Świat

Ostatni rejs atomowego giganta. Tym razem na holu

Świat

US NavyLotniskowiec już nie jest w stanie sam się poruszać. Za napęd służą liczne holowniki

Pierwszy na świecie atomowy lotniskowiec, amerykański USS Enterprise, odbył prawdopodobnie swój ostatni rejs. Ciągnięty przez holowniki trafił do stoczni w Newport News, gdzie zostaną wymontowane reaktory i rozpocznie się rozbiórka okrętu.

Liczący już ponad 60 lat lotniskowiec zakończył służbę w grudniu 2012 roku. Od tamtego czasu stał w bazie US Navy w Newport, gdzie demontowano z niego wszelkie wyposażenie mogące jeszcze się przydać i mające charakter wojskowy.

"Odchudzony" lotniskowiec musi teraz przejść kluczowy element rozbiórki, mianowicie wymontowanie ośmiu rektorów z głębi kadłuba i usunięcie z nich zużytego paliwa jądrowego. Jedyna stocznia w Stanach Zjednoczonych przystosowana do takiej operacji znajduje się w Newport News, położonej nieco ponad dziesięć kilometrów od bazy w której stał USS Enterprise. Pozbawiony już napędu okręt został odholowany z jednego miejsca na drugie w czwartek. Na pokładzie było 150 pracowników stoczni, którzy byli ostatnimi osobami odbywającymi rejs na starym lotniskowcu.

Okręt został ogołocony z większości sprzętu. Zniknęły między innymi charakterystyczne anteny radarowe z nadbudówkiUS Navy
Podczas ostatniego rejsu na pokładzie była tylko szkieletowa załogaUS Navy

Długa historia

"Big E" jak nazywano USS Enterprise w US Navy, jest już ósmą jednostką noszącą tą nazwę w historii amerykańskiej floty. Jego budowę rozpoczęto w 1958 roku. Służbę pełnił aktywnie od 1961 roku do 2012. Tuż po przyjęciu w szeregi US Navy został skierowany ku wybrzeżom Kuby, gdzie brał udział w blokadzie podczas Kryzysu Kubańskiego. USS Enterprise był pierwszym lotniskowcem napędzonym energią atomową. Pomysł okazał się bardzo udany i obecnie wszystkie amerykańskie lotniskowce mają tego rodzaju napęd. Reaktory stały się też zgubą okrętu. Konieczność ich wymontowania i utylizacji oznacza zdewastowanie znacznej części kadłuba, co czyni ewentualną przebudowę na okręt muzeum zbyt kosztowną w dobie cięć wydatków budżetowych. Pytaniem pozostaje to, jak skończy okręt. Może zostać rozebrany na złom do cna, albo zatopiony jako sztuczna rafa koralowa. Gdyby wybrano tą ostatnią opcję to USS Enterprise odbędzie jeszcze jedną, finalną, podróż.

Autor: mk//gak / Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: US Navy