Przeskoczył płot, wszedł do biura i strzelił. Zarzuty i areszt dla napastnika z łódzkiej fabryki

Sprawca został zatrzymany
Wszedł do fabryki z bronia, oddał strzały. Zarzuty dla zatrzymanego
Źródło: TVN24
Miał rewolwer i sześć noży. 42-letni mężczyzna, który przez 14 lat pracował w jednej z łódzkich fabryk, usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa po tym, jak w środę otworzył ogień do swojego byłego przełożonego. Usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany.

42-latka w czwartek przed godziną 10 doprowadzono do prokuratury, gdzie został przesłuchany i usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa, stosowania gróźb i posiadania narkotyków. Grozi mu dożywocie. Jak podaje prokuratura, mężczyzna wszedł na teren fabryki, strzelił w szklane drzwi i dostał się do budynku. Miał przygotowane kilka scenariuszy tego, co w niej zrobi. W środku oddał strzały w kierunku swojego byłego przełożonego. Na miejscu zabezpieczono jak dotąd dwie łuski.

Broń, którą zabezpieczono przy mężczyźnie, to czarnoprochowy rewolwer. - Oprócz tej broni czarnoprochowej, którą się posługiwał, zabezpieczono także trytytki długości 30 centymetrów, sześć noży (dwa noże typu finka i cztery scyzoryki) oraz gaz pieprzowy - wymienia Marta Stachowiak-Klimaszewska, prokurator rejonowa Łódź Polesie.

Prokurator o zarzutach dla mężczyzny
Źródło: TVN24

"W trakcie przesłuchania mężczyzna nie przyznał się do popełnienia przestępstw związanych z usiłowaniem pozbawienia życia oraz grożeniem; wskazał, że działania na terenie zakładu pracy podjął z uwagi na swoje wcześniejsze złe relacje z przełożonym. Podejrzany wyjaśnił, że rozważał popełnienie samobójstwa na terenie zakładu z uwagi na śmierć swojego psa. Prokuratura uznała te wyjaśnienia za niewiarygodne, między innymi z uwagi na całokształt zachowania podejrzanego, który po oddaniu strzałów gonił pokrzywdzonego. Wskazywało to na zaplanowany i zorganizowany charakter przedsięwzięcia" - podano w komunikacie łódzkiej prokuratury okręgowej.

Prokuratura złożyła wniosek o tymczasowe aresztowanie 42-latka. Zdaniem śledczych zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, że mężczyzna mógłby popełnić kolejne przestępstwo z zastosowaniem przemocy. Sąd przychylił się do tego wniosku i wydał decyzję o trzymiesięcznym areszcie dla podejrzanego.

Jak podkreślono, mężczyzna jest w złej kondycji psychicznej, mówił śledczym, że niedawno zmarła mu matka, a on sam choruje, stąd prawdopodobnie trafi na obserwację psychiatryczną.

Wszedł do fabryki i oddał strzał

Do zdarzenia na terenie fabryki Gillette w Łodzi doszło w środę ok. godz. 7. Na teren zakładu dostał się były pracownik firmy i oddał strzały do mężczyzny zatrudnionego w firmie, potem uciekł.

- Otrzymaliśmy zgłoszenie o tym, że na teren jednej z fabryk na terenie Nowego Józefowa (rejon przemysłowy w Łodzi - red.) wszedł były pracownik tego zakładu, który oddał strzał w kierunku innego pracownika - informowała aspirant Kamila Sowińska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Łodzi. Dodała, że napastnik ma 42 lata.

- Na szczęście w zdarzeniu nikt nie został poszkodowany. Z budynku ewakuowano 400 osób i wszyscy pracownicy potwierdzili już swoją obecność, co jedynie potwierdza, że nie było rannych - przekazywała. 

Ewakuacja w fabryce w Łodzi
Ewakuacja w fabryce w Łodzi
Źródło: TVN24

Jak dodała policja, 42-letni mężczyzna przebywał w obrębie zakładu. Do późnego popołudnia trwały z nim negocjacje. Na miejscu działali policyjni kontrterroryści. Teren wokół zakładu był otoczony przez policjantów.

Łódź. Policja o ewakuacji fabryki Gillette
Źródło: TVN24

Reporterka TVN24 Katarzyna Pasikowska rozmawiała z jednym z ewakuowanych z zakładu mężczyzn. - Myślałem, że to zwykły alarm przeciwpożarowy. Dopiero jak policja przyjechała, okazało się, o co chodzi. Nie słyszałem żadnego huku. Ewakuacja sprawnie przebiegała - powiedział.

Świadkowie o ewakuacji fabryki w Łodzi
Źródło: TVN24

Napastnika udało się zatrzymać przed godziną 17. Jak informowała policja, negocjacje zakończyły się sukcesem.

- Mężczyzna został zatrzymany przez SPKP (Samodzielne Pododdziały Kontrterrorystyczne Policji - red.). Nie był agresywny. Jest przewożony do komisariatu policji w Łodzi, gdzie będą z nim wykonywane czynności procesowe. Na miejscu jeszcze wiele pracy przed nami, zabezpieczanie materiału dowodowego. Broń także została zabezpieczona - przekazała po godzinie 17.30 komisarz Edyta Machnik, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

Sprawca został zatrzymany
Sprawca został zatrzymany
Źródło: PAP/Marian Zubrzycki

Nikt w zdarzeniu nie ucierpiał. - Negocjacje doprowadziły do tego, że mężczyzna zbliżył się do policjantów. Wtedy kontrterroryści przejęli mężczyznę – przekazała Machnik.

W trakcie zatrzymania mężczyzna nie był agresywny, nie padły też strzały.

Mężczyzna z bronią w fabryce, strzelił w kierunku pracownika. Został zatrzymany
Źródło: TVN24

Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych i potrzebujesz porady lub wsparcia, tutaj znajdziesz listę organizacji oferujących profesjonalną pomoc. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń na numer 997 lub 112.

Paweł Jasiak: będzie wniosek o tymczasowy areszt dla napastnika
Źródło: TVN24
Edyta Machnik o okolicznościach zatrzymania 42-latka
Źródło: TVN24
Prokuratura o zdarzeniu na terenie fabryki w Łodzi
OGLĄDAJ: Wybory na Węgrzech. Oglądaj "Fakty po Faktach"
12 1925 fpf cl-0003

Wybory na Węgrzech. Oglądaj "Fakty po Faktach"

12 1925 fpf cl-0003
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: