Prezydent Karol Nawrocki przyjął w środę ślubowanie od dwóch z sześciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wybranych w marcu przez Sejm. Szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki mówił o poważnych uchybieniach, których miała dopuścić się większość parlamentarna. Premier Donald Tusk zapewnił zaś, że wszyscy kandydaci złożą ślubowanie w obecności prezydenta lub nie i będą sędziami "tak, czy inaczej".
Zaledwie kilka tygodni wcześniej politycy Prawa i Sprawiedliwości zmienili swoje zdanie o 180 stopni, by nie dopuścić do zmian w TK. Pokazujemy pięć takich politycznych fikołków.
1. PiS podważa własną ustawę
Na początku lutego 2026 roku posłowie PiS złożyli wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. Domagają się zbadania zgodności z konstytucją dwóch kluczowych przepisów ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego oraz trzech przepisów z regulaminu Sejmu. Wszystkie dotyczą wyboru sędziów TK.
17 marca posłów PiS przed Trybunałem reprezentowało dwóch byłych wiceministrów sprawiedliwości Michał Wójcik i Marcin Warchoł, ten drugi jest doktorem prawa.