Od październikowego pożaru platforma jest cały czas w naprawie, ale najwyraźniej nie jest jej dane powrócić do stanu sprzed katastrofy. Podczas robót remontowych zapaliła się bowiem wyciekająca ropa, która spowodowała eksplozję. Żaden z robotników na szczęście nie ucierpiał.
Koncern naftowy, do którego należy platforma, ma problemy także na brzegu. Już dwukrotnie w tym roku ktoś wysadzał ropociągi, którymi czarne złoto transportowane jest do rafinerii. Mimo to firma nie zamierza się poddawać i zapowiada, że będzie kontynuować wydobycie cennego surowca.
Źródło: APTN