O zdarzeniu poinformowali strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Broku niedaleko Ostrowi Mazowieckiej.
"O godzinie 05:02 zostaliśmy zadysponowani do wypadku z udziałem dwóch samochodów na DW694 Brok-Poręba. Nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz udzieleniu pierwszej pomocy medycznej" - czytamy we wpisie facebookowym OSP w Broku.
Na miejscu pracowali też: zastęp Państwowej Straży Pożarnej Ostrów Mazowiecka oraz policjanci. - To kolizja, nie było osób poszkodowanych - przekazała nam rzeczniczka miejscowej policji aspirant Marzena Laczkowska.
Porzucił auto, poszedł na stację
Policjantka przekazała nam później więcej szczegółów zdarzenia.
- Funkcjonariusze ustalili na miejscu, że kierujący Hondą, z nieznanych przyczyn, zjechał na przeciwny pas ruchu, zderzając się z Fiatem. Po zderzeniu kierowca Hondy uciekł. Funkcjonariusze przebadali 41-latka kierującego Fiatem, był trzeźwy i nie wymagał pomocy medycznej - poinformowała rzeczniczka.
Samochód został odholowany, a policjanci zaczęli szukać kierowcy, który uciekł. Nie było go w pobliskim lesie.
- Przed godziną 9 otrzymaliśmy zgłoszenie o mężczyźnie, który przebywa na stacji paliw w Broku i jest prawdopodobnie sprawcą porannej kolizji. Policjanci zatrzymali 31-latka z województwa lubelskiego. Miał 3,5 promila alkoholu w organizmie. Został już osadzony w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych - zaznaczyła aspirant Laczkowska.
Dalsze czynności z 31-latkiem będą możliwe po jego wytrzeźwieniu.