Informację o śmierci polityka potwierdziła peruwiańska państwowa komisja wyborcza (JNE). Napoleon Beccera, kandydat centrowej Partii Pracowników i Przedsiębiorców (PTE) na urząd prezydenta Peru, zginął w niedzielę w następstwie obrażeń odniesionych w wypadku, do którego doszło podczas podróży na spotkanie z sympatykami. W wypadku samochodowym "obrażenia odniosły też inne osoby", dodano.
Śmierć polityka potwierdziła także w niedzielę wieczorem Emily Silva, członkini komitetu wyborczego Beccery, precyzując, że do wypadku doszło w gminie Pilpichaca, w prowincji Huancavelica, w środkowym Peru.
Burmistrz tej gminy Balvin Huamani w rozmowie z radiem RPP poinformował, że Beccera zmarł już po przetransportowaniu go do placówki medycznej. Sprecyzował, że auto polityka z nieznanych jeszcze przyczyn zjechało z trasy wpadając do przydrożnego rowu. Huamani dodał, że w wypadku ranne zostały jeszcze trzy inne osoby. Stan zdrowia dwóch z nich określił jako "ciężki".
Kryzys polityczny i wybory w Peru
Napoleon Beccera miał 61 lat. Był jednym z 36 kandydatów w wyborach prezydenckich zaplanowanych na 12 kwietnia. Peru zmaga się z kryzysem politycznym. Od 2018 roku prezydenturę sprawowało siedmioro polityków, którzy zmieniali się w wyniku rezygnacji lub dymisji.
Dotychczasowy tymczasowy prezydent Peru Jose Jeri został w połowie lutego odwołany wskutek decyzji parlamentu po tym jak został sfilmowany w restauracji na spotkaniu z chińskim biznesmenem. Jose Jeri na stanowisku znalazł się w październiku 2025 roku po odwołaniu z urzędu byłej prezydent Diny Boluarte.
Opracowała Paulina Borowska / AM
Źródło: PAP, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: diario24horas/X