Świat

Peggy Fosset: Uznajcie męża za zmarłego

Świat

TVN24Fosset zaginął prawie trzy miesiące temu

- Jak wszyscy mogą sobie wyobrazić, to trudny dzień dla naszej rodziny - napisała w oświadczeniu Peggy Fossett, po tym, jak wystąpiła do sądu w rodzinnym Cook w stanie Illinois o oficjalne uznanie jej męża Steva za zmarłego. Amerykański milioner zaginął na początku września.

- Pozostajemy w żałobie, ale po upływie prawie trzech miesięcy od zaginięcia czujemy, że trzeba zaakceptować fakt, iż Steve nie przeżył - czytamy w 57-stronicowym oświadczeniu pani Fossett. Wdowa wystąpiła do sądu o rozpoczęcie postępowania spadkowego. Rozdysponowanie majątku Fossetta zgodnie z jego wolą może zająć dwa do trzech lat - przewiduje dziennik "Chicago Tribune". W podaniu napisano, że fortuna Steve'a Fossetta to "kwota ośmiocyfrowa" (w dolarach), ulokowana m.in. w nieruchomościach.

Według dokumentu, milioner nie miał "żadnych powodów, by zniknąć" dobrowolnie. Jak zapewniła pani Fossett, jej mąż był "w formie fizycznej, szczęśliwy i całkowicie pochłonięty swoją pasją", w tym obmyślaniem projektu jednoosobowej łodzi podwodnej, w której chciał pobić rekord świata. Dodała też, że nie miał żadnych długów czy kłopotów finansowych.

Ostatnia wyprawa

63-letniego Fossetta po raz ostatni widziano 3 września, gdy wystartował małym, jednosilnikowym samolotem ze swego ranczo w Nevadzie, nie nawiązując kontaktu radiowego z kontrolerami lotu. Milioner udał się na krótki lot dla przyjemności, a nie rozpoznawczy przed kolejną próbą bicia rekordu, jak wcześniej podawano. - Miał ze sobą tylko butelkę wody i zamierzał wrócić w ciągu dwóch-trzech godzin - oświadczyła Peggy Fossett. Steve Fossett nie miał przy sobie spadochronu ani przenośnego urządzenia, które mogło nadać sygnał o zagrożeniu. Z tego, które znajdowało się na pokładzie jego samolotu, nie wysłano żadnego komunikatu.

Po miesiącu intensywnych poszukiwań władze stanu Nevada 3 października zawiesiły dalszą akcję, ale po czterech tygodniach wznowiono akcję. Fossett dorobił się majątku na amerykańskim rynku papierów wartościowych. Jego życiową pasją stało się jednak bicie rekordów w różnych dyscyplinach. W 2002 roku jako pierwszy okrążył samotnie ziemię balonem. Przed dwoma laty odbył pierwszą podróż bez lądowania samolotem dookoła świata. Ustanowił łącznie 115 rekordów; większość z nich nie została jeszcze pobita.

Źródło: PAP, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: TVN24