Pedofil z BBC okazał się też nekrofilem

TVN24


Szokujące doniesienia z Wielkiej Brytanii. Znany brytyjski prezenter Jimmy Savile przez dekady gwałcił nie tylko dzieci i dorosłych. Okazuje się, że był również nekrofilem. Jako wolontariusz pracujący w szpitalu molestował zwłoki przetrzymywane w kostnicy. Takie są najnowsze ustalenia brytyjskich śledczych.

- Zarzuty dotyczące jego zachowań w kostnicy są niezwykle niepokojące. Jako zatrudniony tam wolontariusz pomagał przy transporcie zwłok z oddziałów do kostnicy. Wiemy na pewno o jego niezdrowej fascynacji zmarłymi. Wiemy też, że w latach 80. dostęp do szpitalnych kostnic był prawie nieograniczony - poinformowała na konferencji prowadząca śledztwo Sue Proctor. Jimmy Savile był jednym z najbardziej znanych prezenterów telewizyjnych na Wyspach. Przez kilkadziesiąt lat prowadził w BBC popularne programy muzyczne i rozrywkowe. Za swoją działalność charytatywną został odznaczony Orderem Imperium Brytyjskiego, otrzymał również szlachectwo. Zmarł w 2011 roku w wieku 86 lat.

Sprawa wyszła na jaw po jego śmierci

Rok później na jaw zaczęły wychodzić przypadki gwałtów, których miał dokonywać na nieletnich. Na policję zaczęły się zgłaszać dziesiątki ofiar Savile'a. Przez kilkadziesiąt lat dziennikarz molestował i gwałcił dziewczynki, chłopców i dorosłych w wieku od 5 do 75 lat.

Jak wynika z najnowszego raportu opublikowanego przez brytyjskich śledczych, uczestnicząc w wolontariacie w ramach działalności charytatywnej Savile często odwiedzał szpitale, szkoły i sierocińce. Wśród jego ofiar znaleźli się pacjenci, ale też personel i członkowie rodzin odwiedzający chorych. W raporcie opisany jest przypadek 10-letniego chłopca czekającego ze złamaną ręką na prześwietlenie, który był napastowany przez Savile'a. Pedofil miał też molestować i gwałcić dzieci leżące na szpitalnych łóżkach po trudnych operacjach. - Wciąż mam w nocy koszmary. Wiele osób patrzy na mnie, jak normalnie rozmawiam, jak się zachowuję i wydaje im się, że wszystko jest w porządku. Ale nie jest. Wciąż mam koszmary i śni mi się, że jestem z nim zamknięty - przyznał George, ofiara Savile'a.

Nikt nie został ukarany

Savile nigdy nie odpowiedział za swoje zbrodnie, bo zmarł, zanim wyszły na jaw. Do molestowania i gwałtów dochodziło w co najmniej 28 placówkach na terenie całej Wielkiej Brytanii. Trudno uwierzyć, że przez kilkadziesiąt lat nikt niczego niepokojącego nie zauważył. Zwłaszcza, że Savile słynął z wulgarnego języka i z nieprzyzwoitego komentowania wyglądu innych osób.

Brytyjscy śledczy nie wskazują jednak nikogo, kto dzisiaj mógłby ponieść odpowiedzialność za to, że dochodziło do gwałtów. Zarzutów nie usłyszeli ani opiekunowie, ani lekarze, ani dyrektorzy szpitali czy domów dziecka.

Autor: kło//rzw/kwoj / Źródło: tvn24