z USA

Zbigniew Ziobro
Ekstradycja Zbigniewa Ziobry? Przemysław Rosati o procedurze
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Art Service/PAP
Na końcu decyzję o ekstradycji podejmuje sekretarz stanu lub inna wyznaczona przez niego osoba, czyli jest to stricte polityczne - powiedział prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Przemysław Rosati. W TVN24 komentował najnowszą decyzję sądu w sprawie Zbigniewa Ziobry.

W poniedziałek rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie ds. karnych Anna Ptaszek poinformowała, że sąd nie uwzględnił wniosku o wydanie europejskiego nakazu aresztowania wobec posła PiS i byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Przekazała także, że sąd nie uwzględnił również wniosku o wydanie nakazu aresztowania wobec Ziobry, w przypadku gdyby ten przebywał na terenie Wielkiej Brytanii.

Dopytywana o uzasadnienie wydanych w poniedziałek postanowień podała, że - jeśli chodzi o ENA - chodzi o niewykazanie, że Ziobro przebywa na terenie Unii Europejskiej lub będzie podróżował na teren Unii, natomiast w drugim przypadku - analogicznie - o niewykazanie tych kwestii w odniesieniu do Wielkiej Brytanii.

Informacje te komentował w TVN24 prezes Naczelnej Rady Adwokackiej i sędzia Trybunału Stanu Przemysław Rosati. Powiedział, że nie jest zaskoczony decyzją Sądu Okręgowego.

- Zgodnie z obowiązującymi przepisami europejski nakaz aresztowania może być wydany tylko za osobą, która przebywa na terytorium Unii Europejskiej. Ustawa posługuje się sformułowaniem, że należy uprawdopodobnić, że osoba, w stosunku do której ma być wydany europejski nakaz aresztowania, faktycznie przebywa na terytorium Unii - przekazał.

Rosati zwrócił uwagę, że "ta sprawa wydaje się jasna". - Jeżeli okoliczności, które zostały ujawnione przez media, wskazują na to, iż (były) minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro przebywa na terytorium Stanów Zjednoczonych, to podstawowa przesłanka nie jest spełniona - podsumował.

Rosati o procedurze ekstradycji z USA

Pytany, jakimi narzędziami dysponuje Polska w tej sprawie, Rosati wspomniał o procedurze ekstradycyjnej.

- Wniosek składa prokurator generalny drogą dyplomatyczną. Jest skierowany do Departamentu Stanu w Stanach Zjednoczonych, następnie przekazywany do sądu, który decyduje o dopuszczalności przeprowadzenia ekstradycji. To, co jest istotne, na końcu decyzję podejmuje sekretarz stanu lub inna wyznaczona przez niego osoba, czyli jest to de facto decyzja stricte polityczna - podkreślił.

Dodał, że może być to procedura "długotrwała" i "kwestia kilku lat". Dodał, że w tej sprawie "można spodziewać się wszystkiego". Tłumaczył przy tym, że procedura ekstradycji będzie zależna od tego, czy polska prokuratura będzie "skutecznie prezentowała argumenty przemawiające za tym, żeby przeprowadzić" tę procedurę.

Rosati ocenił, że decyzja o odmowie wydania ENA nie będzie miała wpływu na wniosek o ekstradycji. Pytany był dalej, czy odebranie Ziobrze statusu uchodźcy oraz tak zwanego paszportu genewskiego zmienia jego sytuację w USA.

- Proszę pamiętać, że Stany Zjednoczone, w odniesieniu do konwencji genewskiej, która reguluje kwestie dotyczące statusu szeroko rozumianego prawa azylu (...) zajmują ostrożne stanowisko. To znaczy, że Stany Zjednoczone teoretycznie są stroną tej konwencji, natomiast nie w odniesieniu do wszystkich protokołów - powiedział.

Według niego, USA mogą uregulować status Ziobry na swoim terytorium, "przyznając mu uprawnienie do legalnego pobytu, przemieszczania się i funkcjonowania na terytorium Stanów Zjednoczonych", i wydając mu "quasi dokument podróżny". - To nie oznacza, że będzie mógł podróżować po całym świecie, dlatego że będzie musiał liczyć się z tym, że w momencie opuszczenia Stanów Zjednoczonych jego sytuacja prawna może ulec zmianie - dodał.

Źródło: TVN24
Czytaj także: