"Chciałem jedną rzecz Sławoszowi przypomnieć". Syn Papcia Chmiela nie krył śmiechu

Artur Chmielewski
Artur Chmielewski z Tytusem w TVN24
Źródło: TVN24
Trzymam go za słowo - mówi w TVN24 Artur Chmielewski, naukowiec NASA i syn słynnego Papcia Chmiela, przypominając o obietnicy Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego. Polski astronauta miał zapewnić, że następnym razem weźmie ze sobą w kosmos maskotkę - Tytusa.

Artur Chmielewski na co dzień pracuje w Jet Propulsion Laboratory, czyli w Laboratorium Napędów Odrzutowych NASA w Pasadenie. Polski naukowiec w wydaniu specjalnym w TVN24 na krótko przed startem misji Artemis II mówił o eksploracji kosmosu i swojej pracy.

Gdy prowadzący wydanie specjalne Piotr Jacoń dziękował już swemu rozmówcy za wywiad, ten przerwał dziennikarzowi, zwracając się do wcześniejszego gościa programu, Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego. - Chciałem jedną rzecz Sławoszowi przypomnieć - powiedział Chmielewski w środę przed północą.

"Tytus będzie naszym polskim testem na mikrograwitację"

Jak zauważył, obecnie astronauci zabierają ze sobą w kosmos rozmaite "zabaweczki", które służą jako instrumenty do testowania mikrograwitacji. - Jak lata, to znaczy, że jest mikrograwitacja, nieważkość - wyjaśnił naukowiec. - A Sławosz mi powiedział, że jak będzie następnym razem leciał, to weźmie ze sobą Tytusa. I Tytus będzie naszym polskim testem na mikrograwitację. Proszę to Sławoszowi przypomnieć. Trzymam go za słowo - dodał, nie kryjąc śmiechu, po czym wyciągnął maskotkę Tytusa w hełmie astronauty.

Artur Chmielewski z Tytusem
Artur Chmielewski z Tytusem
Źródło: TVN24

Komiksowy debiut Tytusa, Romka i A'tomka ma związek z podbojem kosmosu. Henryk Jerzy Chmielewski (1923-2021) na pomysł komiksu o dwóch chłopcach i małpie wysłanej w kosmos wpadł już w 1956 roku. Wówczas historia nie znalazła uznania w redakcji "Świata Młodych". Wydrukowaną ją dopiero jesienią 1957 roku, kiedy ZSRR wystrzelił pierwszy Sputnik.

Redagował AM

Czytaj także: